kłaczek
Fanka BB :)
Katrina, ja sie nie bardzo znam, ale zastanawia mnie procedura wywolania porodu... Bo na logike, to poki nic sie nie dzieje (chodzi mi o objawy przenoszenia), to jednak dziecko chyba decyduje kiedy jest gotowe. Ja wiem, ze zwykle stosuje sie wywolanie porodu jesli jest po terminie, ale tak mi przyszlo do glowy glupio.. Czy to sie robi dla dobra dziecka, na wszelki wypadek, czy zeby nie kontrolowac ciazy pod katem przenoszenia wlasnie... Sama nie mialam okazji sprawdzac bo mi sie dzieci zwykle same decydowaly, ale jeden porod mialam na oxytocynce bo sie akcja wypiela, a mieli spory ruch... A nich szlag trafi takie przyspieszanie! Brrr...
Ollena, to ja TAK FAJNIE nie mam... Nie ma opcji, ze mnie rece odlatuja, a Rajmund (o ile jest w domu) ma w d... i jeszcze piekli sie ze spokoju nie ma. JESLI jest i nie odsypia nocnej zmiany, to zajmie sie malym zeby ten sie nie darl, a ja moge w tym czasie czy to kuwety ogarnac, czy cos w kuchni zrobic, pranie powiesic nie wloczac malego za soba po domu... Przyznam Ci sie, ze gdyby mi wyjechal z dziobem ze zyczy sobie spokoju, to by uslyszal kilka "cieplych" slow, ale on sobie zdaje sprawe, ze male dziecko to male dziecko i jesli nie spi nie ma co liczyc na spokoj. A mlody potrafi... Dzis pieklil sie w foteliku, wiec rozlozylam play mate i polozylam go na niej. W momencie dostal histerii - darl sie tak, ze az raczkami trzasl. Wzielam na rece i momentalnie sie uspokoil. To na wypadek gdybym nie wiedziala o co mu chodzilo.
Azula, jakie Wy sliczne razem... Kruszynka Amelka dzielna dziewczynka. Tez pisalam zebys suwaka zmienila, ale.. widze ze juz temat byl. Co do mamy... Mysle ze dobrze zrobilas. Twoja mama - jak sadze - usiluje skupic na sobie uwage otoczenia i robi to na kazdy mozliwy sposob. Mysle ze to co Ci powiedziala, jakie by nie bylo podle, tez bylo proba zwrocenia uwagi na siebie, a dodatkowo zdyskredytowania Was przez zaszczepienie poczucia winy - czyli manipulacja jak sie patrzy. Nie pozwol sobie na to, nie daj sie wkrecic. Wyproszenie mamy bylo wlasciwym posunieciem, dobrym byloby rowniez jasne postawienie warunkow dalszego kontaktu. Nie "poki sie nie zmieni", a wyraznie i w punktach czego od niej oczekujesz, jakie te zmiany maja byc i co musi ona zaakceptowac. Nie jestes pierwsza corka, ktorej matka ma problem z faktem, ze przestala byc calym swiatem swojego dziecka i na sile probuje zburzyc mu swiat, zeby je potem "uratowac".
Majuska, pomysl niezly - niech sie soba naciesza, nich maz zobaczy jak to jest kilka godzin z dzieckiem.
Anka, Karol tez coraz bardziej wymagajacy. Zada brania na rece i nie interesuje go nic innego, chce zeby znim gadac, bawic sie i nie akceptuje form zastepczych typu zawieszona zabawka. Chwilami dostaje fiola z nim bo po prostu sie wscieka.
Mam dzika ochote obciac wlosy... Maszynka, na 12mm. I miec spokoj z czesaniem, zaplataniem itd.
Rajmund mnie dzis powalil. Przyszedl z pracy, siedzimy chwile nim on spac a ja do zajec, a on mi "wszystkiego najlepszego, mamusiu". Ja
, ze niby z jakiej okazji! A on: My, chlopy rzadko pamietamy o babskich swietach, ale dzis jest 24 maja, wiec Dzien Matki...
Umarlam. Zjechalam ze smiechu, malo sie nie posikalam. Bo faktem jest, ze Rajmund nie pamieta o ZADNEJ rocznicy, urodzinach, imieninach itp, a okazuje sie, ze jak juz sie postaral, to mu sie przynajmniej daty pokrecily.


Ollena, to ja TAK FAJNIE nie mam... Nie ma opcji, ze mnie rece odlatuja, a Rajmund (o ile jest w domu) ma w d... i jeszcze piekli sie ze spokoju nie ma. JESLI jest i nie odsypia nocnej zmiany, to zajmie sie malym zeby ten sie nie darl, a ja moge w tym czasie czy to kuwety ogarnac, czy cos w kuchni zrobic, pranie powiesic nie wloczac malego za soba po domu... Przyznam Ci sie, ze gdyby mi wyjechal z dziobem ze zyczy sobie spokoju, to by uslyszal kilka "cieplych" slow, ale on sobie zdaje sprawe, ze male dziecko to male dziecko i jesli nie spi nie ma co liczyc na spokoj. A mlody potrafi... Dzis pieklil sie w foteliku, wiec rozlozylam play mate i polozylam go na niej. W momencie dostal histerii - darl sie tak, ze az raczkami trzasl. Wzielam na rece i momentalnie sie uspokoil. To na wypadek gdybym nie wiedziala o co mu chodzilo.
Azula, jakie Wy sliczne razem... Kruszynka Amelka dzielna dziewczynka. Tez pisalam zebys suwaka zmienila, ale.. widze ze juz temat byl. Co do mamy... Mysle ze dobrze zrobilas. Twoja mama - jak sadze - usiluje skupic na sobie uwage otoczenia i robi to na kazdy mozliwy sposob. Mysle ze to co Ci powiedziala, jakie by nie bylo podle, tez bylo proba zwrocenia uwagi na siebie, a dodatkowo zdyskredytowania Was przez zaszczepienie poczucia winy - czyli manipulacja jak sie patrzy. Nie pozwol sobie na to, nie daj sie wkrecic. Wyproszenie mamy bylo wlasciwym posunieciem, dobrym byloby rowniez jasne postawienie warunkow dalszego kontaktu. Nie "poki sie nie zmieni", a wyraznie i w punktach czego od niej oczekujesz, jakie te zmiany maja byc i co musi ona zaakceptowac. Nie jestes pierwsza corka, ktorej matka ma problem z faktem, ze przestala byc calym swiatem swojego dziecka i na sile probuje zburzyc mu swiat, zeby je potem "uratowac".
Majuska, pomysl niezly - niech sie soba naciesza, nich maz zobaczy jak to jest kilka godzin z dzieckiem.
Anka, Karol tez coraz bardziej wymagajacy. Zada brania na rece i nie interesuje go nic innego, chce zeby znim gadac, bawic sie i nie akceptuje form zastepczych typu zawieszona zabawka. Chwilami dostaje fiola z nim bo po prostu sie wscieka.
Mam dzika ochote obciac wlosy... Maszynka, na 12mm. I miec spokoj z czesaniem, zaplataniem itd.
Rajmund mnie dzis powalil. Przyszedl z pracy, siedzimy chwile nim on spac a ja do zajec, a on mi "wszystkiego najlepszego, mamusiu". Ja
, ze niby z jakiej okazji! A on: My, chlopy rzadko pamietamy o babskich swietach, ale dzis jest 24 maja, wiec Dzien Matki...Umarlam. Zjechalam ze smiechu, malo sie nie posikalam. Bo faktem jest, ze Rajmund nie pamieta o ZADNEJ rocznicy, urodzinach, imieninach itp, a okazuje sie, ze jak juz sie postaral, to mu sie przynajmniej daty pokrecily.



Majuska popieram Kłaczka zrób jak piszesz