szafirek13
Mama dwóch Aniołków 2008
No i najważniejsze dziewczynki z fasolkami gratulacje, fakt coraz więcej tu zafasolkowanych, ale to dobrze........
Mireczko to już bliżej niż dalej ...fajnie
Madziu gratulacje...musze podać cię za przykład mojemu Tacie on próbuje już 10 razy i zawsze ma coś przeciw sobie...
Słodziutka dużo siły....
.......ja powoli zaczynam tracić nadzieję ze będę w waszym gronie.... no ale jeszcze nie do końca za dwa tygodnie lekarz a później następny ech.... po za tym za 7 dni byłabym poraz drugim mamą:-(
Mireczko to już bliżej niż dalej ...fajnie
Madziu gratulacje...musze podać cię za przykład mojemu Tacie on próbuje już 10 razy i zawsze ma coś przeciw sobie...
Słodziutka dużo siły....
.......ja powoli zaczynam tracić nadzieję ze będę w waszym gronie.... no ale jeszcze nie do końca za dwa tygodnie lekarz a później następny ech.... po za tym za 7 dni byłabym poraz drugim mamą:-(
nie spałam z godzinę tak mnie meczyło, od rana powtórka z rozrywki ....znowu mam w ustach kapciocha żelazianego - zamiast kawusi jak codzień (bo pomyslałąm, ze to ona mnie tak podrażniai stąd ta zgaga)...butelka wody mineralnej i nic niepomogło, więc myslałam, ze to z głodu .... zjadłam bułke z szyneczka i serkeim i ble ble ble jeszcze gorzej......odczekałam chwilkę i wypiłam w końcu kawusię i wiecie co była ochydna, ale nie ma się co dziwic skoro mam taka obrzdliwą nadkwaśność, że i kawa mi nie pasuje....wiem wiem, zaraz mi ktos powie, ze to może na fasolke ale ja myslę, że ja mam raczej cos z głową i psychicznie sobie te objawy wywołuję sama :-( przez to ciagłe myslenie....nie chcę czuc sie jak wariatka doszukujaca sie u siebie jakichs objawów
... a tak sie od rana czuję, i mój m też mi to dał do zrozumienia...az mi wstyd...