slodziutka_e
Fanka BB :)
Wiecie.. chodze do mojej ginki od ponad 9 lat prywatnie.. tylko niestety prywatnie przyjmuje i w szpitalu... poprosiłam Ją o skierowanie na badania które mi się należą Ona owszem dała ale na płatne..no bo niby jak? prywatnie chodze to prywatnie badańka .... wrrrrrrrrr
Poszłam dzisiaj na rejon do pierwszego lepszego Ginka... okazał się stary zgrzybiały, gruby hipopotam i jak zobaczył mnie i męża w drzwiach to odrazu z takim tekstem że przy mężczyznach nie bada!!! SKUR*****BYK jeden, a ja na to że nie na badanie tylko po skierowanie..
Poszłam dzisiaj na rejon do pierwszego lepszego Ginka... okazał się stary zgrzybiały, gruby hipopotam i jak zobaczył mnie i męża w drzwiach to odrazu z takim tekstem że przy mężczyznach nie bada!!! SKUR*****BYK jeden, a ja na to że nie na badanie tylko po skierowanie..
a potem niby zbadał że jak na jego oko jest ok i przy następnym badaniu sprawdzi sobie tą niesforną szyjkę!!!
stary zbereźnik .... szkoda gadać
zrobić cytologię (to ten drugi mój po mojej zaufanej 9-letniej pani Ginekolog) jeszcze raz z nim porozmawiam co On na to wszystko