• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

juz wrocilam z pracy, dostalam na pozegnanie dwa drewniane koty i kosz kwiatow, smutno jakos sie zrobilo.
no nic, uslyszalam, ze kazdy mi zazdrosci, ze sie odwazylam zwolnic, ze tez by chcieli rzucic to ale nie maja na tyle odwagi....
ide dalej zalatwiac sprawy, pozdrowionka
 
reklama
z tymi moimi badaniami to było tak, że ja w sumie jednoczesnie chodziłam do dwoch lekarzy...i obaj wysyłali mnie na badanaia, wiec jak przychodziłam z wynikami to wymyslali coraz inne badnia....

w moim przypadku wiem ze wiekszosc nie miałą sensu, ale jak wiadomo kazdy przypadej jest inny. I mimo ze duzo tu narzekamy na lekarzy, trzeba sie kierowac tym co mówią-nie trzymać scisle, a kierowac....Przede wszystkim badnia podstawowe, a dopiero potem te kosztowne dodatkowe...nie wiem czy jest sens ustalać jakąć uniwersalną kolejność, ale jesli ja miałabym cos wskazać, czy kogoś kierowac to w pierwszej kolejnosci 3 badnia-krzywa cukrowa i insulinowa, badanie tarczycy i profil horlmonalny-jak na poczatek na pewno wystarczy....a potem toxo, chalmydia, cytomegalowirus....i cała reszcza po kolei....

jesli chodzi o genetyczne....dla mnie to troche jak histopatpogiczne....niby sie robi, ale w wiekszoci nic z tego nie wynika....nam docent powiedział tak-jesli bedzie cos niepokojącego to do nas zadzwonią, jesli nie to po prostu wynik przeslą pocztą....do dzis nie wysłali....wiec nie wiem co myslec....

z drugiej strony mam w rodzinie najblizszej przypadki wad wrodzonych płodu, i nie tylko wad fizlologicznych-braki konczyn i palców, ale tez mam kuzyna z mózgowym porazeniem dziecięcym, mukowiscydozą.....oprocz tego kobiety w mojej rodzinie cierpią na mięściaki z zadzwiającą częstotliwością i czestością....jak do tej pory moja babcia, moja mama, mamy siosrta, moja kuzynka i jej siotra zaraz po skonczeniu 27 lat miały wykrye mięsniaki-i o ile dawniej technika nie była tak posunięta i babcia, mama i ciocia miały po prostu usuwane macice, tak obie moje kuzynki sa juz po zabiegach, które nic nie pomogły a miesniaki odrosły po prostu ze zdwojoną siłą....najstarsza kuzynka ma 32 lata, nie ma dzieci i nie ma juz jajników.....rodzina meza cała zdrowiutka.....poza cukrzycą, która w ich rodzinie dopada kobiety....

co zawierały moje badania oprócz kariotypu....docent zaznaczył ze zbadane zostaną dodatkowo obciążenia pod kątem własnie tych zaburzeń które występują w mojej rodzinie....

od docenta z centrum genetyki medycznej usłyszałam, ze badania genetyczne dają dopowiedz tylko w 2-3 % przypadków poronien ciaz przez 16 tyg....
po 16 tyg ciazy badania genetyczne lekarz sugeruje wtedy kiedy płód ma jakies widoczne wady i jest to opisane w badaniu histopatologicznym....ale tym 16 tyg nie nalezy sie sugeowac...niektórzy lekarze mówią o 20 tg ciazy...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
mordoklejka, rozjasnilas sytuacje i to bardzo, niezmiernie dziekuje. powiedz mi jeszcze co daje badanie krzywej cukrowej i insulinowej,
a badanie tarczycy to tsh?? to juz robilam takie z krwi.
 
właśnie zapisałam się na badania genetyczne i nie jest tak źle mam termin na 29 lipca gdzie od razu pobiorą krew na badanie kariotypu.
ja też jestem bardzo zainteresowana resztą badań i oczywiście ich zasadnością bo lista jest długa.
mi lekarz powiedział że mimo wykonania wszystkich badań 80% kobiet i tak nie dowie się co jest przyczyną poronień.
 
hej dziewczynki juz wróciłam!

załatwiłam pare spraw a mianowicie:-)

po 1) poszłam na solarium!! hahah
taka ze mnie głupia baba i teraz mam! powiększyły mi sie plamy na twarzy(tzw.ostuda ciażowa)
szczególnie te nad ustami więc wyglądam jakbym wąsy miała!!!!!!!!!! masakra! dobrze ze wyłączylam lampy na twarz po 5 minutach!

po 2) dzwoniłam do mojego gin. w czwartek mam zabieg w szpitalu! kurde mam stresa!
po3) bylam u dentysty umówiłam sie na środe a męza na niedziele hahah :-)
po 4) nie moge sie dodzwonic do przychodni zeby sie umówic do lekarza rodzinnego wrrrrrrrrrrr
po 5) kupiłam warzywka, i biore sie za obiadek mam jeszcze wczorajszy gulasz bo robilam placka po cygansku wiec dzis gulasz z makaronem:-) no i surówka z selera coby mężulek mial wartościowsze nasienie:-)
 
jestem juz w domku. przed chwila przeszla potworna burza. brrr
Dzisiaj na obiadek robie placuszki z kurczaka z przepisu Dilajly, mam nadzieje, ze wyjdą, bo jak nie to zaserwuje mezowi jajecznice...
Co tu taka cisza??
 
syla28, gratuluje takiego samozaparcia... dentysta sadysta, ginekolog, lekarz rodzinny... hoho
na solarium tez biegam, raz w tygodniu na 6 minutek, ale M mowi ze i tak nic nie widac po mnie hehe, czyli wyrzucam pieniadze w bloto
a seler to faktycznie poprawia nasienie?? ale naciowy czy korzen??
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry