• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Karola, Kwiatuszek, ja mówiąc o jego obecności cały czas mam na myśli jego obecność ze mną w szpitalu w sali "przedoporodowej", jak to określiłyście, chociaż akurat w moim szpitalu wszystko się dzieje w jednej i tej samej sali, więc dlatego nie robię rozróżnienia. Myślę o tym czasie, kiedy mnie będzie bolało, kiedy czas będzie się dłużył i kiedy po prostu będę się bała. On chyba i wtedy nie będzie chciał być. Bo że przy samym porodzie sensu stricto zadecyduje nie być, w rozumieniu tej ostatniej, najważniejszej fazy z parciem itp., to z tym nie mam problemu, bo ja sama nie jestem pewna, czy chcę, żeby wtedy był, czy nie, bo różne są opinie i różnie to może wpłynąć na relację. Ale wcześniej? Wcześniej przecież nie będzie się działo za bardzo nic innego niż to, co już się zacznie dziać w domu, tylko że w innej scenerii. Więc czemu miałby nie być? A jednak....
 
reklama
katherinne byłam kiedyś przy porodzie mojej przyjaciółki bo właśnie jej mąż nie chciał,ale wyszło tak,że jak zawiózł ją do szpitala i wszedł na salę na której miał rodzić to już tam został,najpierw mówił,że na chwilę,potem a to jeszcze godzinkę zostanę no i tak oswoił się z otoczeniem i został do końca,a był naprawdę bardzo na NIE.Myślę,że dla mężczyzn to chyba to pierwsze wrażenie jest takie wstrząsające,że kobietę boli,że po prostu "się zaczęło"...a potem kilka godzin na sali to już się nudzą nawet....a [potem się chwalił wszystkim,że odciął pępowinę dumny był z siebie jak paw:-)
 
Loi
ja też placze jak oglądam poród,kochana nie martw sie już tak blisko,niebawem się zacznie to juz naprawde blisko,jeszcze troszkę :* 3mam ogromn kciuki za WAS
CzekamyNaIgorka
sliczny brzuś :)
katherinne oj,moj to nawet na szkole rodzenia to nie mialby czasu zeby chodzić,no ale przy porodzie to też bym chciala zeby był,tyle że przy tym ostatnim etapie bym wolała,żeby wyszedł.
Sis tak samo wlasnie powiedziala,że jak zaczely sie te skurcze parte to kazala mężowi wyjść a on nawet się nie sprzeciwiał.

Mnie tak od wczoraj ciśnie,ale biegunke to mam taką raz na jakiś czas,czy biegunka pwinna mnie niepokoić??
No i nie wiem czy to za sprawą żelaza,które lykam,moj stolec jest taki ciemny raczej,szrawy czy co,to chyba przez żelazo hmmm?


A mysmy wczoraj okazyjnie kupili uzywane lozeczko i komode,taka suoer cena,materac nowy bo to jednak higiena itp a po obcym dziecku to nie ma co.
Zastanawiam się czy pokrowiec z materaca też mam prac??
Dziś bylam w sh i nakupilam dla malej ubranek,niektore z metkami nawet i za taką cenę:szok:siate taka mam za 50 zl,sweterki,bluzy,śpioszki itp,no super.
Czy pranie ubranek z SH w temp 60 *C jest wystarczająca?
 
Czekamy, no rosnij rosnij zdrowo :) cudnie.

Kat, daj sie jeszcze mezowi oswoic, zabierz go jeszcze na zajecia i zobaczycie, jak sie sprawy potoczą.
Swoja droga fajnie macie z ta szkolą, ja w ogole nie bylam w szkole rodzenia.
Nie wyobrazam sobie tez porodu do samego konca bez meża..

Ja jadę jutro na rozmowę z anestezjologami odnośnie zzo. Przy okazji, jak sie uda, zobacze sobie porodówkę, noworodki.
 
Nisiao, wiadomo, materacyk musi byc nowy, swiezy, ja nawet gdybym miala, to tego po Tymonie bym nie dala, bo to nie raz popuścił, czy mu sie ulało itp itd. Nie prałam pokrowca, zalożyłam tylko przescieradlo i wietrze. Jak przyjade z Hania do domu, to zaloze swieze przescieradlo i gotowe.
Co do ubranek, to ja mam chyba wszystkie uzywane, te, ktore kupilam w SH najpierw wypralam ze swoimi w 40°, bo jeszcze wtedy byl czas na wlasciwe pranie dla malej, a potem pralam w loveli glownie w 40°. Reczniki i przescieradla mialam te po Tymonie i pralam je w 60°, wtedy dorzucalam takie bielizniane ubranka Hani, jak body. Ale tak jak mowie, glownie w 40° wszystko pralam.
 
Loi ja wrzucilam i wszystkie w 60*C pralam mam nadzieje że nic sie nie stanie,to mowisz materac nowy wywietrzyć sobie,prześcieradlo tez zakupilam frotte,to je wypiore ,wiadomo i mam tez podklad na materac taki,mam nadzieje że dobrze zrobilam ze kupilam ten podklad,na to przescieradlo i w sumie tylko posciel dokupic kolderke i jakis ochraniacz
tu ma http://www.whiteandblack.pl/ ja super rzeczy,zastanawialam sie nad ochraniaczem od nich.No ale ceny też mają ...chyba spore.
 
Ja tez mam taką ceratkę pod przescieradlo, ale poki sie wietrzy, to nie ma po co klasc.
Ochraniacze tez mam z sh. I mam jeszcze poduszke klin, ta dopiero capi:baffled:wiec wypralam poszewke i wietrze z materacem przy oknie. Problem u mnie polega na tym, ze te poduszke i materac mam dopiero od czwartku, ale juz nie smierdzi tak jak wtedy. Wiec mysle, ze jak bedziesz miala tak ze 3 czy 4 tyg przed terminem, to chyba wystarczy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry