reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Miruś, Adrianek jest boski! Ja już się na mojego synka też nie mogę doczekać. Pewnie też będę siedzieć i się na niego gapić godzinami.

Aga34, brak słów jeśli chodzi o Twoją bratową. Czasami się zastanawiam czy niektórzy ludzie po prostu nie myślą czy są tacy wredni. Może porozmawiaj z nią spokojnie albo z bratem i powiedz, że takie sytuacje są nie na miejscu, że jest Ci przykro, że Ty przeżywasz stratę dziecka a ona Ci proponuje wybór sukienki ciążowej, żeby pomyślała jak ona by się czuła, gdyby sytuacja była odwrotna. Czasami trzeba powiedzieć otwarcie, bo ludzie którzy tego nie przeżyli nie kumają czaczy niestety.

Edek z krainy kredek, heheh, podoba mi się bardzo to określenie. Edytko, życzę Ci, aby ta magia Świąt powróciła jak najszybciej.

Ja jakoś też tak średnio czuję magię Świąt, rok temu przeleżałam święta, bo byłam w ciąży i plamiłam i i tak się nie udało, niedługo po świętach miałam zabieg. W tym roku pierwsze święta bez mamy, jeszcze mnie czeka poród i też jej brak, dzień matki bez niej i Boże Narodzenie bez niej. Potem już pewnie będzie trochę łatwiej. Dzisiaj już jestem w lepszym nastroju. Dziękuję Wam dziewczynki, bo Wasze słowa naprawdę mi pomogły. Dzisiaj przyjeżdża mój tata z moją siostrzyczką więc mam nadzieję, że trochę tej magii przybędzie, będę miała zajęcie.

A zaraz ma przyjechać kurier i przywieźć pościel, którą zamówiłam dla mojego maluszka.
 
Agus ja bardzo chetnie Ci pomoge w sprzataniu:-)uwielbiam sprzatac a teraz nie pracuje wiec ja juz prawie po:-) a bratowa to ja bym osobiscie udusila:wściekła/y:

sliczny Adrianek:-):-)
pewnie wszystkie mamusie sie tak wpatruja w swoje bobaski;-)
ja sie nie moge doczekac swojego ale trzeba troche czasu.
ciesze sie ze wam sie udaje :-):-):-)
dzieki temu wierze ze nie bedzie zle i tez po ktorychs przytulankach nam sie uda::-D
 
Cześć Dziewczynki. Dawno tutaj nie byłam więc nadrabiam zaległości.

Gabi gratuluję Anusi. Super, że masz Ją już "po tej stronie brzucha"

AJ cóż mam Ci napisać? Ściskam kciuki tak mocno, że aż mnie paluchy bolą.Pisz szybciutko jak po wizycie u lekarza.

Angelka życzę szybko następnej @ i owocnych staranek. U nas to było tak, że dni liczyłam, ale mojemu D. nie mówiłam, żeby Go nie strsować i to zdawało nieźle egzamin. Pozdrawiam.

Madziu38 Tobie też przyjemnych staranek ( i owocnych oczywiście)

beti7 może łatwo mi mówić, ale biegnij do lekarza, dobre nastawienie to połowa sukcesu. Tak samo Ci z resztą Sonitka
napisała.

Aga34 pewnie Ci to już wiele Dziewczynek napisało, ale oczywiście, że masz szansę na zdrowe dzieciątko, a bać się będziesz bo to po stracie niestety normalne.Dojście do siebie psychicznie zajmuje więcej czasu niż fizycznie, ale w grupie łatwiej więc zostań z nami.A takiej bratowej to Ci współczuję. Nie wiem czy głupia czy bez serca? A męża też miałaś "niezłego" Normalnie materiał na powieść.Nie doczytałam, kiedy straciłaś Maleństwo, ale tak super szybko to lepiej nie zaczynać staranek bo musi sie wszytsko w środeczku zagoić. Najczęściej pada termin, że 3 miesiące.

Beatko cóż to za brzydkie sny Ci po główce chodzą? Wygonić je i odgonić, żeby Maluszka (i Ciebie) nie stresowały a brzuszek masz śliczny.

Aga IR gdzie te zdjęcia Adasia bo nie mogę znaleźć?

dorotasochacka jak napisała Edytka teraz tutaj jest spokój. Był czas, kiedy Dziewczynki potrafiły 100 stron naprodukować w jeden dzień. Wtedy to było nadrabianie. Szok.

Mireczka wcale Ci się nie dziwię, że wolisz sie w Syneczka wpatrywać niż w monitor. Fotki śliczne.Albo raczej Adrianek na tych fotkach.

Martusionek przytulam mocno. Pierwsza @ to duży stres, ale teraz już tylko z górki będzie.

Syla kciuki zaciśnięte. Tyle przechodzisz w tej ciąży, że w nagrodę Maleństwo na pewno będzie przesypiało nocki i ogólnie będzie suuuper grzeczniusie. A nawet jeśli takie nie będzie to i tak będzie najukochańsze bo Twoje. Pozdrawiam.

Karola322 lekarze się troszkę asekurują i mówią pół roku. Ja w szpitalu pytałam każdego lekarza osobno ( w sumie chyba z dziesięciu) i większość mówiła, że 3miesiące.

Koti co u Ciebie bo tak Cię tutaj mało jak mnie.

Also przytulam z całego serucha. Nawet sobie nie potrafię wyobrazić jak Ci ciężko jest przed tymi Świętami bez Mamy. Pozostaje wierzyć, że nasi bliscy patrzą na nas z góry. Ja mam nadzieję, że nasz Mikołajek na mnie patrzy. chociaż to kiepskie pocieszenie, ale ja nie umiem pocieszać. Myślę o Tobie często i o Twojej Siostrzyczce bo sama mam Synka tylko rok od Niej starszego i wiem jak potzrebuje mamy. Miałam Ci napisać coś na podniesienie na duchu a sama smęcę. Już kończę. Trzymaj się na ile potrafisz i napisz nam jak Ci się podoba pościółka dla Maluszka "na żywo" Jeszcze raz przytulam.

Edytka - dziękuję.Piszesz, że z Mamą kiepsko. Nie będę Ci pisała frazesów w stylu "będzie dobrze" bo tego niestety nikt nie wiem, ale jestem z Tobą myślami i z całego serca życzę, żeby Mama była z Tobą jak najdłużej w jak najlepszym zdrowiu.

Przytulam Wszystkie stare i nowe dziewczynki.Przepraszam jeśli którąś pominęłam, ale z pamięcią u mnie nędznie.
 
Haniu, dziękuję za ciepłe słowa, naprawdę wiele dla mnie znaczą. A pościel cudna, ładniejsza niż na zdjęciach, czekam na jeszcze jedną paczkę, może też dzisiaj będzie.
 
dziękuje wam wszystkim za wsparcie

ALSo- ja tez tych swiąt nie czuje:-( nie smutaj kochana...

ja generalnie mam doła, u nas dzis normalnie gorąco na balkonie wysiedziec nie idzie...

Agus czekamy na wiesci po wizycie!!!
 
Cześć Dziewczynki. Dawno tutaj nie byłam więc nadrabiam zaległości.

Aga34 pewnie Ci to już wiele Dziewczynek napisało, ale oczywiście, że masz szansę na zdrowe dzieciątko, a bać się będziesz bo to po stracie niestety normalne.Dojście do siebie psychicznie zajmuje więcej czasu niż fizycznie, ale w grupie łatwiej więc zostań z nami.A takiej bratowej to Ci współczuję. Nie wiem czy głupia czy bez serca? A męża też miałaś "niezłego" Normalnie materiał na powieść.Nie doczytałam, kiedy straciłaś Maleństwo, ale tak super szybko to lepiej nie zaczynać staranek bo musi sie wszytsko w środeczku zagoić. Najczęściej pada termin, że 3 miesiące.

Dziękuję Ci, faktycznie pomaga mi przebywanie tutaj z Wami Wszystkimi Kochanie Panie a co dobratowej tonajlepiej poprostu OLAĆ JĄ. Wszelkie rozmowy skończąsię na tym, że będzie usatysfakcjonowana i częściej będzie miała podobne pomysły. A mąż ... hihi...faktycznie do powieści się nadaje. Tłumaczysobie teraz że pewnie był dla mnie za stary i dlatego nie mogłam z nim mieć dzidzę :))

dorotasochackaAgus ja bardzo chetnie Ci pomoge w sprzataniu:biggrin2:uwielbiam sprzatac a teraz nie pracuje wiec ja juz prawie po:biggrin2: a bratowa to ja bym osobiscie udusila:wściekła/y:


Dorotko, zapraszam serdecznie na sprzątanko :)). A bratowej nie duś wiesz, nie warto sobie gów....m rąk brudzić:))



also
Aga34, brak słów jeśli chodzi o Twoją bratową. Czasami się zastanawiam czy niektórzy ludzie po prostu nie myślą czy są tacy wredni. Może porozmawiaj z nią spokojnie albo z bratem i powiedz, że takie sytuacje są nie na miejscu, że jest Ci przykro, że Ty przeżywasz stratę dziecka a ona Ci proponuje wybór sukienki ciążowej, żeby pomyślała jak ona by się czuła, gdyby sytuacja była odwrotna. Czasami trzeba powiedzieć otwarcie, bo ludzie którzy tego nie przeżyli nie kumają czaczy niestety.


Also , kochana bratowa jest osobą która nieprzejęłaby się stratą dziecka, ona i tak go nie chce
 
reklama
Cześć Dziewczynki. Dawno tutaj nie byłam więc nadrabiam zaległości.
Beatko cóż to za brzydkie sny Ci po główce chodzą? Wygonić je i odgonić, żeby Maluszka (i Ciebie) nie stresowały a brzuszek masz śliczny.
Oj dawno Cię nie było, nieładnie;-)
Już na szczęście nie mam koszmarów. Dziękuje za komplement.
 
Do góry