reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Masa kreatywności, czyli Farma Świeżości!

    Wskakuj na Farmę Świeżości i sprawdź propozycje dla dzieci 3-10 l. Jasne, że wskakuję.

    Nie zapomnijcie wziąć udział w konkursie Netto: Zdobądź nagrody!

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Arashna1

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
29 Wrzesień 2020
Postów
33
A jak z nasieniem partnera ? Przebadane? Bo może na etapie podziału komórek coś się dzieje nie tak. A o in vitro myślałaś?
Partner wczoraj miał badania nasienia czekamy na wyniki. Dzisiaj natomiast wizyta u immunologa pobranie krwi do badań czy muszę brać zastrzyki z immunoglobuliny. Ceny straszne 1000€ pierwszy kolejne 500€. Encorton odradza, że niby szkodzi dziecku jakbym była w ciąży.
 
reklama

Arashna1

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
29 Wrzesień 2020
Postów
33
Ja miałam po poronieniu zalecenie acardu od starań, heparyna od owulacji i encorton (steryd) i zadziałało. Brałaś kiedyś acard i heparynę wcześniej niż od testu? Mój gin i immunolog mówi że od pozytywnego testu to czasem zbyt późno. W ciąży podobno homocysteina najlepiej 4-5. Ja bym zbijała (i zbijałam). Zakwas z buraków i TMG powder u mnie zadziałał w połączeniu z metyowanymi B. Polecam. Obecnie 16 tc homocysteina 4.5 Widziałam że już dziewczyny Ci podesłały test dna Ja biorę encorton 10 mg od chyba 6 tc . Obecnie 16 tc i zaczynam schodzi z dawki na 7.5. Miałam poziom komórek NK 32 % w tym 6 tygodniu. Później po 2 tygodniach encortonu 22 %. Później już nie miałam sprawdzać.
Mi Encorton odradzają niby szkodzi dziecku jakbym była w ciąży. Nie chcą mi go nawet przepisać. Tylko teraz gadanie o immunoglobulinach. Droga impreza, ale nic o tym niestety nie wiem. Podobno 50-60% skuteczności.
 

izzy_j

Fanka BB :)
Dołączył(a)
3 Luty 2020
Postów
1 106
Partner wczoraj miał badania nasienia czekamy na wyniki. Dzisiaj natomiast wizyta u immunologa pobranie krwi do badań czy muszę brać zastrzyki z immunoglobuliny. Ceny straszne 1000€ pierwszy kolejne 500€. Encorton odradza, że niby szkodzi dziecku jakbym była w ciąży.
To trzymam kciuki za dobrze wyniki...no i znowu co lekarz to inaczej bo moja gin właśnie chce wprowadzić encorton ale muszę z nią pogadać czy lepsze to czy intralipid...bo u mnie nie ma komórek nk więc nie wiem czy w ogóle jest zasadność...
 

marsi89

Fanka BB :)
Dołączył(a)
5 Styczeń 2015
Postów
251
mam facelle z Rossmana. Akurat zostały mi 3 z poprzedniego cyklu, który olałam, także stwierdziłam ze dokupie jeszcze jedna paczkę i będę mocno testować. Zdążyłam zrobić dwa testy i już ten „pik” w 11dc... będę mimo to jeszcze testować tak jak pisalas wczesniej i zobaczymy...
Testuj i dawaj znać. Ja zakupiłam 50 sztuk na allegro za 28 zł 🙊🤣 starać planuje się w czerwcu ale w poprzednim cyklu przetestowałam czy działają i przez dwa dni miałam pozytyw a potem negatyw. Więc chyba działają 😁
 

roki_1991

Moderator
Dołączył(a)
29 Kwiecień 2017
Postów
9 422
Partner wczoraj miał badania nasienia czekamy na wyniki. Dzisiaj natomiast wizyta u immunologa pobranie krwi do badań czy muszę brać zastrzyki z immunoglobuliny. Ceny straszne 1000€ pierwszy kolejne 500€. Encorton odradza, że niby szkodzi dziecku jakbym była w ciąży.
Encorton nie szkodzi dziecku jeśli jesteś w ciąży. Tu na forum jet mnóstwo przypadków że właśnie dzięki encortonowi sa zdrowe i żywe maluchy na świecie :) sama brałam w poprzedniej i obecnej ciazy
 

Magda_krk

Fanka BB :)
Dołączył(a)
6 Luty 2021
Postów
438
Nawet nie wiem od czego zacząć. Czułam się coraz gorzej z każdym dniem coraz wyższa temperatura, większy kaszel, nie byłam w stanie jeść, samodzielnie pójść do łazienki. Gorączka dochodziła do 39stopni. Codziennie miałam teleporady, zaproponowane leczenie nie przynosiło ulgi. Wegetowałam. Wczoraj dostałam takich duszności, że mąż dzwonił na pogotowie, oczywiście go zbywali tekstami, że saturacja 93 to bardzo ładna saturacja, że nawet 80 to dobra saturacja. Mąż nie odpuścił przyjechali ratownicy medyczni i stwierdzili, że muszę jechać do szpitala. Dyspozytor kazał im zawieźć mnie do Narutowicza i znowu do tej przeklętej izolatki. Na miejscu okazało się, że Narutowicz nie chciał mnie przyjąć i czekałam w karetce pod tlenem 3h. Odesłali karetke do Szpitala Uniwersyteckiego, gdzie też nie chcieli mnie przyjąć bo miałam być przyjęta w Narutowiczu. W końcu się zlitowali, odpowiednio się mną zajeli. Od razu dostałam kroplówki, zatrzymali mnie na oddziale, cały czas jestem pod tlenem, strasznie mnie dusi kaszel, nie mogę jeść, nie mogę się podnieść. Mam zmiany na płucach, mam dostac antybiotyk, sterydy i przeciwzakrzepowe w zastrzykach. Zarodek żyje, urósł - ma 17mm, miałam usg przez powłoki brzuszne. Ja się czuje najgorzej. Teraz dostałam jedzenie ale podnieść się nie mogę, każdy najmniejszy ruch powoduje atak duszności taki jakbym miała wypluć płuca.
 

KatJak

Fanka BB :)
Dołączył(a)
14 Maj 2020
Postów
752
Nawet nie wiem od czego zacząć. Czułam się coraz gorzej z każdym dniem coraz wyższa temperatura, większy kaszel, nie byłam w stanie jeść, samodzielnie pójść do łazienki. Gorączka dochodziła do 39stopni. Codziennie miałam teleporady, zaproponowane leczenie nie przynosiło ulgi. Wegetowałam. Wczoraj dostałam takich duszności, że mąż dzwonił na pogotowie, oczywiście go zbywali tekstami, że saturacja 93 to bardzo ładna saturacja, że nawet 80 to dobra saturacja. Mąż nie odpuścił przyjechali ratownicy medyczni i stwierdzili, że muszę jechać do szpitala. Dyspozytor kazał im zawieźć mnie do Narutowicza i znowu do tej przeklętej izolatki. Na miejscu okazało się, że Narutowicz nie chciał mnie przyjąć i czekałam w karetce pod tlenem 3h. Odesłali karetke do Szpitala Uniwersyteckiego, gdzie też nie chcieli mnie przyjąć bo miałam być przyjęta w Narutowiczu. W końcu się zlitowali, odpowiednio się mną zajeli. Od razu dostałam kroplówki, zatrzymali mnie na oddziale, cały czas jestem pod tlenem, strasznie mnie dusi kaszel, nie mogę jeść, nie mogę się podnieść. Mam zmiany na płucach, mam dostac antybiotyk, sterydy i przeciwzakrzepowe w zastrzykach. Zarodek żyje, urósł - ma 17mm, miałam usg przez powłoki brzuszne. Ja się czuje najgorzej. Teraz dostałam jedzenie ale podnieść się nie mogę, każdy najmniejszy ruch powoduje atak duszności taki jakbym miała wypluć płuca.
Magda... Trzymaj się... To co piszesz jest straszne aż trudno uwierzyć ze takie rzeczy się dzieją 🥺
 

witch84

Fanka BB :)
Dołączył(a)
10 Styczeń 2015
Postów
6 275
@Magda_krk Z zapartym tchem czytałam Twoją relację i już miałam nadzieję, że na koniec będzie dobrze :( Mocno trzymam za Was kciuki. Może tak miało być - ktoś nad Tobą czuwał i nie przyjęli Cię w Narutowiczu. Na Prokocimiu dobrze się Tobą zajmą :* Od razu widać inne podejście do pacjenta... To teraz małymi kroczkami do przodu - i byle nie musieli podpiąć Cię pod respirator. Tlen jest ok, leki zaraz zaczną działać. I tego się trzymajmy, że będzie już tylko lepiej. A ty walcz, bo masz dla kogo!
 

roki_1991

Moderator
Dołączył(a)
29 Kwiecień 2017
Postów
9 422
Nawet nie wiem od czego zacząć. Czułam się coraz gorzej z każdym dniem coraz wyższa temperatura, większy kaszel, nie byłam w stanie jeść, samodzielnie pójść do łazienki. Gorączka dochodziła do 39stopni. Codziennie miałam teleporady, zaproponowane leczenie nie przynosiło ulgi. Wegetowałam. Wczoraj dostałam takich duszności, że mąż dzwonił na pogotowie, oczywiście go zbywali tekstami, że saturacja 93 to bardzo ładna saturacja, że nawet 80 to dobra saturacja. Mąż nie odpuścił przyjechali ratownicy medyczni i stwierdzili, że muszę jechać do szpitala. Dyspozytor kazał im zawieźć mnie do Narutowicza i znowu do tej przeklętej izolatki. Na miejscu okazało się, że Narutowicz nie chciał mnie przyjąć i czekałam w karetce pod tlenem 3h. Odesłali karetke do Szpitala Uniwersyteckiego, gdzie też nie chcieli mnie przyjąć bo miałam być przyjęta w Narutowiczu. W końcu się zlitowali, odpowiednio się mną zajeli. Od razu dostałam kroplówki, zatrzymali mnie na oddziale, cały czas jestem pod tlenem, strasznie mnie dusi kaszel, nie mogę jeść, nie mogę się podnieść. Mam zmiany na płucach, mam dostac antybiotyk, sterydy i przeciwzakrzepowe w zastrzykach. Zarodek żyje, urósł - ma 17mm, miałam usg przez powłoki brzuszne. Ja się czuje najgorzej. Teraz dostałam jedzenie ale podnieść się nie mogę, każdy najmniejszy ruch powoduje atak duszności taki jakbym miała wypluć płuca.
Masakra... Ja się nie dziwię że mamy tyle zgonów, skoro tak strasznie zbywają ludzi wzywających pogotowie. Jakby tych ludzi brac do szpitala od razu, to nie byłoby takich ciężkich przypadków....
Dobrze ze przyjęli cie gdzie indziej. Tlen, sterydy i leki przeciwzakrzepowe to dobry kierunek. No i dzidzia rośnie, a to najważniejsze. Trzymaj się. Lez, odpoczywaj, odezwij się czasem :*
 
reklama

izzy_j

Fanka BB :)
Dołączył(a)
3 Luty 2020
Postów
1 106
Nawet nie wiem od czego zacząć. Czułam się coraz gorzej z każdym dniem coraz wyższa temperatura, większy kaszel, nie byłam w stanie jeść, samodzielnie pójść do łazienki. Gorączka dochodziła do 39stopni. Codziennie miałam teleporady, zaproponowane leczenie nie przynosiło ulgi. Wegetowałam. Wczoraj dostałam takich duszności, że mąż dzwonił na pogotowie, oczywiście go zbywali tekstami, że saturacja 93 to bardzo ładna saturacja, że nawet 80 to dobra saturacja. Mąż nie odpuścił przyjechali ratownicy medyczni i stwierdzili, że muszę jechać do szpitala. Dyspozytor kazał im zawieźć mnie do Narutowicza i znowu do tej przeklętej izolatki. Na miejscu okazało się, że Narutowicz nie chciał mnie przyjąć i czekałam w karetce pod tlenem 3h. Odesłali karetke do Szpitala Uniwersyteckiego, gdzie też nie chcieli mnie przyjąć bo miałam być przyjęta w Narutowiczu. W końcu się zlitowali, odpowiednio się mną zajeli. Od razu dostałam kroplówki, zatrzymali mnie na oddziale, cały czas jestem pod tlenem, strasznie mnie dusi kaszel, nie mogę jeść, nie mogę się podnieść. Mam zmiany na płucach, mam dostac antybiotyk, sterydy i przeciwzakrzepowe w zastrzykach. Zarodek żyje, urósł - ma 17mm, miałam usg przez powłoki brzuszne. Ja się czuje najgorzej. Teraz dostałam jedzenie ale podnieść się nie mogę, każdy najmniejszy ruch powoduje atak duszności taki jakbym miała wypluć płuca.
Cieszę się z dzieckiem wszystko ok a Ty powoli też dojdziesz do siebie. Trzymam kciuki mocno!
 
Podobne tematy
Autor Tytuł Forum Odpowiedzi Data
G Ciąża po poronieniu, Parens Rzeszów Ciąża po poronieniu 2
wierzewmarzenia5 Ciąża na clexane po poronieniu Ciąża po poronieniu 14
R Ciąża 6 tygodni po poronieniu Ciąża po poronieniu 138
M Ciąża po samoistnym poronieniu Potrzebuję porady 54
A Cień cienia po poronieniu 5.5 miesiąca temu Ciąża po poronieniu 14
M Ciąża 3 tygodnie po poronieniu wywołanym Ciąża po poronieniu 11
Szczęśliwakobieta Druga ciąża po poronieniu!! Pytanie Potrzebuję porady 4
G Ciąża po poronieniu Ciąża, poród, połóg 31
K 22 dzień po poronieniu Potrzebuję porady 5
BP190 Pomocy! Ciąża po poronieniu Ciąża, poród, połóg 210
wierzewmarzenia5 Ciąża 2tyg.po poronieniu - czy takie same objawy, co w pierwszej? Potrzebuję porady 33
wierzewmarzenia5 Ciąża po poronieniu Ciąża po poronieniu 2
A Ciąża od razu po poronieniu Potrzebuję porady 9
N Wczesna ciąża po poronieniu Potrzebuję porady 9
N Ciąża po wczesnym poronieniu Potrzebuję porady 4
A Ciąża po poronieniu. Jak przestać się bać? Ciąża, poród, połóg 51
I Tydzień przed @ jednodniowe krwawienie co oznacz? Ciąża po poronieniu 7
P Ciąża po poronieniu Ciąża po poronieniu 6
J Po poronieniu samoistnym odrazu ciąża ? Potrzebuję porady 103
Aleksandra1210 Ciąża po poronieniu Ciąża, poród, połóg 10
W Ciąża po poronieniu Ciąża po poronieniu 18
KatJak Ciąża od razu po poronieniu, kolejne poronienie i torbiele jajników Ciąża po poronieniu 68
K Oczekiwanie... kolejna ciąża po poronieniu Potrzebuję porady 19
Magdaa..K123 Ciąża po poronieniu. Potrzebuję porady 11
Misi.misi Kolejna ciąża po poronieniu zatrzymanym w 23 tygodniu Ciąża po poronieniu 18
A Następna ciąża po poronieniu Ciąża, poród, połóg 71
G Kolejna ciąża po poronieniu Ciąża po poronieniu 10
Serduszko 96 Ciąża po poronieniu Potrzebuję porady 12
U Kiedy mijają objawy ciąży po poronieniu Potrzebuję porady 15
L Ciąża po poronieniu zatrzymanym Ciąża po poronieniu 31
cmla Kolejna ciąża po poronieniu w pierwszym cyklu? Ciąża po poronieniu 43
I Kiedy Ciąża Po Poronieniu? Ciąża po poronieniu 29
S kolejna ciaza przed pierwsza miesiaczka po poronieniu samoistnym Potrzebuję porady 23
Jusstyna1501 Ciąża po poronieniu Potrzebuję porady 33
G Ciąża po wczesnym poronieniu Potrzebuję porady 2
N Podzielcie się doświadczeniami - możliwa ciąża po poronieniu? Staramy się 7
N Ciąża po wczesnym poronieniu Potrzebuję porady 3
W Ciąża po poronieniu. Czy to już? Możliwe? Rozmowy o seksie 8
Katrina1993 Ciąża po poronieniu i strach.. Ciąża, poród, połóg 15
Martxx1 KIEDY ciąża po poronieniu? Staramy się 12
Paulinax 1 ciąża po poronieniu -beta hcg w 27 dniu cyklu. Ciąża po poronieniu 8
G nowa ciąża po poronieniu - pilna porada potrzebna! Ciąża, poród, połóg 18
K Ciąża po poronieniu Ciąża, poród, połóg 11
S ciąża po poronieniu Potrzebuję porady 15
E Ciąża po poronieniu. Staramy się 2
mitemil Kiedy kolejna ciąża po poronieniu Porady położnej 1
Michalina1993 Ciąża 31tc i duże dziecko UK Potrzebuję porady 2

Podobne tematy

Do góry