Onaxxx, nie ogladaj sie za siebie, nie rozpamietuj. Ludzi ktorzy potrafili takim tekstem rzucic, po prostu spusc w sraczu, nie mysl o nich wiecej bo nie sa tego warci.
EwelinaK, ja tez mam juz wlasne "fajne" pomysly na scenariusze. Jak cos mi "bulknie", to najpierw lece sprawdzic czy nie plamie, a jak sie okazuje ze nie, to zaczynam sie domyslac uciekajacych wod, widze oczami wyobrazni malowodzie i w ogole budza sie demony. Ratuje mocny, mentalny kop w d...
A my dzis... Carboot. Kupilismy wozek.

Taki jak ten:
Wózek dziecięcy TAKO Natalie stan dobry (1706763430) - Aukcje internetowe Allegro
tylko popiel z jasniutkim bezem. Ladny. Co mi sie spodobalo? Duze kola i miekkie zawieszenie. Nie chcialam kolek obrotowych bo i tak po nic mi to, chcialam duze, odporne na wertepy bo tu chodniki czasem powalaja nawierzchnia. Na pierwszy okres montowana torba-nosidlo, potem duze przestronne wnetrze z mozliwoscia roznych modyfikacji - od plasko lezacego po wysoko podparte, od wykonczenia.. Boszszsz.... skoncze pozniej bo mi asde zamkna a zwirek sie konczy
Ufff... Jestem. Wracajac do wozka, to ma i wady - jest ciezki (mnie to rybka, ale gdybym go miala taszczyc po schodach to juz by odpadal), po zlozeniu jest duzy i nie wchodzi do bagaznika Fiesty. Ba! Wchodzi do Fiesty dopiero po zlozeniu tylnych siedzen, czyli jazda z dziecieciem w foteliku i wozkiem odpada. To spory minus, ale wyszedl juz po zakupie. Poza tym bajka i zapowiada sie bardzo komfortowo. Dalismy 75 funtow za nowy, wiec cena tez bardzo przyzwoita.
Poza tym nabylam karuzele nad lozeczko - kolorowa, z pozytywka, czyli fajna. Rajmund zaskoczyl mnie zakupem blenderka (widocznie bardzo mu po glowie ow blender chodzil), kupil taki jak chcialam, bardzo fajny. No i takie tam drobiazgi - polspioszki, spodnie dresowe i autentyczne Wranglery na oko na pol roczku. Szal w trampkach. Przy czym wozek mi sie podoba niesamowicie i normalnie czujemy sie jakbysmy nowego merca zapodali.
