• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Ja za to byłam dzisiaj na badaniu krwi i poprosiłam też o zbadanie tej nieszczęsnej toksoplazmozy, wiec do jutra będę wyjątkowo niespokojna. Oby wszystko bylo ok... Strasznie drogie te badania. Lekarka oczywiście mi nie dala skierowania twierdząc, ze tego nie trzeba 'tak czesto' badać. Często? Ostatnio jeszcze w pierwszym trymestrze badalam.. Ech. Skierowanie na mocz i morfologię miałam na takim blankieciku, gdzie sie zaznacza krzyżykiem, jakie badania lekarz zleca i potem wpisuje, ile kwadracików zaznaczył, zeby pacjent sobie nie podostawial. Moja nie wpisała, ile kwadracików zaznaczyła, wiec się koleżanka śmiała, żebym sobie po prostu krzyżyk zostawiła przy toksoplazmozie. Może to frajerstwo z mojej strony, ale ja nawet takiego oszustwa nie umiem zrobić i po prostu grzecznie wydałam pieniążki na badanie. Po prostu nie potrafię! Nigdy nie umiałam oszukiwać, w szkole też nigdy nie sciagalam. I w sumie wiem, ze lekarka powinna mnie była skierować i ze nie powinnam płacić, ale... Ale to jednak fałszerstwo. Tak samo jak frajerka nie postawie nigdy samochodu wbrew przepisom i będę potem.dralowac z buta kilometr, choć inni sie nie przejmują. Bo nie umiem. Od.czegos są zasady. Tylko trochę ciężko siie tak żyje :D
 
Loi &&& za wizytę.
Kat jeśli nie chce to go nie zmuszaj. Ja miałam mieć przy sobie ciocie mojej bratowej. Jest pielęgniarką w szpitalu. Ale wyszłoo tak ze mialam cc a ona nie zdążyła dojechać. Ostatnio na bb był wątek gdzie dziewczyna żaliła się że nie może kochać się z mężem (ona) bo wstydzi się tego co było podczas porodu. Za każdym razem sobie to przypomina. I to co miało scalić związek go rozsypuję....
 
Jestem.. porodówka nie jest gotowa, dopiero ok 15 listopada ma być DONE, także dla mnie za późno..
ale zostałam poinstruowana, gdzie mam jechać, jakby co, już tam dzwoniłam, dowiadywałam się, no i czekam na poród, czas mam plus minus do 7 doby po terminie.. jakby się nic nie działo, to mam jeszcze dzwonić do swojej gin w następny czw czy pt, może a nóż coś się ruszy u niej w szpitalu jednak..
Co do Hani, to jeszcze się wierci, nie wpasowała się jeszcze kanał, ale to nic złego. Nie była mierzona. Szyjkę mam fajną miekką, rozwarcie na 1 palec.
I MUSZE CZEKAĆ!!! zaraz idę se poryczeć chyba...
 
kat u nas z porodem sprawa wyglądała tak: na szkole rodzenia chodziliśmy razem,mój maż chciał mieć świadomosć co i jak,jak sie zajmować małą,nauczyli go kąpać małą co mu się pozniej przydało,bo do 4msc on kąpał Alę ja się bałam...ale zawsze powtarzał,że przy porodzie być nie chce...na początq było mi przykro,ale później uszanowałam jego decyzję...a jak to sie miało jak nadeszła godzina 0??? a no tak,że na przedporodowej był ze mną,dzielnie trzymał mnie za rękę,wspierał i jak juz miałam pełne rozwarcie i położna zabierała mnie na porodówkę to zapytała go czy też idzie,a ja pierwsza ospowiedziałam,że nie,że nie chce być przy porodzie,a moj mąż sie wtrącił i powiedział,że właśnie zmienił zdanie:szok::tak:.później zapytałam go dlaczego i usłyszałam,że jak widział ile mnie to wszystko kosztuje,to chciał być ze mną i wspierać mnie chociaż swoją obecnością,chcial zobaczyć córkę no i bał sie,że jak wyjdzie i nie daj Bóg coś mi się stanie:eek::-p to sobie tego nie wybaczy...no i był...był bardzo dzielny:happy:.może twoj mąż jeszcze sobie przemyśli wszystko...a jak wasz piesek?
enya witaj kochana.kurde taki optymizm bije z twoich postów...całkiem inaczej niz jeszcze kilka tygodni temu.super.cieszę się bardzo.czekam na twoje dwie kreseczki.
kobietko olej tą dziwuchę...widocznie twoje problemy to dla niej pożywka...nie wiem czemu ci dokucza skoro sama ma dzieci z wpadki...powinna sie trochę opamiętać,bo w sumie ty nie masz sie czego wstydzic,chcesz być mamą w 100%,dążysz do tego,a ona..cóż..jedno dziecko nieplanowane można mieć,ale dwoje to już lekka przesada.zanim zacznie innych oczerniać niech się nad sobą zastanowi...nie warto mieć kontaktu z takimi ludźmi...
loi no to ci Hanulka...dobrze jej u mamy w brzuszku:happy: choć wiem tobie już nie koniecznie...
 
Eh, znowu twardnieje mi brzuch, zaczynam liczyć co jaki czas. Wczoraj było to samo, o 1 wzięłam leki i zasnęłam, ale potem o 3 znowu obudził mnie ból. Przed godziną zaczęło się to samo, jak do wieczora nie będzie lepiej to jadę na IP, jeśli nie to jutro wizyta.
 
reklama
Loi śliczne imię wybrałąś-Hania-super,już nie długo będziesz trzymać swoją córunię w ramionach:happy:...ach jak ja bym tak chciała mieć wielki brzuch i pakować się na porodówkę:laugh2:
Czekamy wierzę,że będzie dobrze...

A ja umówiłam się na pierwszą kontrolę,szkoda,że dopiero 7 listopada już odliczam,mam nadzieję,że usłyszę serduszko:happy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry