katherinne
Fanka BB :)
Karola, Kwiatuszek, ja mówiąc o jego obecności cały czas mam na myśli jego obecność ze mną w szpitalu w sali "przedoporodowej", jak to określiłyście, chociaż akurat w moim szpitalu wszystko się dzieje w jednej i tej samej sali, więc dlatego nie robię rozróżnienia. Myślę o tym czasie, kiedy mnie będzie bolało, kiedy czas będzie się dłużył i kiedy po prostu będę się bała. On chyba i wtedy nie będzie chciał być. Bo że przy samym porodzie sensu stricto zadecyduje nie być, w rozumieniu tej ostatniej, najważniejszej fazy z parciem itp., to z tym nie mam problemu, bo ja sama nie jestem pewna, czy chcę, żeby wtedy był, czy nie, bo różne są opinie i różnie to może wpłynąć na relację. Ale wcześniej? Wcześniej przecież nie będzie się działo za bardzo nic innego niż to, co już się zacznie dziać w domu, tylko że w innej scenerii. Więc czemu miałby nie być? A jednak....
siate taka mam za 50 zl,sweterki,bluzy,śpioszki itp,no super.
wiec wypralam poszewke i wietrze z materacem przy oknie. Problem u mnie polega na tym, ze te poduszke i materac mam dopiero od czwartku, ale juz nie smierdzi tak jak wtedy. Wiec mysle, ze jak bedziesz miala tak ze 3 czy 4 tyg przed terminem, to chyba wystarczy.