Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij


Witaj, nigdy się nie nadziwię ile nas tu codziennie przybywa. W większości z nas uało się za drugim razem, ale praktycznie każda dostała leki na podtrzymanie i jechała na wspomagaczach do 15tc, a niektóre do samego końca. Wiara i nadzieja to jest to co trzyma nas w pionie, choć serce złamane szlocha i boli. :-(Niestety i ja muszę się dopisać do mam które poroniły ;( u mnie to jest strasznie świeża sprawa bo stało się to 3 dni temu, ale w Waszych postach szukam pocieszenia, że druga ciąża nie musi zakończyć się tak jak pierwsza!
Trzymam kciuki za serduszko, za spokojne 8 m-cy i za to byś potrafiła cieszyć się tą ciążą, choć serce drży, a rozum każe być ostrożnym.Moze nie tryskam entuzjazmem ale ciaza po stracie to ciazka sprawa.

Kaśka - wszystkiego dobrego dla Igora, jak tam Jego oczka? Zgaduję, że dawno już biega po dworze i łobuzujeaniołkowa i ja również przyłączam się do najszczerszych gratulacji!:-) świetnie!

Najlepiej do pierwszej wizyty z lekarzem. Masz ustaloną wizytę kontrolną. Ale są i tacy co są odważniejsi, ja akurat cierpliwie czekałam i to był mój czas użalania się nad sobą, choć również przygotowań do ślubu.Dziewczyny ile czasu trzeba czekać ze współżyciem po zabiegu łyżeczkowania? Zrobili mi je profilaktycznie, żeby żadna tkanka nie wywołała u mnie stanu zapalnego bo poronienie miałam samoistne (silny bol brzucha i wieeeelki krwotok ;( )

Wcinaj się wcinaj, nawet się nie obejrzysz jak będziesz "stara" na tym wątku. Tyle mam niestety przybywa, że chyba to jest wątek gdzie człowiek długo nie jest nowym. ;-)Musiałam napisać, chociaż z reguły tylko Was czytam i nie chce się wtrącać. Jesteście tak zgrane, że głupio mi się wcinać![]()
Gratuluję i życzę spokojnej ciąży. Co do teorii, że można się kochać po 1@ to wiesz, lekarz zna Ciebie, ale każda z nas jest inna, czasem lekarz działa jak psycholog, gdyż wie, że kobieta potrzebuje czasu i on ten czas nam daje na pozbieranie się, na ułożenie sobie życia na nowo. Są lekarze, którzy zalecają badania i tacy, którzy temat olewają.witam
w tym temacie pisze po raz pierwszy do tej pory pisałam w dziale kiedy można sie stracać po poronieniu.
nie chciałam się tu pokazywać dopóki nie będę pewna ze ta ciąża się uda zwłaszcza po tym jak miałam podejrzenie pustego jaja płodowego, które jednak na szczęście okazało się błędne i jestem w ciąży mole maleństwo rośnie i bardzo się ciesze ale za to mam straszne bóle żołądka takie uczucie palenia z tego co się dowiedziałam to zgaga ale straszne uczucie chociaż jak boli to oznaka ze może wszystko jest w porządku.
a wszystkim z Was życzę wytrwałości i dodam, ze mój lekarz powiedział ze strać się można od pierwszej miesiączki i nie trzeba czekać 3 miesiące czy jak niektórzy mówią że pol roku
A do kogo chodzisz, bo rejony te same mamy ;-)
Mi powiedziano, że najlepiej odczekać ok. rok od poronienia, żeby wszystko ładnie się zagoiło i organizm wrócił do normy. W sumie i tak było mi wszystko jedno, bo strasznie bałam się kolejnej ciąży. Nie chciałam zachodzić w kolejną, dopóki nie znajdę lekarza, który nie będzie bagatelizował poronienia. No i udało się![]()
Emka01 - to jak przepływy zawaliły to znaczy, że coś nie tak z krzepliwością masz? Bdałaś się pod tym kątem? Może clexane wystarczy.Gatto nie przeoczyłaś,bo nie pisałam,tzn.pisałam ale się wykasowałoWięc fizycznie "zagojona",jeszcze tam minimalnie szyjka wraca do formy. A wyniki histo... no to cholerne łozysko,złe przepływy wykończyły mi maleństwa
A jeszcze babka w recepcji pyta: a Pani na połówkowe? A po chwili skumała,że walnęła głupotę...
Trzymma kciuki za dobre decyzje.Witam kobitki gratulacje dla wszystkich uszczęśliwionych
U mnie po straremu bez zmian, troche polatałam po lekarzach i wychodzi na to że jestem zdrowa jak ryba z podstawowych ginekologicznych i nie ginekologicznych badań - ale zbieram się psycicznie i finansowo na wizyte w klinice niepłodności ... za 2-3 dni mam nadzieje testować jak sie nie uda znów tym razem trzeba zrobić krok dalej.
Nie marudź tylko pisz jak masz ochotę, my tu sklerozy jeszcze nie mamy i wszystkie osóbki pamietamy. To mi się zrymowałoWitam Was wszystkie
Dawno nic nie pisałam, ale wróciłam do pracy i trochę brakuje czasu, pozartym jesteście tu bardzo zgrane i ....jak już czytałyście to dzieś...głupio mi się tak wcinać w dyskusję![]()

. Świąd ale tak wizualnie czyściutko. Ki diabeł? Ja jadę na maści Clotrimazolum 

Najgorsze jest to , że 6.04 widziałam moje ruszające się już maleństwo, słyszałam jak bije jego serduszko, a w nocy z wielkim krwotokiem jechałam do szpitala
Nie wiem co poszło nie tak, dlaczego to się stało. I chyba w tym wszystkim to jest właśnie najgorsze. Boję się bardzo zajść w drugą ciążę (żadnej z Was nie muszę mówić jak bardzo), ale pragnienie dziecka będzie pewnie silniejsze. Na razie nasze rany w sercu są zdecydowanie za świeże ;( 23 kwietnia jestem umówiona do ginekologa i mam nadzieję że da mi siłę i potraktuje mnie jak najbardziej poważnie, Jeśli nie czeka mnie zmiana ginekologa.