• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Witam
Martussia z tymi opuchnietymi kostkami niwiele pomoge,bo mi zwykle lezenie z nogami w gorze wystarczalo.Sa az tak mocno opuchniete?Moze odpoczniej jeszcze troszke?

Bett,Klaczek odnosnie migdalow napisalam w malych ilosciach,bo u mnie powodowaly wzdecia,a to jeszcze chyba gorsze niz zgaga,rowniez lekarz przestrzegal mnie przed zbyt duza iloscia.Ja codzien jem po kilka nawet jak nie mam zgagi,moja tesciowa powiedziala,ze kobiety u Nich w kraju jedza migdaly rano i nie maja problemow ze zgaga.Dodam,ze ja zjadam takie prawdziwne,takie ktore musze sobie najpierw rozlupac ze skorupki.:-)Pycha tez uwielbiam,ale niestety nie moge za duzo.
 
reklama
Martussia - mi pomaga Bielendy z serii sexy mama - kuracja na opuchnięte nogi, kosztuję ok. 10zł
Hona - dziękuję za wyjaśnienie, bo już się troszkę wystraszyłam. ja jem takie z paczki i jeszcze nie miałam po nich wzdęcia

ojj coś mi się zdaje, że Karola już w szpitalu...
 
Dziewczyny, ja już w domu. Miałam poronienie indukowane i potem łyżeczkowanie. Samo poronienie straszni mnie bolało :( zaczęło się o 4 rano a zabieg miałam o 9. Wszytko podobno ładnie się oczyściło. To tyle ... Starania możemy zacząć najwcześniej po drugiej miesiączce. Pierwsza ma się pojawić za 4-6 tygodni. Smutno.
 
Joaro przytulam do serducha!! Wiem doskonale jak to boli- ta bezradność i bezsilność człowieka wykańcza, ale czas pomalutku goi rany!:* Jeszcze dla Was zaświeci słoneczko choć teraz wydaje się to niemożliwe!!

Dziękuję dziewczyny za rady- to chyba od upałów te opuchnięcie bo teraz całkowicie zniknęły!! Oby!
 
Jaro - zapalam światełko i przytulam cieplutko , (*) bardzo mi przykro trzymaj się kochana bądź tu z nami:-(
Mysiak - u mnie w rodzinie tylko moja ciocia choruje wcześniej nikt więcej nie chorował to raczej związane z psychiką jest wiesz dużo czytałam na ten temat dużo przeżywałam bo ja tak mam i tak wyszło ,że mnie to dopadło nie wiadomo kiedy właściwie ostre objawy się zaczęły z dnia na dzień wcześniej miałam lęki tylko.
Nisiao- dzięki kochana , dam radę bo muszę dla mojego , naszego przyszłego dziecka
:tak:
 
Hona, ciekawe to co piszesz... Przyznasz sie skad masz meza? A migdaly do lupania to te same, tylko nie obrobione. I pycha - slusznie prawisz.
Joaro, tak jest lepiej - indukowanie poronienia, powoduje rozwarcie sie szyjki macicy, wtedy podczas zabiegu nie "wchodza w nia" na sile, tylko szyjka jest otwarta. Tak bezpieczniej dla samej szyjki. No, niestety to boli... Dwa poronienia przerabialam naturalnie, oba w 12 tygodniu, nie da sie ukryc boli jak diabli, ale tak ma byc. Wazne ze do czysta, ze bez komplikacji.
 
Kobietko gratuluje odwagi
ja się nie przyznawałam do nerwicy bo jak to zrobiłam to moja myślałam wtedy że przyjaciółka wysłała mnie do diabła i powiedziała że chyba jestem jakąś patologią że nie potrafię zapanować nad nerwami nie wiedząc na czym moja dolegliwość polega
Także naprawdę wielki szacun
 
Hona, popieram kłaczka, przyznaj się skąd masz chłopa ;) tak nas tu nakręciłaś, że aż mnie ciekawość zżera ;) juź to chyba mówiłam, ale jestem tu od czasu jak dowiedziałaś się, że jesteś w ciąźy - strasznie Wam kibicuję :)
gosiulku,, u mnie to było 25 dni, więc u kaźdej inaczej.mam zazwyczaj cykle 26 dniowe,, więc tak akurat...
marta, martussia - mooocno trzymam kciuki :))))
Emka, gdzie się podziewasz? :))))
Karola, już? :)
 
Ostatnia edycja:
Joaro bardzo mi przykro ,dla Twojego Aniołka(*)zleci szybko ten czas,sama wiem po sobie,dopiero co byl maj a tu już możemy się starać.wrociłam o pracy i jakoś wpadło się w rytm.Dobrze,że dali Tobie te tabletki na rozwarcie szyjki,slyszałam niejednokrotnie,że to lepiej choć napewno boli :(
kłaczek ja nie miałam indukowanego poronienia.Na sali leżałam z dziewczyną,która była w 11 tyg i dostała tabletki poronne,rzyszedł ginekolog i tłumaczył,że tak lepiej bo szyjka macicy nie jest na siłę rozszerzana i w sumie przez to na przyszłość będzie lepiej jeśli chce mieć dzieci...a ja leżałam po zabiegu,gdzie mi nie ali żadnych tabletek poronnych,od razu wzieli na łyżeczkowanie,bo poronienie było chybione,nie miałam żadnych objawów ,dopiero przy wizycie kontrolnej się okazało.Tak się zastanawiam czy te metody to zależą w jakim się jest tygodniu czy co?obawiam się ,że mogę mieć przez to problemy...ostatnio n usg ginekolog sprawdzał wszystko ok itp na szyjce było widać dwie ciemne plamki,ginekolog powiedział,że cos tam jest,ale nie ma.Ja wtedy myślalam że on mowi o ciaży,ale może to bylo tak to zatajenia.może to są ślady po tym zbiegu jakieś rozerwanie czy co....?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Kasia jestem jestem;) Podczytuje Was w biegu bo wróciłam do mojego adhd i wymyślam sobie co chwilę jakieś zajęcia;)
Joaro bardzo mi przykro:( Światełko dla Aniołka (*).
Wiecie co dziewczyny...mam juz dosyc tego sierpnia...pogrom masakryczny...zabiegi,znikające suwaczki...

Pozdrawiam wszystkie:) Trzymam kciuki za staraczki,za nasze ciężaróweczki kochane:)
Buziaki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry