ilona24 dziękuję Ci za słowa pociechy i zrozumienie, od kilku dni mam jakiegoś dołka pomimo pięknej pogody na zewnątrz...ale to pewnie minie i niestety znów powróci. Powinnam mysleć pozytywnie i pewnie masz rację że lepiej, że dzidzius nie urodzil się chory, mam nadzieję ze juz niedlugo będę mogła przytulić moje upragnione maleństwom, że mi to tez będzie dane, choc obawy pewnie do końca następnej ciąży pozostaną. Nie mam się komu wyżalić więc cieszę się, że odpowiedziałaś, trzymaj się cieplutko i też dzielnie bo widzę że też spotkało Cię dużo bólu po dwóch stratach - przytulam cieplo

