Hej babeczki.
No i wykrakałam. Spałam po półgodzinki i biegiem do wc. Na szczęście ok 6 rano mały sie odwrócił i ładuje na zewnątrz.:-)
JoannA - hehehehehe. A mówiłam... Musimy teraz wyćwiczyć stateczny nocny krok żeby maleństwo sobie pospało i dało nam pospać;-). Chociaż z drugiej strony te wstawania nie są takie złe. Po kilku miesiącach biegania do toalety człowiek sie tak przyzwyczaja do niespania w nocy, że po urodzeniu dzieciatka niejest już to taki szok.
Pozdrawiam
No i wykrakałam. Spałam po półgodzinki i biegiem do wc. Na szczęście ok 6 rano mały sie odwrócił i ładuje na zewnątrz.:-)
JoannA - hehehehehe. A mówiłam... Musimy teraz wyćwiczyć stateczny nocny krok żeby maleństwo sobie pospało i dało nam pospać;-). Chociaż z drugiej strony te wstawania nie są takie złe. Po kilku miesiącach biegania do toalety człowiek sie tak przyzwyczaja do niespania w nocy, że po urodzeniu dzieciatka niejest już to taki szok.
Pozdrawiam




Ja nie mogłam się pozbierać, jak zobaczyłam dwa rozstępy na podbrzuszu (mimo kremów).
A przytyłam już 18kg!

i ćwiczył na nim pazury, na biuście mam drugą otoczkę z rozstępów (jakieś 3 cm od sutka) więc piersi mam trikolor - wyglada to fascynujaco muszę przyznać:-) , że o udach niewspomnę. Ale za to na brzusiu niemam nic

a Wy??) nie martw się Ja kurtkę musiałam porzyczyć od siostry bo się w swojej dawno nie mieszczę :-
i oczywiście panika. Wiem, że mogę mieć teraz skórcze jakieś tam (niepamiętam nazwisk) ale jednak hipohondria się odezwała... A z dobrych wiadomości - też wczoraj poczułam jak się maleństwo chyba przeciąga. Wszystkie kończyny ruszyły do akcjii i brzuchol był w 4 strony rozrywany.
Dobrze, że maleństwo zdrowe jest.