Enya, wierzę, że się boisz, choć i tak Cię podziwiam!!! Ja nie umiałabym tak czekać, błagałabym moją gin o jak najszybsze łyżeczkowanie, po ostatnim poronieniu, gdy podano mi cytotec NIGY więcej nie chciałabym przez to tak przechodzić i nie chodzi o ból fizyczny, tylko tę świadomość i że ronię do toalety... to był dla mnie wtedy KOSZMAR!! NAPRAWDĘ JESTEŚ SILNA!!! ściskam Cię mocno mocno i wiem, że zostanie Ci ten cały ból wynagorodzony!!
Pleni, Enya rzeczywiście rodzina i niektorzy znajomi czasem nie dają rady udzwignąć z nami tego ciężaru, mój Tato np, jak już byłam w szpitalu podczas ostatniego poronienia, to mówił mi, żebym się zastanowiła nad kolejną ciążą, że może mój organizm mi pokazuje, że ja już nie mogę mieć więcej dzieci, mówił to z troską, ale coś mnie trafiało, bo to ja kurna właśnie roniłam, a musiłam jak zwykle jego pocieszać i jemu wszystko tłumaczyać, dla mojej mamy jakby w ogóle tematu nie było, albo była wrogo nastawiona jak się o niej dowiedziała, bo wg niej powinnam kończyć najlepiej podyplomowe studia i być dobrze zarabiającą niezależną kobietą, tesciowej się buzia nie zamykała jak zwykle, ale jak plecie 3 po 3 to nie zawsze mądrze, także wiadomo.. myślę, że jak teraz zajdę, to rodzinie nie powiem szybko, nie chcę niepotrzebnych komentarzy, spojrzeń itp itd
Wiem, że tak samo mój Tato, Mama i teściowa z resztą rodziny chcą dobrze, martwią się, ale czasem mogliby się po prostu ugryźć w język i dać mi czas, możliwosć popłakania jeśli mam taką potrzebę, polamentowania, po prostu przeżycia tego PO MOJEMU... i tyle...
Do owulki już ok 10 dni, a mnie coraz większe zwątpienie dopada - czy zrobiłam wszytsko, czy zbadałam wszystko, czy na pewno dobrze się czuję, po prostu MASA PYTAŃ takich, na które w zasadzie tylko starania i czas mogą dać mi odpowiedź...
Zrobiłam wczoraj te badania - anty HIV ujemny i VDRL ujemne, Coombs będzie pod koniec tygodnia (pani była zdziwona, że robię go przed ciążą a nie w trakcie), a na p/ciała przeciwplemnikowe ok 6 dni będę czekać, zapłaciłam za nie 70 zł, nie zrobiłam w końcu tych p/ciał łożyskowych - 90zł i w tym laboratorium czeka się na wynik ok 3 tyg.. więc zaryzykowałam i stwierdziłam, że to dla mnie za długo... ehhhh