• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Czarna gratulacje :)
Asta gratulacje :)

U mnie rodzina nie omija tematu mojego poronienia. Ale w takim sensie, że po drugim poronieniu zrobili na mnie nagonkę, żebym pół roku odczekała. Dlatego tylko mój m. wie o ciąży a reszcie mam zamiar powiedzieć dopiero w 4 mc jeśli się okaże, że wszystko w porządku. A temat poronienia z rodziną zaraz ucinam. Co zrobimy to nasza sprawa, nawet jakbyśmy mieli nie starać się już wcale, to uważam, że nie mają prawa za nas decydować.

agnieszkaala, ja miałam owulację w sobotę, a jakoś we wtorek, czy środę byłam u gina, bo krwawiłam podczas stosunku w piątek. Czyli to były jakieś 4-5 dni po owulacji i jedyne co było widać na usg to pęknięty pęcherzyk w jajniku, reszta wyglądała zwyczajnie, a w ciąży jestem, więc wątpię czy tygodniową ciążę będzie w stanie wykryć lekarz. Dodam, że poprzednią u mnie było widać na usg 2 tygodnie i 2 dni po owulacji, i wtedy lekarz mówił, że mało ciąży tak wczas widać.
 
reklama
Pleni, wiem, dziękuję, zażartowałam sobie, ja już sama nie wiem, co myśleć, mój m patrzy ostatnio głównie na kasę (wścieka się na mnie, że nie pracuję, a starać za tydzień się chce i mam mętlik w głowie) i też między innymi dlatego nie zrobiłam tego badania, może emocje też tu zaważyły, bo ja już czekać nie chcę... ale zdrugiej strony znów to samo przeżywać..
 
Dziewczynki, ja przepraszam, że znowu o tym samym, ale cały czas mi to siedzi gdzieś z tyłu głowy, a komu mam pojęczeć? Cały czas to kretyńskie plamienie. Trzeci dzień. A gdzie okres? Co znowu jest nie tak i dlaczego? Zaczynam się frustrować, tak bym chciała już zamknąć ten cykl poporonieniowy i wrócić do normalności.
 
Podziwiam Was, Dziewczyny, ze sobie z tyloma trudnymi sprawami dajecie rade. Ja sobie w tej chwili nie radze kompletnie. Ze zrozumieniem rzeczy podyktowanych natura poradzilam sobie wysmienicie, ale z tymi medycznymi nie moge sie uporac. To cale plamienie mnie rozwalilo na lopatki. Dlaczego cos i tutaj musialo sie pokickac? Od razu wyzwolilo poklady zlosci odnosnie zabiegu. Bo z zabiegiem to ja sie do tej pory nie pogodzilam, nadal jestem zla, ze nie dano mojemu organizmowi szansy sprobowac sie oczyscic samodzielnie i ze nie mialam sily zaprotestowac, w zasadzie rodzina, ktora straszono krwotokiem, podjela za mnie decyzje. Nie chcialam, ale bylam w tym momencie w stanie umyslowym i fizycznym zombie, poszlam gdzie kazali. Potem mialam nadzieje, ze przyjdzie okres i zobacze, ze w sumie nic sie nie stalo, ze byl zabieg. A teraz mam natretne mysli, ze jednak owszem, stalo sie, bo gdyby nie ten cholerny zabieg, nie zastanawialabym sie terqz nad tym, co znowu jest nie tak, czy cos z endometium nie w porzadku? Czy teraz nie chce sie zluszczac? Bywa i tak. Chce mi sie wyc. Juz tak strasznie chcialabym zamknac ten cykl. Nowy poczatek. Nowe starania. Nie chce znowu tulac sie po gabinetach lekarskich. Lekarze i tak zazwyczaj nie wiedza, o co chodzi, zgaduja, lepiej lub gorzej. Poza tym strasznie nie lubie medykalizowania esencji kobiecosci, rozkladania na czynniki pierwsze i nadawania wszystkiemu brzydkobrzmiacych nazw.

Jeny, pewnie gdyby nie zabieg, w ogole by mnie to plamienie nie zdenerwowalo, zwalilabym na rozchwiane hormony i machnela reka. A przez to, ze byla ingerencja, to sie czlowiek zastanawia, czy zle sie zagoilo, czy moze jakas infekcja, czy co sie dzieje.

Uff. Wylalam swoja zlosc na ekran, zaraz potem ja troche jeszcze odsaczylam lzami i od razu jest efekt, czuje charakterystyczny bol w podbrzuszu, roznoszacy sie na cala miednice. Moze cos jeszvze z tego bedzie. Moze to glupie, ale lubie ten bol. Rzadko przekracza granice mojej tolerancji, jest delikatny i taki moj, naturalny, sprawia, ze wiem, co sie dzieje.
 
Ostatnia edycja:
plenitude , kwasu foliowego mam niedokończone opakowanie , ale w Femibionie jest , więc nie biorę dodatkowej tabl . A co powinnam brać jeszcze ?

Też mam zleconą morfologię na kolejną wizytę , ciekawe jak wyjdzie . Sprawdziłam na ile spadła hemoglobina w poprzedniej ciąży - była 9 :-(
 
katherinne być może endometrium się jeszcze nie odbudowało i dlatego tak to u Ciebie wygląda, ponieważ u mnie takie dość intensywne plamienie trwalo 5 dni i było w terminie @ to postanowiłam, że jeśli w ciągu dwóch tygodni nie pojawi się normalne krwawienie to uznam to za @ i będę liczyła kolejny cykl. @ przyszła po 3 tygodniach i była obfita więc był to dla mnie sygnał, że wszystko się ładnie odbudowało i mogę próbować działać.

malgonia
dziś mam, 26 dc, do wczoraj brałam duphaston więc zobaczę czy @ przyjdzie w ciągu tygodnia i jeśli nie to dopiero zatestuje, ale nie spodziewam się cudów.

Pozdrawiam i ściskam mocno Was wszystkie :-)
 
Loi,Pleni skoro tak to poproszę o delikatne zbadanie. Powiem, że mogę być w ciąży i żeby uważał. Kurcze niewiem co zrobić. Czy lepiej przełożyć wizyte? Ja się boje, że znowu nie zajde w ciąże i strace kolejny miesiąc,a nóż może mi coś doradzi w sprawie naszej niemocy,ale z drugiej strony boje się, ż e możemy zaszkodzić maluszkowi.
Asta gratuluje:)
IZW dużo zdrówka Wam życze! Dobrze, że malutka zdrowa. My też chodziliśmy w maseczkach jak był sezon chorobowy w domu. Mała na cycu więc odpornosć ma zwiększoną. Mam nadzieje, że pokarm wróci, trzymam kciuki.
Kwiatuszku ja przekzałam 1% dla twojej koleżanki,ale w biurze rachunkowym powiedzieli, że itak nic z tego bo my dostajemy zwrot podatku, a nie płacimy nic. Ale moje intencje były dobre. Jak się czujesz?
Katherine może to taka skąpa @?? Plamisz nieustannie czy z przerwami? To jest żywa krew czy brązowa?
Neta kciuki zaciśnięte!!
 
czarna jak bierzesz femibion to nie ma takiej potrzeby chyba że lekarz sam zwiększy dawkę,. w femibionie jest matafolin - jest łatwiej przyswajalny, łączna zawartość kwasu foliowego to 0,4 czyli standard. ja dziś upuściłam też krew bo dziś zacznę brać femibion a chciałam zrobić tsh zanim zacznę to brać no i poszło 190 zł - lekarz prywatny to takie badania. hcv, hiv, tsh antyhbs, toxo w obydwu klasach, cytomeg. w klasie IgM, zrobiłam też różyczkę w klasie IgG bo moja mama nic kompletnie nie pamięta na temat różyczki..
 
reklama
Ech, dzien czwarty i dokladnie to samo. Myslisz, ze przez tyle czasu by sie nie odbudowalo? Bylam na kontroli po ustaniu krwawienia, jakies 1,5 tygodnia po lyzeczkowaniu, i mialo 2mm. Myslisz, ze od tego czasu by proznowalo? Juz sie naczytalam oczywiscie w googlu, ze czasem sie endometrium nie chce zluszczyc i dziewczyny sle sie na lyzeczkowanie - i mi sie slabo zrobilo

Agnieszkaala, plamie caly czas, delikatnie i uparcie na ciemnobrazowo. Jeszcze zeby to bylo na czerwono... Zadnych skrzepow, niczego.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry