• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
dziewczyna u mojej Aluski alergia na marchewke objawila sie wysypka,ale nie odrazu...dopiero po 3 dniach:szok:.wysypalo ja na buzi,glowie,za uszami,pełno czerwonych krostek.anilek pozdrow kolezanke,zycz jej wszystkiego co dobre.pomodle sie za nia...zycie jest bardzo niesprawiedliwe...:-(.as sliczna jest karolcia i widac,ze lubi jak sie ja fotografuje.powiedz mi te opaski sama robisz???enya...mysle,ze mimo ujemnych wynikow powinnas miec zastosowany clexane od 5tc profilaktycznie.ja nie wiedzuialam o tym lekiu dopoki nie znalazłam sie w lodzi u genetyka-w centrum matki polki w poradni genetycznej.dr lech dudarewicz jest rowniez ginekologiem.to on mi powiedzial,ze powinnam brac w kolejnej ciazy acard+clexane..ja nie robilam wczesniej badan na antykoagulant ani przeciwcial...nie wiedzialam,ze takowe istnieja.ale dzieki tym lekom udalo sie utrzymac i donosic ciaze...musisz znalezc porzadnego lekarza,ktory zajmie sie toba...niestety wiem jak to jest trafiac na pseudo lekarzy...mnie kazdy zbywal po 2 #,kazali czekac do 3 zeby zaczac wykonywac badania...niestety ja sie wtedy poddalam na 4 lata...wrocilam z nowa sila i powiedzialam,ze tym razem nie pozwole aby ktos mnie znowu zbywal.zaczelismy jezdzic po lekarzach,robic mnostwo badan i udalo sie.wierze,ze i wam sie uda sukces to porzadny lekarz.w Łodzi napewno znajdziesz takiego.powodzenia.
 
Enya - przytulamn i zapalam światełko (*) bardzo mi przykro i jestem z Tobą :*
a ja będę rzadziej zaglądać bo siostra do mnie przyjechała ,ale postaram się być na bieżąco.
 
enya bardzo mi przykro :-( Ja po 3 poronieniach zmieniłam lekarza.. co prawda na chwilę.. Mieszkam 70 km od Kielc, ale tam pojechałam do jednego lekarza.. Juz porzed ciążą przepisal i clexane i acard.. wymyślił plan działania i jak widać mam mojego malego Tobiaszka.. Może spróbuj i Ty.. NApisz jakbys chciała namiary..

a napisz mi proszę co to za lekarz, zawsze dobrze wiedzieć jakby co...


malgonia trzymam &&&& za wyniki :)
 
enya zapalam światełko dla aniołka
[*]

Ja zawsze chciałam mieć w młodym wieku dzieci, bo ja jestem czwartym dzieckiem, mama miała 36 lat jak mnie urodziła i całe dzieciństwo zazdrościłam innym dzieciom, że mają młode mamy, bo moja to była tak jak ich babcie.
O pierwszą ciążę zaczęliśmy się starać przed moimi 20 urodzinami, w ciążę zaszłam w 7 czy 8 cyklu, kiedy z mężem (wtedy jeszcze narzeczonym) już myśleliśmy że coś jest nie tak. Bo ja młoda, on młody a zajść nie mogłam. Urodziłam synka 2 miesiące po 21 urodzinach i byłam/jestem przeszczęśliwa. Z drugim dzieckiem postanowiliśmy zaczekać rok, żebym jakąś pracę znalazła. I tak po 1,5 roku zaczęliśmy się starać. No i teraz czekam na cud. Mimo iż badania jakie robiłam po drugim poronieniu nic nie wykazały, to ciągle mi się wydaje, że coś jest nie tak. W sobotę miałam kryzys i postanowiłam w tym tygodniu iść do lekarza. Ale nerwy mi trochę opadły więc zaczekam jeszcze tydzień albo dwa. Chodzę prywatnie, więc dzwonie i na drugi dzień już mam wizytę. Jak was tak podczytuję, to się zastanawiam, czy ja też jakiś leków nie powinnam brać, bo oprócz kwasu foliowego nic nie pije innego, bo tak lekarz powiedział. Prawdę powiedziawszy mam do niego zaufanie, bo on pracuje w klinice niepłodności, ale trochę mnie wkurza to, że z powodu mojego młodego wieku, przyjął że poronienia to czysty przypadek. Badania mi zlecił, jak mu powiedziałam, że chcę je zrobić.
 
juchu no to jest właśnie niefajne, że trzeba się prosić lekarzy od badania, jak kobieta nie ma wiedzy na ten temat to może nawet nie wiedzieć, że coś trzeba zbadać a lekarz powinien jednak doradzić. A jak się czujesz?
 
Enya, przykro mi... mam nadzieje, że uda Wam się znaleźć przyczynę i trzymam kciuki za odnalezienie 'prawdziwego' lekarza &&&&&&&&&&&&&&

strasznie przykro się czyta takie posty, ale wszystkie jesteśmy tu z jednego powodu i sądzę, że każda z nas uśmiecha się widząc 9-cio miesięczną karolinkę As, widząc wszystko narodzone już maleństwa, widząc Karolę, Bett, Aniunię, Honę i całą resztę :tak: a także suwaczki Gatto, Emeczki, Mysiaka, Majry czy Czarnej... dziewczynki, dajecie ogrom nadziei i mocno wierzę, że dla każdej z nas zapisana jest historia :-)
 
Neta81 dalej mnie boli podbrzusze, leci ze mnie sporo śluzu przeźroczystego i wodnistego. Mam wrażenie jakbym co chwile "usikiwała" w majtki. Tak też jeszcze nie miałam. Krzyże mnie bolą, tak jak przy tych ciążach co poroniłam. No i nakręciłam sobie korbę w sobotę, że jest coś nie w porządku, bo powtórzyłam test ciążowy, to był tydzień po terminie spodziewanej miesiączki i kreska "ciążowa" dalej jest słabszego koloru od tej drugiej(bardziej widoczna niż przy poprzednich testach ale dalej jaśniejsza), a tak miałam przy pierwszej ciąży co poroniłam, bo wtedy jajeczko gdzieś się zagnieździło niewiadomo gdzie, miałam podejrzenie ciąży pozamacicznej wtedy, za tydzień miałam iść drugi raz na usg, bo lekarz wtedy dawał 50 % szans, że ciąża po prostu jest młodsza, to był 6tydzień i trzy dni później poroniłam w domu. Tyle, że wtedy plamiłam, a teraz nie plamię. Mężowi zapowiedziałam, że do końca pierwszego trymestru jest celibat. Prawdę powiedziawszy bardziej mnie przeraża ta ciąża niż cieszy. Do lekarza też nie chcę iść wcześniej ze względu na to, że do dziś mam przed oczami obraz usg martwego dziecka. Ma dobry sprzęt i nawet jak dla mnie laika, to ledwo włączył sprzęt to od razu na usg widziałam, że dziecko nie żyje, widziałam bezwładne rączki, nóżki, paluszki, choć było malutkie bo miało 2cm. I strasznie się boję, że znów będę widziała taki obraz.

Po drugim poronieniu zaczęłam znowu palić papierosy i jak przedtem, z dnia na dzień przestałam palić, jak się dowiedziałam, że jestem w ciąży, to teraz po prostu nie potrafię przestać. Ograniczam się do 2-3 dziennie, mojemu zakazałam przynosić papierosy do domu i sama na siebie jestem zła. Bo jak się okaże, że mimo złych przeczuć jednak jest wszystko ok to szkodzę dziecku. Teraz wiem, że za szybko zaszłam, bo psychicznie sobie nie daję rady. Jestem ciągle wystraszona i jedyne uczucie jakie opisuje moje emocje to: "boję się".
 
reklama
Enya, strasznie mi przykro :(

Do mnie zadzwonili właśnie z kliniki X stwierdzić, że niedawno u nich byłam na konsultacji i w związku z kontrolą jakości usług chcieliby zapytać, czy wizyta przebiegła pomyślnie i czy jestem zadowolona. Zdębiałam. Oni mnie właśnie zapytali, czy jestem zadowolona z wizyty, na której dowiedziałam się, że serduszko mojego dziecka nie stuka. Gratulacje.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry