• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Asta , gratuluje :)

Plenitude , mój poziom żelaza to 52 , a norma od 50 więc naprawde kiepsko , kazał mi brać już 2 tabl dzienie , ale wtedy to zaparcia mnie chyba zabiją - będę się ratować sokiem burakowym , pokrzywą itp
 
Ostatnia edycja:
Agnieszkaala, wątpię by lekarz po tygodniu cokolwiek zobaczył, poza tym, ja bym sobie już nie pozwoliła naciskać na macicę i sprawdzać, czy jest spulchniona czy nie, w ogóle nie jest to potrzebne macicy, niepotrzebne skurcze, tak mówili mi przynajmniej dwaj lekarze i się z nimi zgadzam, nic tam nie dotykać, tylko robić usg, które w odpowiednim momencie potwierdzi ciążę lub jej brak.

Pleni, masz rację co do innych ludzi, którzy "towarzyszą" nam podczas poronienia, tak jak mówiłam, moi bliscy na pewno nie chcieli mnie skrzywdzić, ale jednak nieudolnie wychodzi im okazywanie troski:-(
nie dobijaj mnie z tymi z p/łożyskowymi:baffled::-)
 
Loi niemam gwarancji,że zajde teraz w ciąży,a chce iśc do gina obgadać problem z zajściem w ciąże i zobaczyć czy mój torbiel zniknął. Chciałam później, żeby w razie czego wykrył odrazu ciąże,ale ma 2 tygodnie urlopu i jak wraca to mi akurat okres powinien wyskoczyć wiec dopiero mogłabym pójśc do niego za miesiąc, a chce isć jak najszybciej,może coś poradzi na nasza nie moc. A pytam z ciekawości czy jest w stanie manualnie stwierdzic.
 
czarna to faktycznie po żelazie będzie jeszcze gorzej z kibelkowymi sprawami...Ja póki co lada dzień mam do zrobienia morfologie i zobacze co tam u mnie wyskoczy. A jeśli chodzi o zaparcia to już przywykłam,że w tej sprawie wc odwiedzam raz na tydzień albo i półtora:(
 
czarna gratulacje :D !!!!!! ściskam mocarnie i przesyłam tysiące całusków
asta - gratulacje

u mnie epidemia grypy w domu ................. na szczeście mała sie "uchowała" i chyba juz nie zachoruje bo to juz 10 dzień ... odkąd w maseczce biegam ..... masakra totalna i prawie pokarm straciłam ale walczę o odzyskanie wyciskam ile sie da choc i tak miałam go mało od 2 dni mam połowe tego co kiedyś ale jescze 4 dni temu była 1/4

pozdrawiam wszystkie i zycze duzo zdrówka
 
reklama
kobietko zachowanie Twojego taty można tłumaczyć niewiedzą, ale potem to opowiadanie jak się bawili było niestety nie na miejscu. nie potrafili się wczuć w Twoją sytucję, to musiało być bardzo przykre dla Ciebie, czasami zamiast mówić takie głupoty i ranić lepiej żeby nic nie powiedzieli,.. a słowa Twojej teściowej są dla mnie kompletnie niezrozumiałe niestety, to wyłącznie Wasza decyzja kiedy będziecie się znowu starać a nie widzimisię teściowej..


wrrr, ja kiedyś dawałam sobie wejść na głowę, nie umiałam się sprzeciwić, jednak to uległo zmianie, bardzo pomógł mi mąż, który nie czeka tylko od razu mówi wprost, że coś mu się nie podoba. To trudne, ale jednak sprawdza się w życiu.


onemoretime nie ma szczepionki, przechorowanie cytomegalii nie daje przeciwciał dających odporność jak w przypadku toxoplazmozy ale dość skutecznie walczą z nawrotem choroby częściowo zabezpieczając.
jeśli nigdy nie chorowałaś możesz bardziej uważać, unikać skupisk małych dzieci gdzie często występuje, dbać o higienę i unikać infekcji wirusowej przenoszącej się jak grypa, nosicielami jest ok 80% ludności Europy, wirus może być całe życie nieaktywny ale najgroźniejszy jest na początku ciąży jako zakażenie pierwotne, gdy nigdy nie chorowałaś.. chodzi o informację jakie jest zagrożenie w Twoim przypadku. ja to robię jutro na polecenie gina bo musi być kontrolowane, robiłam już chyba 3 razy odkąd zaczęłam starania i mam już przeciwciała.


loi masz już trzy Aniołki, to może być zbieg okoliczności, ale to może być też co innego, to miałam na myśli pisząc o tych przeciwciałach, czas upłynie a tak byś miała wyniki..




enya nie jesteś słaba, nie pisz tak, masz prawo do strachu, wiele kobiet na Twoim miejscu już by się załamało, dla mnie mąż jest olbrzymim wsparciem a Twój niestety dla Ciebie nie jest, owszem przywykłaś do tego, ale bardzo tego potrzebujesz. dlatego skoro radzisz sobie jakoś to uwierz mi, nie jesteś słaba.


asta gratulacje, niech rozwija się tak dalej.


czarna cholibka, ja zrobiłam żelazo a nowy gin mi na to, że to niekoniecznie potrzebne badanie i on z morfologii widzi, że jest w miarę.. ok, każdy robi po swojemu.. ten sok z buraków może Ci troszkę pomóc też na zaparcia tylko pamiętaj, że ten zrobiony w sokowirówce trzeba rozrobić z wodą chyba 1:1 bo może powodować jakieś podrażnienie gardła i przełyku.. mam nadzieję, ze Ci to żelazo pomoże. bierzesz jeszcze kwas foliowy? bo on ma znaczenie przy anemii.


agnieszkaala lepiej chyba, żeby Cię na tak wczesnym etapie nie badano w taki sposób, ciąża mogłaby być jeszcze na etapie zagnieżdżania, poza tym na spulchnienie macicy chyba odrobinę za wcześnie a tylko po pogrubiałym na usg endometrium jest możliwe domniemywanie ciąży. podsumowując uważam, że na tym etapie gin nie ma możliwości stwierdzenia ciąży, mnie w dniu @ lekarz tylko zbadał na fotelu robiąc wyjątkowo delikatnie usg transwaginalne.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry