• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

kłaczek
moje gratulacje dużo zdrówka dla ciebie i maleństwa a Karolek przecudny, człowiek się stesknił za tobą, ja myslałam że poprostu nie trafiam na twoje posty na poczatku, bo zaglądam mało, ale jak czasami mam czas na "nadrobienie" to zauważyłam ze ani ty ani ziółko ani emy nie widać, zresztą anulke też cięzko wyłowić w postach, pozdrawiam wszystkie i mam nadzieje że wszystkie wrócą na szynach i zostana przez kolejne 8 miechów z mknacymi suwaczkami i potem bedziemy sie wspólnie cieszyc z fotek bobasków

gratulacje również dla marusionka i martynki i całuski dla ich bobasków juz po drugiej stronie brzuszka :D

nie wiem czy dam rade nadrobic troche postów bo zaraz pora karmienia ale jak narazie mała spi

anilek77 ja pracuje w ksiegarni, nie czytałam tych pozycji ale nam sie one akurat super sprzedawały :
Dojrzewanie. O czym chłopcy muszą wiedzieć? wydawnictwo Delta + O czym rozmawiają chłopacy. Przetrwać dorastanie wydawnictwo papilon

http://allegro.pl/listing.php/search?sg=0&string=O+czym+rozmawiają+chłopacy.+Przetrwać+dorastanie

http://allegro.pl/listing.php/searc...+chłopcy+muszą+wiedzieć&requestCategory=66793

obie nie sa zbyt obszerne wiec nie zniecheca dzieciaka lub rodzica który chce "podczytać" zeby wiedziec co dzieciakowi powiedzieć, są przeznaczone chyba dla ciut starszych ale dosłownie ciut bo nie ukrywajmy dla 14 stolatka te książki to tzw "padaka"

my wczoraj 1 wizyta u pediatry ..... dopiero najpierw przychodnia odmawiała przyjecia ze wzgledu na epidemie grypy i ospy, potem my z M bylismy chorzy a teraz powiem tak wielka klapa ten lekarz i wogóle ta przychodnia ..... poleciła mi tego lekarza koleżanka bo słyszała dobre opinie ale na mnie nie zrobił dobrego wrażenia, wprost przeciwnie, dlatego zmieniam i w przyszłym tygodniu ide do "swojej przychodni" z małą do szczepienia

ta przychodnie wybrałam bo blisko i gdybym musiała z wózkiem nagle lecieć to mi pasowało no i ten lekarz ze niby ok

w efekcie pierwsze wrażenie schody strome, zero podjazdu a na szczycie schodów stromych i wysokich maleńko miejsca i drzwi otwierane na zewnątrz wiec dla wózków mówią STOP
a w środku ..... miały być dzieci zdrowe a była dwójka chorych w kolejce miedzy zdrowymi, troche nie w pożądku skoro od 15 miały byc tylko dzieciaczki zdrowe, no ale po wejściu do gabinetu okazało się że sam pediatra kaszle i smarka, więc tylko patrzałam zeby sie ulotnić z małą z tego gabinetu .... porażka totalna, nie pomierzyli małej ani nie zwazyli tylka ja osłuchał, zaglądnął do gardełka i wymacał, brzuszek, węzły chłonne główkę, na bioderka nawet nie zaglądał bo "usg za 6 dni", w sumie to może nawet lepiej że "szybko" małą załatwił
M ja ubrał i wyszli i potem była rozmowa z mamą a raczej monolog lekarza bo nie dał mi dojść do słowa zatem nie wypytałam o nic co chiałam i opowiadał o pozycjach spania, pieluszkowaniu, czyszczenu nosa itp a jak próbowałam cokolwiek powiedzieć "niech mama słucha" zaraz mi przerywał, no nic chiałam dobrze a wyszło jak zawsze

zresztą myslałam że skoro najpier wprzyjmuje dzieci chore a potem zdrowe to może chociaż w innym pomieszczeniu, a tu niedośc ze chwile przed moja mała na tym samym przewijaku leżały chore dzieci, to jeszcze nie przestrzegają tych godzin dla zdrowych i chorych dzieci, dlatego z wizytami ze szepieniem nie bede ryzykować bo to jakaś masakra totalna sorki że taki esej napisałam ale mnie to mocno wkurzyło ....

wiem że w tej przychodni do której chce teraz iśc jest wszystko osobno i dzieciaczek dokładnie jest oglądany i zbadany a nie " na odpieprz" przez chorego lekarza ....

pozdrawiam wszystkie i trzymam za was kciuki i zmykam mała zaczyna gugac w łożeczku zaraz bedzie ryk o mleko :D papa
 
Ostatnia edycja:
reklama
kłaczku przywitałam się na odskoczni, dobrze że już jesteś, ja też na teścior z dwiema krechami zawsze mówię "szyny kolejowe" ;-)

izw emy pojawia się ostatnio na odskoczni, anulka też od czasu do czasu. pozdrowionka dla Was i buziaki, niech Natalka rośnie zdrowo, ten chory lekarz to chyba jakieś żarty, co on tam robił??

Kobietko miejmy nadzieję, że to oszczędności jakieś w firmie Twojego męża..

kasia jak się czujesz? co u Was?

enya nadal masz te bóle czy już trochę lepiej? W poniedziałek będzie szok, ale uważam, ze dasz rade i niedługo znowu złapiesz byka za rogi.

mysiak jak pawiki i samopoczucie?

ja zaliczyłam wczoraj usg jamy brzusznej z powodu zmian w nerce w 2011 roku na usg, mam 3 kamyki wielkości ok 3 mm w prawej nerce, a w macicy jak to pani dr określiła medycznie 'płód pojedynczy, żywy'.. zapytałam jak badała czy się rusza, powiedziała, że tak, że serduszko bije i na pewno będzie wychuchane.. chociaż to mnie na chwilę uspokoiło, szkoda tylko, że nie widziałam na monitorze.
 
Ostatnia edycja:
hehe jak nie urok to s****** opryszczka rośnie mi w kąciku ust, to chyba z wrażenia, że odstawiam duphaston:eek:, mam tylko plasterki, postaram się wbić w poniedziałek do rodzinnego może dostanę heviran, mam to paskudztwo od parunastu lat więc to nie pierwotne zakażenie. idę poddusić męża, miał to kilka dni temu, zdjął plaster i strupek nosił, coś mi się wydaje, że pomógł aktywować wirusa..:wściekła/y:
 
Pleni bidulko ty moja ... no stres też robi swoje bo osłabia organiz a to ustrojstwo najczęściej wtedy atakowac lubi (tak słyszałam od szwagierki ona przy kazdym byle przeziebieniu, czy nawet @ albo jak ma stresa dłuższy czas i spac po nocach nie idzie to jej to "ozdabia usta") ja tego nigdy na szczeście nie miałam
ps te określenia medyczne powalają, ale ważne ze cokolwiek powiedziała

pediatre zmieniam bez dwóch zdań, za dużego wyboru w "zasiegu wózka" nie mamy, w mojej przychodni jest a raczej było 2 dobrych pediatrów, znaczy pracuja dalej ale jak to sie mówi lata świetności maja już za sobą .... ale jest też babeczka której nazwiska dotąd nie znałam, ale moja położna ocenia ją jako jedną z pierwszej trójki których mogła by polecić wiec zobaczymy
 
Plenitude, IZW ma racje - jakis spadek odpornosci i wirus sie aktywuje. On sobie siedzi caly czas i wylazi jak ma okazje - takie bydle jest niemile.
IZW, ja nie rozumiem jak pediatra moze nie odpowiadac na pytania, zwlaszcza ze to Twoje pierwsze dziecko i watpliwosci mozesz miec mase. POza tym przerywanie swiadczy o kulturze, wiec "nie pomoga doktoraty, kiedy czlowiek chamowaty" - jak mawiala moja babcia.
 
izw warto zaryzykować zmianę lekarza, zawsze jest szansa, że będzie dobrym lekarzem, a przyjmowanie takich maluszków w stanie choroby to skrajna nieodpowiedzialność ze strony lekarza, brak słów po prostu..
opryszczka dała mi trochę spokój po szczepieniach na grypę, mam ją już tylko kilka razy w roku a nie kilkanaście.. mój mąż dzień przed genetycznym przestał mieć opryszczkę a już dzień po wizycie dostał kolejnej chyba właśnie od stresu..

kłaczku znam to chamowate bydlę, zarażanie miesiącami jednej wargi od drugiej itd, mam zniszczoną linię ust od blizn po niej, jedna blizna w lewym kąciku jest na skórze dobrze widoczna bo potwór był wielkości opuszka od kciuka. 3 lata temu miałam tak ogromny wykwit, że jak stałam bokiem to górna warga wystawała za nos i była w 70% zajęta tym paskudztwem + mniejszy wykwit 3 cm od dolnej powieki oka.. wyglądałam jak mutant, naklejałam po 4 plasterki na nia by przykryć i tylko dzięki temu nie mam po tym blizny, a bałam się, że warga przyrośnie mi do nosa jak ten badziew zacznie się goić:-D.. w pracy krzywili się a mój widok, ale po tym są już tylko epizody tak jak dziś, maluszki do 0,5 cm..
 
Ostatnia edycja:
IZW dobrze, że zmieniasz lekarza, tamten to pomyłka.

Pleni współczuję dziadostwa na ustach, ja miałam opryszczkę chyba ze trzy razy w życiu tylko ale zawsze w chwilach spadku odporności to było - np. podczas mocnego przeziębienia. Codziennie sprawdzam czy piszesz coś o wynikach Pappa, pewnie będą lada dzień.

Ja mam dziś 7 dc i wygląda, że w końcu okres się kończy. Chyba nigdy w życiu nie miałam tak długiego i obfitego okresu.
Za parę dni mam nadzieję uda się coś podziałać. Na razie to Mati chory a ja niedospana chodzę...
 
reklama
Dzięki Pleni:) Dzisiaj już lepiej jeśli chodzi o brzuch ale wczoraj była masakra - dzisiaj rano wyleciały ze mnie takie rzeczy że nawet nie będę o tym pisać. Ty masz opryszczkę (ja na szczęście nigdy nie miałam za to po pierwszym poronieniu męczyłam sie z kurzajkami przez kilka miesiecy - wiadomo osłabiona odporność) a ja teraz jestem chora. Boli mnie gardło, mam gorączkę. Mama przyniosła mi antybiotyk i muszę Go wziąć bo nie mam wyjścia. Jeśli do jutra nie przejdzie mi gorączka muszę jechać do lekarza dyżurującego. Mam już kuźwa dość. Jakby tego było mało ważą sie losy w pracy mojego męża (kobietko jak u Ciebie) i w związku z naszymi planami leczenia u Malinowskiego (słyszałam nawet o 15 000 zł) jeśli Go zwolnią to nas na to po prostu nie będzie stać.....:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry