• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Ja wolałam być nacięta pod kontrolą, niż popękać po odbyt na przykład. Położne podczas porodu same mi powiedziały, że w trakcie porodu oceniają, czy nacięcie jest potrzebne.
Przed porodem polożna również mnie podgolila i zrobila lewatywe.

Jesli chodzi o Clexane, to opinie sa rozne - jedna lekarka zalecała tez od pojawienia się tetna, zeby nie przedobrzyc, zwlaszcza, ze bezposrednich wskazan nie mialam, druga lekarka zalecila mi jakos juz w 5 tc. Ja nadal wstrzykuje sobie clexane, ale teraz co 2 dzien.
 
"Powszechne stosowanie nacięcia krocza wprowadzono do praktyki położniczej w latach 20. XX wieku. Jest to najczęściej stosowany zabieg chirurgiczny, pomimo tego, że od wielu lat znane są dowody na jego szkodliwość. Polska jest teraz już jednym z niewielu krajów europejskich, w których w wielu placówkach rutynowe nacięcie krocza stanowi niekwestionowany element prowadzenia porodu. Co druga rodząca ma nacinane krocze, w tym prawie każda kobieta rodząca po raz pierwszy. Ponad połowa kobiet nie jest pytana o zgodę na ten zabieg. Tymczasem w Wielkiej Brytanii i Danii odsetek nacięć wynosi 12 %, w USA ok. 33%, w Szwecji 9,7 %, w Nowej Zelandii 11%.




Zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia rekomendują ograniczenie stosowania tego zabiegu, ponieważ udowodniono ponad wszelką wątpliwość szkodliwość jego rutynowego stosowania."

To ze strony Rodzić Po Ludzku. A ja chyba wolałabym nieco popękać, bo czytałam, że te rany "popękane" goją się dużo lepiej, niż te pocięte. Znowu - nasz organizm chyba nie jest głupi.
 
katherinne jak nie trzeba to nie nacinaja, moja siostra teraz rodziła z taka dziewczyna i jej nie nacięli, pękła lekko na 2 szewki, moja siostrę nacięli bo nie dało sie bez nacięcia, ja wole nacięcie niż miałoby mnie rozcharatac na pol pipki :crazy: ja miałam założone 24 szwy moje dziecko miało wielki łepek, szyjka mi pekła i wogóle masakracja to byla ;-(
 
dziewczyny, przed 16 zaczął mnie strasznie boleć brzuch, więc wyszłam wcześniej z pracy, jadąc samochodem do reala-postanowiłam zajechać, żeby kupić sobie wino..i przy okazji wielkie podpaski jakby się zaczęło..i stojąc w kasie czułam jak robi się słabo, nie dobrze, i czułam że mam wilgotno :( zapłaciłam za zakupy, i poleciałam szybko do wc- podpaska cała we krwi..a na niej delikatne skrzepki, zaczynam sikać a tam wylatuje ze mnie (dosłownie chlusnęło) strasznie dużo czerwonych skrzepów-chyba same skrzepy, bo wszystko było mega czerwone..założyłam tą dużą podpaskę i szybko do samochodu-dobrze ze miałam w samochodzie folię-to założyłam na siedzenie bo trochę na leginsy mi przeciekło..dobrze, że były czarne..pojechałam szybko do domu-i tak juz tylko takie delikatne małe kawałeczki i krew..
powiedzcie mi, czy to już wszystko?czy już jest po :( ? czy teraz tylko będzie leciała sama krew..?!
 
katherine mysle,ze mogloby byc cos na rzeczy w kierunku nerwicy.kiedys mialam ja zdiagnozowana jako mała dziewczynka w wieku 10-11lat przez mojego ojca...przez to mam tez problemy jelitowe-wrzody badz polipy to sie okaze...to da sie leczyc? wiem,ze wtedy nie dostawalam zadnych lekow...onemoretime...załamałam sie twoja wiadomoscia...:no::no::no::no:tak mi przykro...zapalam swiatelko *....masz juz 3 #...czas porobic badania,znalezc porzadnego lekarza,wprowadzic porzadne leki...czy ty brałas moze clexane???? ja zaczelam brac od 5tc zanim pojawi sie serduszko. kobietko witaj.a czy twoja ciocia ma nawrót z jakiegos konkretnego powodu czy tak poprostu to wrocilo??? ty jestes silna,dzielna,masz cel,ktory musisz osiagnac-dasz rade.agnieszkaala tez tak myslalam,ale tabletki bralam tylko przez jeden pełny cykl...zawsze jak zaczynam brac tak sie dzieje-tzn nie az tak jak teraz-wczesniej towarzyszyly mi zawroty glowy tylko jako skutek uboczny i mdlosci,ale to z 5,6 lat temu,a teraz mdlosci juz minely jak skonczylam brac tabletki,ale rozdraznienie,nerwowosc,apetyt i zawroty,bóle glowy zostaly...:confused::baffled:...dziewczyna a dlaczego 7???? moja pediatra powiedziala,ze najwiecej ile moze wypisac to 10 na msc...puszka nam starcza na 3,4dni.Ala zjada duzo mleka.raz w msc jestem po recepte.a ty masz wogole zaswiadczenie od alergologa,ze masz dziecko z alergia i musi byc na nutra??? normalnie masz recepty ze znizka? plenitude nio to za wizyte &&&&&&.dulano sa rzeczy wazne i wazniejsze...nie raz bedziecie mogli leciec na wakacje,a tu sprawa wagi najwyzszej...trzymam &&&&.czarna ok.:tak:.
Karola lekarka mi powiedziała że taka jest norma i więcej dać nie może. Mam zaświadczenie od alergologa. A jeżeli chciałabym więcej puszek to pani dr. powiedziała mi że muszę mieć drugie zaświadczenie że moje dziecko jest tak uczulone że nie może jeść nic innego oprócz mleka. A takie zaświadczenie nie jest mi potrzebne bo Julian je obiadki i deserki ale mleka je dużo.
 
Wiecie co? Nie poddam się :no:!!! muszę się teraz więcej ruszać, więc mój J zaproponował, żebyśmy połazili po sklepach (chociaż tego nienawidzi), bo wcześniej chciałam sobie jakieś klapki wygodne kupić a przede wszystkim, żeby myśli w innym kierunku pchnąć… i wiecie co? Troszkę się ogarnęłam, wróciłam do domu i natchnięta podpowiedzią Pleni zaczęłam przeszukiwać neta w kierunku badań jakie jeszcze powinnam wykonać.
Zrobiłam sobie listę tych, które miałam: HIV, Kiła, Toksoplazmoza, Antykoagulant toczniowy, TSH, cukrzyca, kariotyp i te wszystkie w normie wyszły ! Zrobiłam jeszcze przeciwciała przeciw beta glikoproteinie i te jedynie wyszły źle, 10 jednostek ponad normę. Ten wynik, plus problemy z nerkami, dało podejrzenie zespołu antyfosfolipidowego.
Badania do wykonania:
- Bad. W kierunku trombofilii,
- Autoprzeciwciała, o których wspominała Pleni, tj.: p/ciała przeciwjądrowe oraz p/ciała przeciwłożyskowe
- cytomegalia

Czy coś jeszcze proponujecie?

Karola, właśnie wyczytałam, że dziewczyny biorą clexane już nawet od 4tc, tzn.od pozytywnego testu a acard jeszcze wcześniej… więc na pewno o tym z moim ginem porozmawiam. Jak byłam w poradni patologii ciąży, to ta lekarz powiedziała, że powinnam zacząć brać te leki nawet od początku cyklu, w którym postanowimy się starać…:confused:
 
reklama
Karola- myślę ,że dużo spraw się nałożyło na nawrót cioci opieka nad dziećmi , pijący wujek notoryczne awantury i zero spokoju , ja byłam tam wczoraj z nią posiedzieć ,ale wróciłam tak zmęczona psychicznie ,że nie miałam siły na nic , dzieciaków niby nie było przez prawie cały dzień ,ale jak tak na nią patrzyłam to jakbym siebie widziała z przed 2 lat i chyba lepiej jak na razie ograniczę odwiedziny tam.

OneMoreTime- prawidłowe podejście , tak trzymaj kochana zrób badania i walcz jestem z Ciebie dumna :*

Karolineczka- witaj nie miałyśmy chyba przyjemności bo byłam zajęta remontem , zapalam światełko (*), kochana jak ja roniłam to sporo tych skrzepów było i co jakiś czas wypadały ze mnie potem był zabieg i takie malutkie skrzepki się zostały tylko ,ale strasznie długo krwawiłam zanim się skończyło nawet po zabiegu , nie wiem od czego to zależy moja koleżanka nie krwawiła prawie wcale po zabiegu ....

wiecie co niedługo moje staranka :D tak się cieszę na nie mieszkanko wyremontowane , pieniążki na ewentualne wizyty mam i na badania teraz w sierpniu zaczynam się badać, tsh, tokso, cytomegalia, mocz, morfologia,cukier troszkę kaski poleci ,ale co zrobić jak skierowania nie dostałam...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry