Edytko, wiem, że wieści nie są najlepsze i ciężko pocieszać w takiej sytuacji, ale czasami to co niemożliwe staje się możliwe. Póki co jesteś w ciąży i miejmy nadzieję, że się uda. A ginka nie mówiła, że masz leżeć? Może powinnaś, może wtedy będą większe szanse na donoszenie? Kiedy teraz masz następną wizytę?
A ja dzisiaj jakaś jestem nerwowa. W ogóle to już nerwówkę miałam, bo mały się praktycznie dzisiaj nie rusza. Brzuch mam prawie cały dzień napięty, szczególnie na dole. Krzyż mnie od czasu do czasu pobolewa. Nie wiem, może wreszcie się coś zaczyna dziać, ale ja oszaleję chyba, jak to moje dziecko będzie mnie tak straszyć.