Uffffffffffffff, humanistki....
Przeczytałam.Dziękuję bardzo za poparcie,ale naprawdę nie wiem.Bo co tu ukrywać,bałagan jest.Nie znam wszystkich wątków.Nie wiem czy by mi się udało tu panować tak "z ręką na sercu " porządnie.Ja zazwyczaj siedzę na maju,mamy inaczej.Porządek od zawsze,stałe grono od kilku lat.
O zresztą tak a propos przyjaciół to ja mam tu na bb prawdziwe przyjaciółki,bo nasze kontakty dawno po za sieć wyszły



Ale do tego właśnie chyba zamknięte wątki są konieczne.
Może ktoś jednak byłby chętny moderować



Bura,trzymaj się:-(
Piszecie o badaniach...właśnie trzeba nie dać sie zwariować ale niczego nie przegapić

Ja mam trochę inną sytuację,bo mam zdrowe dziecko (ale z zagrożonej ciąży).(Swoją drogą mega niejadka-chętnie jakąś zapaloną kucharkę przygarnę;-)).
Wracając do tematu.Mam też gina,dobrego specjalistę,ufam mu do końca i nie zdradzam

Zaraz po dodatkowo zrobiłam tokso,cyto,bhcg,prolaktynę,morfologię,kilka usg.Ale podchodzę do tego tak,że to był przypadek (po wnikliwej rozmowie z ginem na temat rodzajów poronień).Do kolejnej ciąży będę przygotowywać się tak jak do poprzednich,jakby "nigdy nic".Bo przed każdą ciążą robiłam badania.
I uważam,że to bardzo ważne,aby ciąże nie były przypadkowe,aby organizm był w dobrej formie tak ogólnie.No ktoś złośliwy może powiedzieć i co mi to dało

Ale wierzcie mi,że normalnie błahe sprawy, w ciąży mogą być dużym problemem.Przykład pierwszy z brzegu-zepsuł mi się ząb i to na maksa.A tu musiałam leżeć,duże zagrożenie porodem przedwczesnym.Wstawać nie można,prześwietlenia nie można,zapalenie co raz większe,antybiotyki dozwolone nie pomagają.No kilka razy mnie wózkiem mnie powoli dowieźli do dentysty szpitalnego.Ale bez rtg i w ciąży to tylko mi lekko czyścili i tak się męczyłam.W efekcie moje dziecko po urodzeniu miało poważne kłopoty,infekcję,tragiczne wyniki krwi,żółtaczkę patologiczną i prawdopodobnie to wynik tego chorego zęba (na wypisie ma niezydentyfikowna infekcja wewnątrzowodniowa).Skończyło się dobrze na szczęście

ale mogło być inaczej.Infekcje są groźne. Należałam się w szpitalu 3 miesiące i wiele widziałam.:-(Dlatego moja rada przed każdą ciążą zadbać o zdrowie,dobrą dietę,zęby,podstawowe wyniki tupu morfologia,grupa,wskaźniki wątrobowe (krzepliowść itp),crp czy nie ma infekcji,poziom cukru i takie tam.Usg dokładne,bo potem jakaś torbiel może przeszkadzać.No i jeśli ktoś tam ma jakieś stałe problemy zdrowotne to rozwiązać czy skonsultować ze specjalistami.Oczywiście nie na wszystko mamy wpływ,nie wszystkiemu zapobiegniemy,ale żeby mieć czyste sumienie.Bo wiele moich koleżanek leci "na żywioł" bo się dziecka zachciało,a potem są problemy.
A i przed pierwszą ciąża gin przeprowadzał taki wywiad genetyczny na temat całej rodziny,któraś z Was pisała.Myślę,że to też ważne.
No i trzeba pamiętać,że większość tych wyników jest krótko ważna,więc nic nie da zrobienie pół roku przed ciążą,trzeba powtarzać.Bo taką cytomegalię,tokso czy zwykłą anemię to można załapać w każdej chwili

No,ale sprawa przecież poważna.
Oj,znowu się rozpisałam.Lecę prasować.Papapa.