• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

pranko nastawione.......................
obiad z wczoraj.............................
M wyemigrował................ na zakupy...............
ja nie bede ich nosić.......................niech wie jak to jest..................
dzieci korba ( nie piły kawy).................................
kot na polu................
papiry zrobione.......................
 
reklama
Witajcie kochane


also my też nigdy - przenigdy nie dawaliśmy ani złotówki. Nawet czekolad czy kaw. Chyba że jakieś bombonierki ale nie lekarzowi tylko pielęgniarkom by opiekowały się mamą np po operacji. Teraz chcieliśmy dać by tym razem mieć pewność że to ON zrobi operację. Dawniej jakoś udawło sie bez tego (takie mama miała szczęście) ale jak widać los dalej jest po "naszej stronie" więc tylko się cieszyć że w tym smutku można dostrzec jakiś ludzki przejaw dobroci.
My najprawdopodobnie we wtorek operacja. (jak wyniki będą w poniedziałek).
A kiedy znów pierwsza chemia??? Nie wiem. Mama jak narazie nic o czekającej ją ponownie chemi nie wie. Niech teraz skupi się na operacji..

Nie mam teraz czasu dziewczynki.
Czytam Was ale nie mam czasu napisać.

allaa ja też nie wytrzymałabym chyba 3 tyg. Ale faktycznie co dzień to blizej celu. Cieszę się razem z Wami. Całuski
 
dalajla
teraz to tez jest dla mnie smieszne..................
wczesnie nie było...............!!!!!
taż to podgatunek ludzi........................

a my nie godne ich synciów....................
grrrrrrrrrrrrrrr

alleluja ja mam spokój...................
 
Hej,ciacho się piecze,nie chciałyście mi pomóc;-)
Ciacho dla mamy.Tydzień temu przez choróbsko nie mogliśmy pojechać.A była rocznica operacji.Moja mama miała guza mózgu,wielkości dużej pięści...Nie dawali wielkich szans na powodzenie.Operacja trwała 13,5godz.:szok: Także dobrze wiem co to strach o mamę:-(
Słodziutka,Also trzymam kciuki za Wasze mamy.
Buziaki wszystkim.Papapa.
A mój synuś już zdrowy,zastrzyki skończone wczoraj.Al z przedszkolem się na razie wstrzymam.Dzięki za pamięć.
To lecę do ciacha.Pa.
 
Moja teściowa ok,choć bez wielkiej miłości;-) Ja tez zołza synowa jestem:-p
Ale wiecie,rosół nie zupa,teściowa nie matka:-D
Chociaż jak ja sobie pomyślę,że kiedyś jakaś baba będzie najważniejsza dla mojego Misiulka,to nie wiem:baffled::zawstydzona/y::-p
 
reklama
kochane iele razy ja słyszałam
co znowu pomidorowa zrobiłas?/ ( nie wazne ze jej synus ja uwielbia , dzieci tez)
jeszcze prania nie prasowałaś??
ten mebel tu nie pasuje ( cholera a ja zapłaciłam za niego majatek)
firnay wymagaja odswieżenia.........................
czemu dzieci tak głosno sie zachowują??
itp....................
w marzeniach widzialam moje rece zaciśniete na jej szyji..................................
a mieszka od nas 4 km wiec byla czesto....................

a w koncu zapytałam o rade.......................
szkoda ze nie widzialyscie jej miny...................................
i mojej tez......................
niecny plan sie powiódł..................
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry