• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Martusiu - ja po stracie dostałam @ po 5-u tygodniach a są babeczki, że i po 6-u, więc ty jeszcze mieścisz się w normie. Czekaj cierpliwie, rower dojedzie :-D
 
reklama
pamietam jak pisałas o tym mieszkaniu...ale nie wiedziałam,ze twoj maz przez to moze rowniez miec problemy w pracy...wiesz z jednej strony to on nie chce narazie działac jak nie wie czy go z roboty nie wyleja...wcale sie nie dziwie...kurcze skoro jeszcze nic z nim nie zrobili to mysle,ze moze dla nich nie jest to az takie naruszenie...no nie wiem...jesli bardzo by im sie naraził to sadze,ze albo by go zawiesili odrazu albo zwolnili dyscyplinarnie...bedzie dobrze.

Tez tak mysle slonce, ale dopoki zyjemy w zawieszeniu to ciezko wyegzekwowac cokolwiek, bo nastroje mamy fatalne...
 
dziwne zebyscie mieli inne...zyjecie na bombie ktora moze wybuchnac...ehhh kurcze chcieliscie sobie pomoc,a tu taki dodatkowy problem sie pojawił...taki mamy swiat.ale trzeba byc dobrej mysli,nie załamywac sie,bo nigdy nie wiadomo jak to sie skonczy.ja mysle,ze powinno byc dobrze skoro do tej pory nic z twoim mezem złego nie postanowili...no tak długo to chyba nie podejmuja decyji.wkoncu banku nie okradł...:tak:
 
Jak zwykle mogę na Was liczyć ;)
Gatto przyjmę kuriera z wielką radością!! :-) No chyba że rower Zjolki w końcu dotrze:-p
Testu jeszcze nie robiłam, jakby to Wam powiedzieć nie czuję się w ogole w ciąży- ale jeśli jeszcze przez kilka dni się nie pojawi to pójdę na bete.
 
Martusia - ja bym się uzbroiła w cierpliwość. U mnie beta spadała bardzo powoli po poronieniu. Trwało to prawie 2 miesiące, zanim zeszła do normy. Gdyby twój organizm reagował podobnie, to Beta wprowadzi cię w błąd. Może lepiej iść do gina i niech on się wypowie i ewentualnie zrobi usg?
 
Gatto współczuje takiego zawieszenia. To strasznie stresujące, ale myśle, że mąż dostanie tylko jakieś upomnienie skoro od razu tego bank nie rozwiązał. Trzymam kciuki, żeby wam sie udało i z praca i z tym mieszkaniem. My zostaliśmy oszukani przez komis samochodowy, walczyliśmy jakiś czas w sadzie, ale potem ja straciłam ciąże i nie miałam głowy, żeby to dalej ciągnąć. Zresztą było ryzyko, ze stracimy duże pieniądze i podaliśmy sie. Wiem jakie to wszystko jest ciężkie.

Zjola ja też zawsze plamię i po tym poznaje, że frańca idzie, ale ostatnio mnie zmyliło. Jak narazie u mnie cisza. Moja ma nieprzyjść w czwartek.

Karola a jakie pieczywo jesz? Mi w szpitalu powiedzieli, że białe pieczywo "zapycha" i pojawiają sie trudności w wypróżnieniu. Jak tylko zaczęłam jeść ciemne, zarniste pieczywo -problem zniknął.
 
aniołkowa mamo ja jem tylko jasne pieczywo...:baffled: ciemne jadłam kiedys jak musialam byc na diecie,ale wróciłam do jasnego...chyba zaczne sobie kupowac chleb słonecznikowy i zobaczymy jakie beda efekty...przez te zaparcia czuje sie taka ociezała jak słon normalnie...ja wogole przed ciaza tez mialam z tym problem bo cierpie na zespól jelita drazliwego i wystarczylo,ze przez pare dni w moim menu nie było owocow,warzyw,wody niegazowanej itd i problem sie odrazu pojawial...przez 2 lata brałam na to leki,bo mialam wtedy wogole bardzo duzo nerwów a to negatywnie wplywa na ta chorobe i jeszcze bardziej ja poteguje to jak sie nie załatwiałam np z tydzien to mialam takie bolesci,ze na pogotowie trzeba bylo dzwonic...:no: pozniej odkryłam,ze pomaga mi piwo:-D jak gdzies bylismy albo czasem tak na wieczor w domku do filmu wypiłam to pomagało no,ale teraz to wiadomo,ze trzeba stosowac inne metody...porazka normalnie z tymi zaparciami...
 
Zjolka, wez sie nie wysylaj starego na sushi... No, chyba ze zrobil juz co mial do zrobienia. Mojej @ daje czas na nieprzyjscie do niedzieli - do tej pory powinna sie wyrobic, jesli nie, to robie testa. Nie czuje sie na ciaze, ale czy ja sie kiedy na ciaze czulam?
Angel, dorzuce moja @ zebys krzywdy nie miala.

Nasz Pierdunio ma nowa zabawe - cieszy go ta uprzaz niesamowicie i jest zly kiedy go z niej wyjmuje, ale boje sie jeszcze pozwalac mu na dluzsze "hopsanie" bo jest nie siedzacy jeszcze, wiec te miesnie nie sa mocne.

 
Martusia - ja bym się uzbroiła w cierpliwość. U mnie beta spadała bardzo powoli po poronieniu. Trwało to prawie 2 miesiące, zanim zeszła do normy. Gdyby twój organizm reagował podobnie, to Beta wprowadzi cię w błąd. Może lepiej iść do gina i niech on się wypowie i ewentualnie zrobi usg?

Właśnie tego się obawiam, że tak może być. Dlatego jeszcze zwlekam z testem i z betą. Dzięki ;*

Kłaczek ale świetna zabawka!! Za kilka miesięcy będzie jak znalazł :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry