reklama

Ciąża Po Poronieniu

wiem co czują te z was które za każdym pujściem do kibla boją się,ja już nawet ograniczam się z chodzeniem tam,a kazdy przelot po jelitach to dla mnie katastrofa bo nie wiem czy to ból brzucha czy objaw niestrawności,to moja 3 ciąża w ciągu 1,5 roku i nie wiem czy bedzie dobrze,moja gin nie nastawia sie entuzjastycznie,bo poprzedni lekarz troche mnie zaniedbał i nie wiadomo co z tego teraz wyjdzie,mam już dosyć myślenia,nawet zasnoć się boję bo dzisiaj mi się śniło że poroniłam,a za pierwszym razem sny pojawiły się wtedy kiedy dziecko już nie zyło ale my jeszcze o tym nie wiedzieliśmy,boje się że mogą teraz oznaczać to samo...jutro mam kontrolę i sie wyjasni....
 
reklama
witaj alicja 1985 ,to naprawdę moim zdaniem jest problem,ale żyjemy w takim cudownym państwie,że nikt się tym nigdy nie zainteresuje,a już napewno nie teraz bo jest nadmiar dzieci...najbardziej podoba mi się to ,że w większości szpitali a może w zadnym nie ma osoby ,psychologa ,który rozmawiałby z kobietami które czekaja na zabieg,dla nich wszystkich to jekiś koszmar i w dodatku z rodziną nie zawsze się chce wtedy gadać bo co oni mogą wiedzieć o tym co sie wtedy czuje...
 
magdaf witam slonko
podziwiam cie za odwage i poswiecenie , bo ja nie wiem czy oddalabym mojego aniolka do badan................. jednak chyle czolo przed toba bo wiem ze dziekim decyzja takim jak twoja bylaby mozliwosc pomocy innym..............
co do lekarzy ,............... to szkoda gadac ......................
dziewczynki oczekujace glowka do gory , bedzie wsz
 
wiesz alicja ja akurat jestem osoba,która trochę inaczej podchodzi do tego problemu,nie zamartwiam się,bo wiem że jeśli tym razem poronię to zaraz będę próbować kolejny raz i tak do skutku,aż wkońcu moja macica zrozumie że musi dać radę,najbardziej boję się kolejnego zabiegu,gdyby coś,bo to co przeżyłam ostatnim razem to jakiś kiepski żart ze strony lekarzy i pielęgniarek,talich ludzi jeszcze nie widziałam,nie wiem dlaczego niektórzy nadal leczą....i myśl że mogłabym to przeżyć jeszcze raz mnie dobija,ale jeśli teraz się coś stanie to zmieniam szpital,może gdzieś indziej pracują normalni ludzie...
 
reklama
Magdaf nie możesz myslec tak pesymistycznie,będzie co ma byc a wierzę,że tym razem wszystko dobrze się skończy:tak::tak::tak::tak:

A ja leżę sobie sama w łóżeczku bo mojego lubego złapał jakiś silny ból barku i karku i jęczy w drugim pokoju,wiadomo że jak facet chory to bez kija nie podchodz,mówię mu jedziemy do lekarza nie,posmaruję ci plecy maścią też nie,na wszystko nie to go zostawiłam bo ile można,teraz czekam kiedy nie wytrzyma i sam przyjdzie po pomoc.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry