Bura - bark mi słów, bo sama nie wiedziałam na początku u mnie czy to ciąża biochemiczna czy poza maciczna... więc wiem co czujesz.. a u mnie mija tydzień i 1 dzień od poronienia więc tym bardziej łącze się z Tobą w bólu...tulę mocno i będe się za Ciebie modlić i trzmać kciuki byś była dzielna
Jeśli chodzi o zabieg najlepiej wpisz w googlach i wszystko Ci tam zostanie przedstawione czarno na białym, nie umiem Ci inaczej pomóc bo sama nie miałam tego zabiegu, tylko łyżeczkowanie.. więc tulę i trzymam kciuki!! Bądź dzielna!!
Syla - ze mnie też stara kuchara a obcować w kuchni uwielbiam i uwielbiam wypieki... tylko uwielbiam robić to dla dużego grona osób... im więcej tym lepiej (oczywiście z umiarem:-)) i dlatego sprzydałyby się jakieś dzieciaczki żeby je dopieścić...trójka może???
modroklejka - wszystko pięknie Nam wyjaśniasz, bardzo się cieszę że Cię znam!!!
Buziale dla Ciebie przeogormne!! I pisz jak nawięcej :-)
Aga - ja też po każdym poronnieniu mam tak ogromną ochotę na przytulanki z meżem na czułość itp. bardzo wtedy tego potrzebuję...bardzo bardzo... i dzisiaj też już horomny we mnie buzują.. też myślę o dzieciaczku.. ale mąż już teraz jest bardziej ostrożny i mówi jednak byśmy zaczekali, a ja się pytam na co???:-(
Spadam do lekarza