anka_d
Fanka BB :)
Witam o nieludzkiej porze :-)
od godziny już biegam bo żmija zjadła i kweka w łózeczku. Czekam aż zasnie ale czy mi samej uda się usnąć teraz nie wiem.
Zoyka i Kłaczek moje chłopaki miały zęby od czwartego miesiąca. Wyskakiwały im parami gora-dól. Maciej dostał najpierw górnych dwójek i robił za wampirzątko a Filip już klasycznie dolne jedynki. Także jak są predyspozycje genetyczne to od czwartego miesiąca można już wyglądać zęboli
Zakupiłam dziś maty i karuzelkę na baterie, jadę to odebrać bo nie chciałam płacić kosztów wysyłki i szukałam czegość we Wrocławiu. No i jedziemy na wieś!!!
Jak nie będzie padało w niedzielę to wracamy pod koniec weekendu a jak deszcz nam dokuczy to jutro wieczorem. Narobię się tam jak dziki, ale ten klimat mi wszystko rekompensuje a Wanda spi tam na świeżym powietrzu cały dzień. Wczoraj dała mi tak popalić, że wieczorem już nie miałam nóg i krzyż mi pękał. Dziecko spało 4 godziny przez cały dzień a ja wyłam dosłownie. Dziś pośpi w samochodzie i jutro wystawiam ją na podwórko - niech leżakuje i nie marudzi 
od godziny już biegam bo żmija zjadła i kweka w łózeczku. Czekam aż zasnie ale czy mi samej uda się usnąć teraz nie wiem.
Zoyka i Kłaczek moje chłopaki miały zęby od czwartego miesiąca. Wyskakiwały im parami gora-dól. Maciej dostał najpierw górnych dwójek i robił za wampirzątko a Filip już klasycznie dolne jedynki. Także jak są predyspozycje genetyczne to od czwartego miesiąca można już wyglądać zęboli

Zakupiłam dziś maty i karuzelkę na baterie, jadę to odebrać bo nie chciałam płacić kosztów wysyłki i szukałam czegość we Wrocławiu. No i jedziemy na wieś!!!
Jak nie będzie padało w niedzielę to wracamy pod koniec weekendu a jak deszcz nam dokuczy to jutro wieczorem. Narobię się tam jak dziki, ale ten klimat mi wszystko rekompensuje a Wanda spi tam na świeżym powietrzu cały dzień. Wczoraj dała mi tak popalić, że wieczorem już nie miałam nóg i krzyż mi pękał. Dziecko spało 4 godziny przez cały dzień a ja wyłam dosłownie. Dziś pośpi w samochodzie i jutro wystawiam ją na podwórko - niech leżakuje i nie marudzi 

, nie miej kochana wyrzutów sumienia za tą kawkę, potrzeba takich odskoczni, Karolcia Ci tego na pewno nie będzie wypominać, nawet pewnie nie zauważyła, że Cie nie było

przecież jeszcze jak chłopcy byli mali to z gołymi pupami po kąpielisku biegali.No i wymyślcie jak ja jutro mam złożyć życzenia mamie ale tak by nie myślała,że znów jest jak było bo ja na razie nie mam ochoty na kontakty.Przepisuję górnego posta bez zdjęcia Cyt ;Ja dziś super zadowolona spałam z przerwą na karmienie 7 godzin.W dzień się przemęczę i wracam do normalnego(o ile tak to nazwać można ) rytmu i snu.No i z powodu tego nadmiaru estrogenów wyostrzyły mi się zmysły i zobaczyłam to czego widzieć nie chciałam zrobiłam porządki w swoim życiu oczywiście będę musiała przeprosić za zbyt ostre słowa ale to potem jak już będę wiedziała jak na nowo mam z mamą sobie wszystko poukładać.Kocham ją mimo wszystko ale już nie chcę by wpędzała mnie w poczucie winy.Niebawem dzień matki poradźcie jak mam do niej zadzwonić co powiedzieć bo na bliskie kontakty teraz nie mam ochoty.No i jeszcze te estrogeny dają mi wielką chcicę wczoraj już nie wytrzymałam i kazałam M żeby mnie dobrze wypieścił(oczywiście ZERO pukania
...a może sąsiadem jest chińczyk;-)