• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

A ja mialam dzis ochote spakowac moje dziecko w karton i wyslac do Abu Dabi. ;-) *******a mala, jeszcze dobrze nie mowi, a juz kombinuje. Zaczelam stosowac "karny schodek" i to swietnie dziala, ale po minucie siedzenia, dziecko zaczyna "siepaasia... siepaasiaa..." Czyli "przepraszam". I badz tu czlowieku konsekwentny. Lepiej, bo dopadl mi do muszelek na kominku, ktore bierze do buzi, wiec nie sa do zabawy. Ja na niego z ryjem, a on uspokajajacym tonem "siepaasia, siepaasia, no, pitul, siepaasia". Zeszlam. Po grubszej awanturze i posiadowce na schodku, przylazl mi do pokoju i strzelil "siepasia! Pakala!" Rozumiem, ze teraz ja winnam przeprosiny, bo on plakal.
A na wieczor wlaczyl mu sie turbonaped, czyli latal po domu i wrzeszczal "tmbo!" - czyli turbo. Nie spal w dzien. Od 6 rano. Ja lece na pyszcz.
 
reklama
dzien dobry.

wpadam napisac tylko co po wizycie.wiec tak.jest pęcherzyk,ma 8mm,jest ciałko żółtkowe czy jakoś tak,teraz czekamy na dalszy rozwój sytuacji.w nastepna środę mam następną wizytę...najgorzej,bo gin mi powiedział,że w moim przypadku od tego roq może być problem z wypisywaniem cexane na ryczat,bo dwa poronienia i jedna zdrowa ciąża na tym leku i tak mnie nie kwalifikują do wypisywania recept na RP...ae powiedział,że uruchomi swoje kontakty i postara sie to jakoś mądrze obejść...macie jakieś pomysły? chciała bym mu podsunąć jakieś rozwiązanie...
 
Karola, ten kraj jest z deka porabany...

Klaczek, dzieci tak wlasnie maja. Ja staram się juz po mały zbierać pokłady cierpliwości na wszystkie takie sytuacje :D

Dzisiaj jakimś cudem dzień 2 bez ketonkow. Maz się śmiał, ze moze mi narysować, jesli się stesknilam. Naprawdę nie rozumiem, na czym polega cala sprawa, bo jedyna różnica jest taka, ze od dwóch dni jestem ogólnie w dużo lepszym nastroju, babcia się wybudzila, jest z nią kontakt, jest nadzieja, ze bedzie dobrze. Jakoś też zaczęłam troche machac ręką na te wszystkie przeboje i walczyć tylko z tym, na co rzeczywiście mam wpływ i nie zadręczać się innymi rzeczami.

Trzymajcie kciuki, za 2h wizyta, zobaczymy, co u tego szkraba. Mam nadzieje, ze jest ładny, odpowiednio duży i świetnie się bawi u mamusi w brzuszku, nigdzie na razie nie spieszac.
 
Katherinne, na bank jest taki, jak byc powinien.
A moje dziecko jest... Witanie gosci wyciagnieta reka i tekstem "siee, mynda!" jest ok? :baffled: Przy czym ludziska zwykle nie rozumieja "siee" (czesc), a reszte doskonale kumaja.
Dzis znow byl niciak w opalach, ja z ryjem, a mlody "kaa?" i pokazuje raczka na schody. On wie, ze nie wolno, ale sa rzeczy zbyt interesujace dla niego i nie umie sie powstrzymac.
 
slaczek fajny ten Twoj Szkrabek :tak: moja rozrabiara nieco starsza bo ma 3.5 roku ale daje popalic nieziemsko czasem....chociaz w sumie nie...zazwyczaj;-) czasem to u nas tylko spokojnie:-D i niestety moja juz mowi bardzo wyraznie a co za tym idzie bardzo pyskuje i na nia niestety karny schodek nie dziala nie wiem juz co wymyslec
 
Kłaczku, przebojowy ten Twój Karol :).

Karola, to jest oburzające, jak to nie należy Ci sie Clexane?! Zdrowa ciąża owszem, ale byłaś przecież na Clexane? Czyli zdrowa dzięki lekom. Nie rozumiem tego podejścia NFZ. A miałaś rozpoznany zespół antyfosfolipidowy? Gratuluję pięknego pęcherzyka.
 
Małgoniu sęk w tym,że nie miałam...po ## w 2008r nie wiedzialam o istnieniu jakich kolwiek badań...byłam za młoda i za głupia...i teraz musiała bym poronic trzeci raz,wykonac odrazu po stracie badania na zespół i wtedy miala bym wszystko czarno na białym,a tak to w specyfikacji leku jest napisane"kobiety z poronieniami nawykowymi u których stwierdzono zespół antyfosfolipidowy"...same poronienia nie kwaifikuja mnie do tego leku...niestety nie bedzie mnie stac aby co 10 dni wydawać 115zł...gin powiedział,że zrobi wszystko aby jakoś to bezpiecznie obejść,ale boje się cholernie...
 
Aschlee, co to znaczy "nie dziala"? Karol zalapal w jeden dzien, ze jest kara i jak narozrabia to siedzi. Owszem, na poczatku nie kumal, wstawal, to sadzalam z powrotem, mowilam ze byl niegrzeczny i jak sie tak zachowuje to ma kare. I dziala. Teraz nawet nie wyje - posiedzi sobie 3-4 minuty, on wie ze narozrabial, ja ochlone (mam podkrecone nerwy i czasem wyprowadza mnie totalnie z rownowagi) i jest ok. Nauczyl sie miauczec "przepraszam" i pogrywac na litosc. Chyba sie nauczyl bo to robi. Wole go posadzic na pare minut "w kacie" niz dac sie wyprowadzic z rownowagi i przylozyc klapsa, a czasem tak mi dokuczy, ze bym go roztrzepala chyba.
Karola, czy to dlatego, ze 2 ciaze stracilas pomimo Clexane? Bo moze zakladaja, ze Clexane nie jest Ci potrzebny... Cholera, ile by kosztowlo badanie pod katem zespolu antyfosfolipidowego? To sie robi tylko po poronieniu? Tak normalnie sie nie da?
 
reklama
Karola, Clexane jest na ryczałt też w chorobie zakrzepowo-zatorowej żył, nie masz nikogo w rodzinie z tą chorobą? Albo po złamaniach i unieruchomieniu dają profilaktycznie. Wiem ile to kosztuje , na 100% ponad 300zł na miesiąc. Może ten lekarz coś wymyśli. To paranoja, żeby kombinowac jak zdobyć potrzebny lek!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry