• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Prija czytałam ten artykuł ale już na załączniki nie patrzyłam... dziekuje Ci Kochana, uspokoiłaś mnie:tak: własnie zrobiłam Oliwce zimny okład na czółko żeby tą temp troszkę zbić. Nie ma jakiejś strasznie wysokiej bo najwyższą dzisiaj miała 37,7 ale dałam jej czopka żeby się biedna nie męczyła...
 
Dzis zaczelam brac leki od nadcisnienia moj organizm chyba ciezko znosi obnizenie cisnienia bo zaczely mi sie rece trzezc...ogolnie dobrze sie czuje...teraz trochu serducho wali ale cisnienie w normie... Nie wiem co mam myslec... Boje sie... Nie chce panikowac bo niczego tego dobrego nie przyniesie w ptn ide do lekarza na kontrole nadcisnienia tzn czy maleje to mu powiem co odczuwam ....
 
Lena a czytałaś ulotkę?Przeważnie są opisy,że np.po kilku dniach stosowania znikają skutki uboczne,może akurat z tymi lekami tak jest,ze organizm musi sie na nie przestawic. Nie martw się,ze zaszkodzisz dziecku,bardziej szkodziło skaczące ciśnienie-będzie dobrze:))))Buziaki
 
Ja po wizycie.. powiedziałam co i jak, że zaczęło się wczoraj, ale nie pojechałam na izbę bo chcę żeby oczyściło się samo.. zrobiła usg -powiedziała, że wszystko póki co jest dobrze, potem zapytała jak się czuje itd
następnie mówiła, że jak się skończy krwawienie - za jakieś pewnie 7 dni? to mam iść zrobić HCG i wtedy po wyniku zobaczymy czy wszystko się oczyściło no i zrobi usg kontrolne..tak więc pozostaje mi tylko modlić się, żeby wszystko samo się oczyściło..i znowu te dni niepewności..masakra.. :(
ale chyba wszystko jest na dobrej drodze...
a, i musiałam podpisać kartkę, ze odmawiam hospitalizacji...
 
Ostatnia edycja:
hej dziewczyny, trochę ciężko teraz mi za wami nadążyć bo czasu mam mało, ale w końcu doczytałam

onemoretime ogromne przytulenie dla Ciebie, bardzo mi przykro kochana... to był 6 tydzień i lekarze nie dali żadnych szans? na usg coś w ogóle było? mam nadzieję że wszystko się dobrze dla ciebie ułoży, światełko dla kruszynki (*)

karolineczka dla ciebie również przytulas, przykro mi... (*) mam nadzieję że zarówno fizycznie jak i psychicznie szybko wszystko wróci do normy

plenitude ale to zleciało, trzymam kciuki za szczęśliwe narodziny Zojki &&&&&&

jestem przerażona tym co piszecie o szczepionkach, sama jestem zielona w tym temacie, później będę się edukować co i jak

mamusia synka a co u Ciebie, suwaczka nie widzę, czy wszystko ok?

pozdrawiam was wszystkie i trzymam kciuki, niestety po pracy jestem taka zmęczona że już nie myślę, zaczynam już być w ogóle bardzo nerwowa ostatnio, nie robię jeszcze tego przy innych ale łapię się na takich atakach złości i np w myślach bardzo dużo przeklinam i mam straszną ochotę czymś mocno rzucić... oj źle ze mną :baffled: mam nadzieję że później mi to samo przejdzie albo zapanuję nad emocjami
 
reklama
Ja pamiętam, że byłam okropnie zła na lekarza, który odkrył, ze dzieciaczkowi serduszko nie bije. To było w nocy, żeby znowu nie stać s ogromnych kolejkach w szpitalu, pojechaliśmy prywatnie, do prywatnego szpitala. Oczywiscie wizyta kosztowała straszne pieniądze. A lekarz nawet nie zmierzył dziecka, nie wysłuchał też mnie uważnie i wpisał mi na opisie, ze to 7 tydzień, chód był 9 i raptem dwa dni wcześniej to serduszko bilo, wiec na pewno nie przechodziłam dwóch tygodni z martwym dzieckiem. Potem w szpitalu, gdzie się zgłosiłam po poronieniu, na podstawie tego usg powielili błąd tamtego. Wg kolejnych opisów usg moje dziecko odmlodnialo. Byłam strasznie rozgroyczona. Niby nic, ale dla matki jest wtedy tak szalenie ważne, żeby wszystko było zgodnie z prawda. Żeby uhonorować to dziecko.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry