• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Dodajecie otuchy, Dziewczyny
Ja w czwartek miałam zabieg (ciąża obumarła 10 tc) i wiem że jeszcze za wcześnie na panikę, ale już momentami nie wyrabiam....Ta ciągła niepewność czy jest ok,
Po pierwszym zabiegu wystąpiło silne krwawienie i po 4 godz musiałam mieć powtórzenie. Później przez noc znów ze mnie ostro "sikało,ale do rana się uspokoiło, kolejne usg i wypis do domu.I dobrze, bo w szpitalu było okropnie smutno......
Dziś już 3 dni po i nadal krwawię, różnie, raz krwisty śluz, raz ciemnoczerwone skrzepy czy coś takiego. Temperatura skacze do 37 wieczorem. Staram się leżeć, ale ten promieniujący ból w jajnikach, krzyżu...po prostu niepewność! Na środę jestem umówiona do ginki, ale boję się bo właściwie gdyby nie Wy nie wiedziałabym już zupełnie co się ze mną dzieje...
Dzięki że jesteście*M,
 
reklama
gosiak i pardoes - kochane światełka dla waszych Aniołków(") Trzymajcie się ceplutko

Just Cały weekend doszukiwałam sie dziwnych rzeczy w tej sekcji. Mój M mowił do mnie tak jest pani dr :-) Ale mail od pani dr przypomniał mi że to nie ja jestem lekarzem:-) Dlatego już przestałam czytać te wyniki w kółko.Pewnie jak u niej będe z innymi wynikami to i zapytam się o to co mnie nurtuje. Ale starczy tego ....zamartwiania się. Teraz masz rację zajmuje się badankami i mam nadzieje że w końcu i my będziemy niedługo mogli się starać.
 
Pardoes bardzo mi przykro :-( Zostań z nami a będziemy Ci dodawały otuchy z całych sił.

Karola322 no nie, jeśli to o zupę chodziło to faktycznie bez sensu. Pewnie twój mąż zmęczony jest po tylu godzinach pracy, ale mógłby być bardziej wyrozumiały dla ciężarnej żony. Pewnie jednak wkrótce się poprawi ;-)
Dobrze, że śniadanko w brzuszku zostało :-)

Kasikz obawiam się, że jak będziesz te wyniki dalej sama analizowała to doszukasz się tam niestworzonych rzeczy. Poczekaj lepiej na pomoc pani doktor. Ja co prawda jestem doktorem, ale jak to mój tata określa "nieludzkim", więc Ci niestety nie pomogę...
Na pewno niedługo razem będziemy się starały o fasolki :-) Już się cieszę na myśl o tym :-D
 
Dziewczyny, czy Wy zawsze od rana aż taką produkcję musicie mieć??:)Szok po prostu!!!!Się ogarnąć nie da...u mnie Asi słodko śpi, to może zdążę co nieco odpisać...:)

Karolcia81 - wiesz, ja wczoraj, przeglądałam w necie takie inernetowe groby na pamietamy.pl (nawet naszym bliźniakom założyłam) i natchnęłam się tam na zdjęcie malutkiej dziewczynki w trumience, i wiesz co, beczałam tak chyba z godzinę, ale to nawet mnie mój K nie mógł uspokoić...i wtedy podziękowałam Panu Bogu za to, że skoro moje dzieci musiały odejść, to, że zabrał je ode mnie tak wcześnie...tak po cichu...to jest takie straszne, gdy rodzice muszą pochować swoje dzieci:(:(:(Karola stój tam na czym chcesz, na głowie, nogi do góry itp..byleby tylko strzał był w 10:)


kasiamaj - ja się nigdy nie szczepiłam, ale zaczynam się nad tym zastanawiać...u mnie też płaciłam po 45 zł za każdą.

eweysta - to mieliście rodzinny weekend!Chyba ogólnie jakiś wirus jest, bo tyle ludzi choruje...kurujcie się!

As 76 - widzę, że nauka pełną parą ruszyła...:)Obraz przecudny...

ewelina28 - głowa do góry Kochana...Na pewno nie jest tak źle jak myślisz..może Twój mąż miał naprawdę gorszy dzień (właśnie wbrew pozorom stres może mieć duży wpływ)...bo miał przecież dobre wyniki!!!Słuchaj się lekarza, jak mówi, że będziecie walczyć to będziecie!!!I na pewno się uda!!Bo nie ma innej możliwści!!!

Agnieszka 0240 - witaj!I miłego dnia życzę!

kaska0201 - powodzenia!Pamiętaj do 3 razy sztuka!!Tylko tam bez stresu, na luza, przecież wszystko umiesz!!!

She - może faktycznie przez przeziębienie sie opóźnia...

Ola - Tobie też miłego dnia:)

Na tym etapie musiałam zakończyć pisanie, bo moja siostrzenica sie obudziła...a potem juz nie było kiedy napisać..więc teraz kończę..

just79 - TY może lepiej wyrzuć za okno ten termometr:)

She - no miejsce na zdjęcia naprawdę super!U mnie dziś ciepło do południa było..potem trochę gorzej!

kazikz - no to dobrze, że badania nic złego nie wykazały. Mi się wydaje, że z tymi badaniami to lepiej poczekać aż sie @ skonczy!

karola322 - mam nadzieję, że po śniadanku też bez wymiotów było...:)Mam nadzieję, że z mężem sobie wszystko wyjaśniliście i już będzie dobrze:)Postaw sobie koło łóżka jakiegos bananka czy sucharki jak Cie głód w nocy dopadnie będzie pod ręką:)

Agatka - z tym powerem to też nie przesadzaj, oki?:)Ale dobrze, że juz sie lepiej czujesz:)Faktycznie na tym suwaczku poplątałam, bo wpisałam z przyzwyczajenia, że cykl 27 dni a teraz to wcale tak nie jest:)Obiadek u teściowej jak zwykle pyszny:)A wena..no cóż..tyle piszecie, że czasem nie mam kiedy tego ogarnąć..

Gosialew - masz rację wiara czyni cuda:)

kinguś - jak się czujecie?? jejku juz tak niedługo będziesz tulic maleńką:)

lenka29 - no to udanych staranek już niedługo:)

V_jolka80 - ja tylko w dniu zabiegu miałam skrzepy, potem już nie. Ale myślę, że nie ma sie czym martwić póki co. Ale masz troskliwego męża..to super że tyle lat po ślubie jesteście tacy nierozłączni:)

As - no niesamowity ten twój Kubuś:)

Agniesia82 - nie znam sie na wynikach:(

kaska0201 - super!Gratuluję..a nie mówiłam, że do trzech razy sztuka:)Teraz tylko praktyka i będziesz śmigać:)

Aneczka_77 to Ty też się kuruj.. jakaś plaga czy co?W sumie ode mnie się chyba zaczęło, to mam nadzieję, że nie pozarażałam Was wirtualnie:)No i super że @ przyszła, bo to juz coraz bliżej do zielonego światełka:)

gosiak84 - światełko dla Aniołka(*) Przytulam...

pardoes - Witaj. Światełko dla Aniołka (*)Zostań z nami..

Jejku udało mi się przebrnąć do końca... No takiej produkcji to dawno nie było!!!Ja zaraziłam mojego K, ale On na szczęście nie co leżą i narzekają jaki to chory jest!!!Więc nie jest źle!Zmykam spaś, bo mała mnie dzis wymęczyła...
Dobrej nocki wszystkim!!!
 
dzień dobry a raczej mokry w każdym razie niech będzie dla Was wszystkich milutki

u mnie leje a zaraz z Wercią do szkoły trzeba iść
(oj i tu by się jednak ten kawałek platiku przydał)
 
Dodajecie otuchy, Dziewczyny
Ja w czwartek miałam zabieg (ciąża obumarła 10 tc) i wiem że jeszcze za wcześnie na panikę, ale już momentami nie wyrabiam....Ta ciągła niepewność czy jest ok,
Po pierwszym zabiegu wystąpiło silne krwawienie i po 4 godz musiałam mieć powtórzenie. Później przez noc znów ze mnie ostro "sikało,ale do rana się uspokoiło, kolejne usg i wypis do domu.I dobrze, bo w szpitalu było okropnie smutno......
Dziś już 3 dni po i nadal krwawię, różnie, raz krwisty śluz, raz ciemnoczerwone skrzepy czy coś takiego. Temperatura skacze do 37 wieczorem. Staram się leżeć, ale ten promieniujący ból w jajnikach, krzyżu...po prostu niepewność! Na środę jestem umówiona do ginki, ale boję się bo właściwie gdyby nie Wy nie wiedziałabym już zupełnie co się ze mną dzieje...
Dzięki że jesteście*M,

[*] światełko dla Twojego Aniołka...

aneczka ja dzisiaj śniadanko zjadłam dość obfite i na szczęście nie wylądowałam w kibelku ale mało brakowało.
A odnośnie mężusia to ja często staram się z nim porozmawiać wyciągnąć co go gnębi męczy żeby mu pomóc ale jak widzę że jest zły 5dni w tygodniu to jest mi ciężko a ja sama w domu siedzę całe tygodnie i jeszcze sporo czasu posiedzę a z mężusiem zostają tylko wekendy. Tylko czasem szlak mnie trafia jak mam awanturę o głupią zupę którą nie ja ugotowałam bo nie była taka jak on chciał. W sobotę miałam o tą awanturę i nie ozywał się całe dzień i niestety moje starania porozmawiania spadły na niczym ach to życie nie jest kolorowe. Ja go naprawdę strasznie kocham jest moim skarbem najdroższym ale czasem opadają mi ręce.
Już wam nie smęce
gosia trzymaj się cieplutko żadne słowa nie ukoją twojego bólu ale wierzę że za jakiś czas będzie ci lżej jak tylko będziesz miała ochotę to zaglądaj do nas a my na pewno ci pomożemy i służymy poradami.

A to śniadanko zostało w brzuszku tylko dlatego, że to Ja;-):-) Cię do niego zainspirowałam...
 
reklama
Cześć kochane....
kolejny dzień za nami, kolejny przed nami

gosiak, pardoes - przytulam

kaska - gratuluje zdanego egzaminu!

Ściskam ciepło wszystkie ciężaróweczki, Agatka, Karola.....pięknie am te suwaczki mkną do przodu....

kinguś - jeszcze chwila i usłyszysz ten najpiekniejszy płacz......

agniesia - a to, że tak wzrosła to co oznacza, bo się zupełnie na tym nie znam?

ewelina - ja uważam, ze nie masz się co denerwować. porozmawiasz z lekarzem, zrobicie jeszcze raz badania "chłopakom" i na pewno wszystko będzie dobrze.

kasiamaj - nie szczepiłam się nigdy, a tym bardziej nie zrobiłabym tego tak tuz przed starankami....wiesz ja sie boje tych wsztystkich specyfików, czasami pomagają, ale są też różne skutki uboczne. Gdzieś kiedyś słyszałam, ze one tez czasami wywołują jeszcze gorszą grypę.....

as - a ja ciągle Cię podziwiam...jesteś nieziemska....

buziaki....powinnam w końcu troszkę popracować....to forum naprawdę uzaleznia!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry