agnieszka, pewnie jest tak jak Pleni pisała... zależy co jest powodem kolek...
a ja chyba jakby troszkę lepiej.... J odrobinę więcej uwagi mi poświęca, dzisiaj drugi dzień pracy i myśli w innym kierunku można posłać... ale cały czas chodzi mi po głowie ten psycholog. Przede wszystkim z powodu wydarzeń ostatnich 2 lat, ale również dlatego, że od dawna mam takie dziwne lęki...np. gdy idę wieczorem chodnikiem to każdy mijany facet/chłopak jest dla mnie potencjalnym zbirem, który albo będzie chciał mnie zgwałcić, albo dźgnąć nożem, żeby okraść... gdy przechodzę obok drzewa, zastanawiam się, czy ktoś zza niego zaraz nie wyskoczy, gdy przejeżdża obok mnie tramwaj mimowolnie wyobrażam sobie co by było gdybym się przewróciła, wpadła pod niego, jak zmiażdżyłoby mi głowę... wcześniej starałam się to ignorować, nie przesadzać, ale teraz jak się wszystkiego nazbierało to myślę, że może warto by było porozmawiać o tym z kimś, kto potraktuje to poważnie...?
dorotka, agnieszka fajne te wasze skarby
edytka, tak, dużo pracy do nadrobienia to przynajmniej połowa dnia mija na myśleniu o czymś innym.
karola, clexane na jedno pomaga na inne szkodzi niestety, ale nie widzę innej opcji jak ta, że szybciutko się wchłonie i po sprawie będzie &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
malgonia, będzie dobrze

już najwyższy czas, żeby było !!! i tego się trzymajmy &&&&
kat, jak nie urok to s... choćby się chciało cieszyć tym pięknym stanem to wiecznie coś :-(