• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

NEWFIE pewnie że będą dobre dlatego ja też najpierw się martwiłam że tylko pęcherzyk widać ale w czwartek na pewno zobaczę dzidzie
a najadłam się tych ogórków że za chwilkę chyba się z kibelkiem bede przytulać
 
reklama
DOBRY WIECZÓR KOBIETKI

Nie było mnie zaledwie 2 dni a już nie sposób nadrobić Waszej produkcji.
A więc witamsię tylko z Wami.
Dla nowych Aniołkowych mam zapalam(*).
 
Hej...
ja na chwilę...
mogę się podpisać pod Kaśką i Newfie....nic nie widać, kolejna wizyta za dwa tygodnie, ale i tak jestm spokojniesza....

Nawfie...ja chodzę na łubinową do Wieczorka....tam są fantastyczni lekarze!!!

Jutro Wam napiszę więcej...bo jestem zmęczona....
Buziaki...pa,pa
 
wpadlam tylko powiedziec dobranoc

karola ciesze sie ze wszystko ok, i ze jestes troche spokojniejsza :) ja sie nie umie doczekac przyszlego tygodnia i odliczania do testowanka... w domu mam trzy testy wiec pewnie bede robic co 2 lub 3 dni, moze zaczne od wtorku czyli od 26dc :)
 
witam


co do przyczyny to doktor podejrzewa ze moze byc niewydolnosc ale sie dziwi bo to raczej sie u pierworudek nie zdarza... zrobie wszystkie badania i bedziemy wszystko wiedziec... i napewno moj doktor kiedy da mi zielone swiatlo bedzie juz mnie badal najdokladniej jak moze i bedziemy wspolnie uwazac zeby bylo wszystko jak najlepiej z reszta mowi ze na wszelki zalozymy szew bo krazek jest ponoc taki ze duzo infekcji sie lapie... wiec zrobie wyniki i napisze co bylo przyczyna... najgorsze jest to ze dzidzius byl zdrowy i nie chcial wychodzic na swiat a ja mu nie moglam tego zapewnic zeby siedzial dalej w brzuszku :-(bo moj glupi organizm zaczal swirowac...nawet doba od porodu nie minela a ja wyszlam do domu bo sie na rzadanie wypisalam ... nie znioslabym sama nocy w szpitalu musialam byc przy mezu... ale po lyzeczkowaniu brzuch mnie nie boli , tylko troche kregoslup i az do nog ciagnie ale to chyba od mojej dyskopatii i tego ze rodzilam normalnie prawie 6 h. temp sobie mierze i mam raz 36.6 raz 37,4 i tak na zmiane skacze troche ...wczoraj wieczorem mialam tylko 38 ale po dwoch godzinach zmierzylam znow i bylo 37,2. krew juz minimalnie leci wystarczaja wkladki a jestem dopiero 4 dni po ... dzisiaj dzwonie do gina sie pytac kiedy na kontrole i czy te skoi temp sa grozne ... dzisiaj tez jade po dzidziusia :-( i bede z nim jechac do domku oltora godziny zeby go pochowac ehhh mam nadzieje ze bede dla niego silna i dam rade sie z nim pozegnac...
boje sie strasznie dzisiejszego dnia :-(
missiiss - przytulam bardzo mocno.
Widzę,że dręczą Cię takie same myśli..Nasza córcia też była zdrowa i dobrze rozwinięta jak na swój wiek- a to mój organizm nie pozwolił jej się normalnie urodzić.
A dlaczego tak długo rodziłaś - jeśli możesz napisać? mi dali oksytocynę i po2h urodziłam...
Wiesz co -ja przy pierwszej ciąży tez miałam niewydolność szyjki macicy (więc chyba to możliwe..)- ale całe szczęście zdążyli założyć szew. Przy drugiej dr prowadzący zbagatelizował sprawę i też trafiłam do szpitala z pęcherzem płodowym w pochwie- ale leżałam do góry nogami i po2 tyg wzięli mnie na zabieg założenia szwu - uprzedzając,że może się nie udac i pęknąc w trakcie - udał się - wszyscy się cieszyli. niestety za tydzień okazało się,że szew puścił i pęcherz znowu się uwypukla - kolejna decyzja o zabiegu - znów na salę operacyjną..udało się i tym razem. ale po kolejnym tygodniu powtórka..już nie mogli szyć... odesłali do innego szpitala.
A teraz po tych przejściach miałam plastykę szyjki macicy.Nie obyło się bez komplikacji, krwotoku i 2 -kolejnych szyć.
ALE dziś byłam u gina i stwierdził,że już będzieok.na sex pozwolenia jeszcze nie mam.18 grudnia mamy dopiero porozmawiac na ten temat...

no nie...w takim tempie zafasolkowywania to jeszcze troche i bede jedyna ktora zostanie "pusta" normalnie sie spieszycie wszystkie :P ale to dobrze ze sie udaje :))
Nie ja też będę czekać i czekać i czekać.....
Ale tych fasolek już tu mamy!! no naprawdę dziewczyny nie leniu****ą :-D

a u mnie @ brak, testu jeszcze nie robię bo i tak za wcześnie, brzuch od czasu do czasu daje znać o sobie, piersi bolą, :)
Ilonka a kto miał na mnie czekać ze starankami??? :cool2:
ale na wszelki wypadek trzymam kciuki!!!:tak:
 
Dzien dobry dziewczynki:)
Ja znowu nie moglam dospac i wstalam o 7...A najpierw chcialam zeby kurs sie skonczyl co pospie...
Juniorka rozpycha sie od samego rana w brzuszku:)hihi

Znikam i zycze milego dnia:)
 
Gosia, taka zmiana, nowe spojrzenie czasem dobrze robi. Moja przyjaciółka, z resztą też Gosia, właśnie tak wymyśliła, że pójdzie do kogo innego - lekarka na pierwszej wizycie mocno zdziwiła, bo dała jedną radę, żeby odsawić pigułki, które brała na problemy z jajeczkami i jak po 3 miesiącach starań nic nie będzie to przyjść na kolejną wizytę. Te 3 miesiące nie minęły, a fasolka już się gnieździła :tak:
kochana mam taka nadzieje, ze wlasnie czekanie na nowa terapie spowoduje odblokowanie i zafasolkujemy choc to tylko zludne nadzieje...
Cześć,
tempka podwyższona....:sorry:od 4 dni...dzisiaj powinnam dostać @ ....póki co niet...
no i nie przyjdzie pewnie:-):-)
Nie to był południowy sikaniec :eek:, dziś kupie testa jak o sikaniu mowa to musze siknąć zaraz wracam:-D
no i co ?? testowalas???
witam
ale miło ostatnio na forum sie zrobiło ile nowych fasolek sie szykuje.
Mam nadzieje ze do was dolacze dziewczyny.
Pozdrawiam
Aneta:-)
na pewno i ja tez ciagle mam jeszcze nadzieje choc okresy zwatpienia przychodza coraz czesciej...
Jestem po wizycie. I jestem załamana... Dziś powinien być pierwszy dzień 6 tygodnia, wg wielkości pęcherzyka to 3 dni mniej, ale echo zarodka minimalne, nie mówiąc o tętnie :-(. Teraz może być w każdą stronę - albo to była późna owulka, albo... Najwięcej powie dzisiejsza beta, wyniki odbieram jutro rano... Jeśli beta prawidłowo nadal rośnie, to następne usg za tydzień...
Mam dość, skończyła mi się wiara, że będzie dobrze tym razem :-(.
a ja twierdze tak jak dziewczyny, ze bedzie dobrze i serduszko zobaczysz na nastepnej wizycie...
Bardzo się denerwowałam, potem zobaczyłam serduszko, a potem... jego brak, ale ciiiii teraz będzie inaczej:tak:
no oczywiscie, ze bedzie inaczej...
ja sie nie umie doczekac przyszlego tygodnia i odliczania do testowanka... w domu mam trzy testy wiec pewnie bede robic co 2 lub 3 dni, moze zaczne od wtorku czyli od 26dc :)
ale jestes niecierpliwa ale w pelni to rozumiem...

A moj M wczoraj mial wizyte u urologa w zwiazku ze swoimi wynikami i ten mowil ze slabe ale nie az tak, zeby panikowac. Tutaj na forum z takimi wynikami to juz praktycznie tylko in vitro a ten mowi, ze niekoniecznie...w koncu w ciazy juz bylam...
skierowal go na badania hormonalne - jak je zrobi to sie okaze...
 
Hej dziewczyny
Byłam wczoraj u 2 lekarzy - urologa i ginekologa - nic nie stwierdzili- a do tego mam zdrową dzidzię w 4 tygodniu ( nie wiem jak oni to w końcu liczą;) jak mi wyliczył po swojemu i widać ciałko żółte :) Podobno w ten sposób mogę znosić początek ciąży - więc dla maleństwa wytrzymam te bóle - pytanie jak długo będzie to trwać...
Życzę miłego dnia!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry