• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Neta81 dalej mnie boli podbrzusze, leci ze mnie sporo śluzu przeźroczystego i wodnistego. Mam wrażenie jakbym co chwile "usikiwała" w majtki. Tak też jeszcze nie miałam. Krzyże mnie bolą, tak jak przy tych ciążach co poroniłam. No i nakręciłam sobie korbę w sobotę, że jest coś nie w porządku, bo powtórzyłam test ciążowy, to był tydzień po terminie spodziewanej miesiączki i kreska "ciążowa" dalej jest słabszego koloru od tej drugiej(bardziej widoczna niż przy poprzednich testach ale dalej jaśniejsza), a tak miałam przy pierwszej ciąży co poroniłam, bo wtedy jajeczko gdzieś się zagnieździło niewiadomo gdzie, miałam podejrzenie ciąży pozamacicznej wtedy, za tydzień miałam iść drugi raz na usg, bo lekarz wtedy dawał 50 % szans, że ciąża po prostu jest młodsza, to był 6tydzień i trzy dni później poroniłam w domu. Tyle, że wtedy plamiłam, a teraz nie plamię. Mężowi zapowiedziałam, że do końca pierwszego trymestru jest celibat. Prawdę powiedziawszy bardziej mnie przeraża ta ciąża niż cieszy. Do lekarza też nie chcę iść wcześniej ze względu na to, że do dziś mam przed oczami obraz usg martwego dziecka. Ma dobry sprzęt i nawet jak dla mnie laika, to ledwo włączył sprzęt to od razu na usg widziałam, że dziecko nie żyje, widziałam bezwładne rączki, nóżki, paluszki, choć było malutkie bo miało 2cm. I strasznie się boję, że znów będę widziała taki obraz.

Po drugim poronieniu zaczęłam znowu palić papierosy i jak przedtem, z dnia na dzień przestałam palić, jak się dowiedziałam, że jestem w ciąży, to teraz po prostu nie potrafię przestać. Ograniczam się do 2-3 dziennie, mojemu zakazałam przynosić papierosy do domu i sama na siebie jestem zła. Bo jak się okaże, że mimo złych przeczuć jednak jest wszystko ok to szkodzę dziecku. Teraz wiem, że za szybko zaszłam, bo psychicznie sobie nie daję rady. Jestem ciągle wystraszona i jedyne uczucie jakie opisuje moje emocje to: "boję się".
Nie denerwuj się na zapas głowa do góry :-) wiem że to łatwo powiedzieć. Ja straciłam aniołka 1.11.2011 w grudniu zaszłam w ciąże i teraz mam cudownego synka. Będzie dobrze musi być :-)
 
reklama
juchu faktycznie szybko zaszłaś, z tego co widzę to ostatniego Aniołeczka straciłaś prawie równo ze mną. Też mam takie przeczucie że jakbym teraz była w ciąży to ciągle bym fiksowała i bała się, ale to jeszcze nie znaczy że coś będzie nie tak. Nie bój się iść do lekarza, na kiedy masz wizytę? Musi być dobrze, tylko się nie denerwuj :)
katherinne co im powiedziałaś? Słabo im pewnie wyszły te ankiety ;)
 
enya - nie ma słów, którymi chciałabym wyrazić jak bardzo mi przykro. To nie jst sprawiedliwe, ale to już chyba wszytskie tu wiemy, że życie sprawiedliwe nie jest. Bardzo CIę przytulam wirtualnie..

Pleni, Izka, Mysiak - jak Wasze sampoczucie? Izka pewnie do przodu, Mysiakowi cięzko, bo Asia:), a Pleni się pewnie martwi?
Emeczka - jak z Tobą?
katherinne - co za jełopy.. do mnie zadzownili kiedys z ubezpieczalni pogratulowac trojaczkow - szkoda ze nie zauwazyli,l ze oprocz aktów urodzen dziewczynek dostarczylam tez akty zgonów. Zdębiałam..

Ja dziewczyny juz tak bym chcaiała móc zacząć się starać a tu nic nie możemy. W dodatku dziwna sprawa.. mam 16 dc i wczoraj i przedwczoraj i dzis dziwne plamienia.. NIe wiecie skad to? Dodam, ze okres byl wywolywany progesteronem.. Martwię się, że znów coś nie tak:(
Leków dalej nie mam na tą cholerną bakterie a wizyta dopiero w przyszły czwartek - 7mego lutego:( potem pewnie znow z 2 tygodnie leczenia, kontrola.. ehh.. miało byc wszystko inaczej - dobrze, ze choc ta pracę mam, jak wracam to padam na pysk i nie ma czasu na myślenie.

Całuje Was wszystkie dziewczyny!
 
Edyta, powiedziałam, że nie chcę o tej wizycie rozmawiać i wolałabym zapomnieć. Jeżeli konsultant zrozumiał to jako, że lekarz mi nie podpasował, to w sumie też racja. Facet nie potrafił mi powiedzieć nic poza "to się zdarza, proszę nie płakać".

Katka, a mogę spytać, co to za bakteria i skąd się wzięła/skąd o niej wiesz? Pewnie pisałaś o tym wcześniej, ale obawiam się, że mogę się nie dokopać.
 
juchu fakt, że szybko zaszłaś, ale może i lepiej, nie musisz przeżywać tych ciągłych starań i oczekiwań na dwie kreski. Myślę, że jeśli uda mi się zajść to niezależnie ile czasu minie od # to i tak będę schizować i ciągle się bać więc nie dziwię się, że masz takie myśli. A który u Ciebie tydzień bo nie pamiętam, z wypowiedzi wynika, że 5 - 6? czyli faktycznie poczekaj chwilę z lekarzem, żebyś już mogła usłyszeć serduszko, bo wierzę, że je usłyszysz i Ty też w to uwierz, proszę :) A papierochy rzuć w cholerę, jeśli nie możesz teraz to po wizycie serduszkowej chociaż. Będzie dobrze, my będziemy razem z Tobą przeżywać tu kolejne wizyty :) Pisz częściej, wyrzucaj głupie złe myśli z głowy, nie daj się :)):-)
 
katka no jakoś leci u mnie,ale martwie sie o Ciebie:(((Bidulo kochana co ciągle masz pod górkę:(((Trzymam mocno kciuki za szybki powrót do zdrówka,za pozbycie się tej opornej zarazy cholernej.Buziaki
juchu a Ty masz kopa w tyłek ode mnie za te fajki!!Mogłaś zacisnąć zęby i nie wracać do tego świnstwa,miałabyś juz ładnie oczyszczony organizm...a tak na nowo będziesz walczyć z tym nałogiem:(
 
Neta dr Marcin Misiek . Pracuje w centrum onkologii.. Nie mam teraz numeru przy sobie, ale moja mama ma.. Bardzo fajny lekarz.. Oczywiście ma swój prywatny gabinet.. Na pewno w necie znajdziesz namiary..
 
reklama
Wizytę mam 7 lutego, dziś dzwoniłam się umówić. A wiek ciąży, to dziś zaczyna się 6 tydzień.
edytka89 tak w równym czasie straciłyśmy maleństwa, 22.11. się dowiedziałam, że dziecko od dwóch tygodni nie żyje. Taki dostałam prezent urodzinowy.
emka zasadź i mi 2 kopy byle pomogły, nie paliłam, ale jak wyszłam z gabinetu kiedy lekarz mi powiedział, że dziecko nie żyje, weszłam do sklepu co jest obok i tego wieczoru w domu wypaliłam całą paczkę. I tak mi te papierosy pomagały trzymać się w kupie, mam 2-latka w domu, więc musiałam się jakoś trzymać. A teraz choć bardzo chcę to mi strasznie ciężko jest przestać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry