Dziewczynki napiszcie co słychać? Czy któraś już rozpakowana? Co u Wróbelka? Czy Edytka się odzywa?
Ja nie mam za wiele czasu nawet na nadrabianie zaległości. Mały ma kolki, w dzień też bywa marudny. Mam stertę prasowania, którą nie wiem kiedy ogarnę. W dzień teraz częściej i dłużej je, nie śpi tyle co wcześniej. W nocy za to jak go nakarmię ok 24:00 to potrafi spać do 6:00, ale zanim zaśnie to nam daje trochę popalić. Wczoraj darł się 2h, co przysnął i chcieliśmy go do łóżeczka włożyć to się budził i zaczynało się na nowo. W końcu nakarmiłam go na łóżku na leżąco i jak zasnął to już się bałam go ruszać i spał z nami w łóżku, obudził się dopiero o 6:15. Poszłam z nim dzisiaj do lekarza, ogólnie jest zdrowy, miał troszkę wzdęty brzuszek. Dostał kolejny lek, który może pomóc na kolki, a także w razie czego skierowanie na badanie moczu i usg brzuszka. Mieliśmy dzisiaj jechać na parę dni do rodziców, ale pani doktor chce go w piątek obejrzeć więc może dopiero pojedziemy w piątek, zobaczymy, chociaż raczej sobie darujemy. Mnie kręgosłup szyjny i plecy tak bolą od noszenia, że dzisiaj to się prawie ruszyć nie mogę. Tydzień temu ważył już 4300 gram więc teraz pewnie ponad 4500. Jak nie płacze to jest kochany, umie już gaworzyć, interesuje go karuzelka nad łóżeczkiem, sam się przekręca z boku na plecki albo na brzuszek. Raz to aż zamarłam, weszłam do pokoju patrzę a tu tył główki, myślałam, że ma buzię na materacyku, a on z boczku przekręcił się na brzuszek i buźkę na drugą stronę wziął. No to tyle u nas. Napiszcie co u Was.
Zdążyłam tylko zobaczyć, że Mama Sówka będzie miała małą Sóweczkę (gratuluję i buziaczek) i że Hania powiedziała synkowi o dzidzi (też się cieszę, że synek tak czeka na maluszka).