ewcia3004
Nadzieja umarła...
No niby tak :-)
....Dlatego jak na szpilkach czekam aż mój gin wróci z urlopu (to już w pt) i dzwonię do niego. Póki co sama sobie zwiększyłam duphaston z 1x1 na 2x1. Najwyżej dostanę opr od gina.
Poza tym przy moich nieregularnych cyklach, ciężko stwierdzić kiedy następuje dzień, w którym testować już można, bo jest on pierwszym dniem spodziewanego @...
Dlatego mimo schiz, cieszę się, że wiem, że znów jest szansa na dzidzię.
Raczej lekarz nie opierdzieli Cię. Zazwyczaj każą brać 1x2 w ciąży;-)
i czekałam spokojnie na wizytę u gina -to był 5tc. W 6tc byliśmy na weselu -potańczyłam i popijałam winko białe z lodem (teraz też nie gardzę małą ilością wina przy okazji imprez rodzinnych) i zjadłam tatara!!!!! Piwo -MASAKRA!!!! bez łyka piwa nie zasnęłam na początku ciąży -i to nie takie jak zwykle słodkie z sokiem -ale gorycz ciemna jak diabli!!!! kawa???? uwielbiam -a piję rzadko bo rzadko jestem w centrum gdzie jest zarąbista kawa -ja swoją wypijam duszkiem i później podpijam od S. Wątróbka była moją pierwszą ciążową zachcianką -więc waląc witaminę A -najadłam się jej jak bąk. A colę na mdłości piłam litrami -choć nie miałam jej w ustach od 4 lat!!!!!!!!!!!!!!
Ciekawe co K. na to jak wróci z pracy?? Gdyż już zaklepałam hihi...