• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

No niby tak :-)



....Dlatego jak na szpilkach czekam aż mój gin wróci z urlopu (to już w pt) i dzwonię do niego. Póki co sama sobie zwiększyłam duphaston z 1x1 na 2x1. Najwyżej dostanę opr od gina.

Poza tym przy moich nieregularnych cyklach, ciężko stwierdzić kiedy następuje dzień, w którym testować już można, bo jest on pierwszym dniem spodziewanego @...

Dlatego mimo schiz, cieszę się, że wiem, że znów jest szansa na dzidzię.


Raczej lekarz nie opierdzieli Cię. Zazwyczaj każą brać 1x2 w ciąży;-)
 
reklama
A w sumie jak to jest z takimi rzeczami w ciąży? Z kawą, właśnie lampką wina i innymi? Na co powinno się zwrócić uwagę, by ograniczyć? Nigdy o tym nie czytałam jakoś specjalnie, a to co przeczytałam umknęło mi już z głowy :-( Dlatego pytam doświadczonych ;-)

Asiu ja nie jestem dobrym głosem w tych kwestiach -a już Ci tłumaczę dlaczego (choć niektórzy mogą mnie okrzyknąć wyrodną matką i nieodpowiedzialną itp).

W ciąży z Wandzią uważałam na nas jak na jajko!!! zero kawy -bo kofeina szkodzi, nawet herbaty mocnej nie piłam -bo pobudza i może skurcze spowodować, zielona -odpada bo coś tam, alkohol!!!! no coś Ty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! owoce na nawozach -zapomnij -gazowane napoje -w życiu! jasne pieczywo -nie!!! itp itd -szukałam info o wszystkim i tak mi odpadła wątróbka -bo za dużo witaminy A i tatar bo surowe mięso...

W ciąży z Alicją -po teście negatywnym upiłam się z siostrą w trupa i S mnie holował do domu, po teście pozytywnym -wypiłam piwo i wypaliłam 2 fajki:confused2: i czekałam spokojnie na wizytę u gina -to był 5tc. W 6tc byliśmy na weselu -potańczyłam i popijałam winko białe z lodem (teraz też nie gardzę małą ilością wina przy okazji imprez rodzinnych) i zjadłam tatara!!!!! Piwo -MASAKRA!!!! bez łyka piwa nie zasnęłam na początku ciąży -i to nie takie jak zwykle słodkie z sokiem -ale gorycz ciemna jak diabli!!!! kawa???? uwielbiam -a piję rzadko bo rzadko jestem w centrum gdzie jest zarąbista kawa -ja swoją wypijam duszkiem i później podpijam od S. Wątróbka była moją pierwszą ciążową zachcianką -więc waląc witaminę A -najadłam się jej jak bąk. A colę na mdłości piłam litrami -choć nie miałam jej w ustach od 4 lat!!!!!!!!!!!!!!

Nie mówię że sa to ilości powalające i nie mówie że trzeba szaleć na maksa -ale jeśli mam na coś ochotę to po prostu sobie na to pozwalam -a mojemu maluchowi nic nie jest!!! nikt nie mówi o piciu butelki wina na pusty żołądek -ale lampka do obiadu (jeszcze z lodem) -to nie grzech

Zresztą -jak ktoś miał zachciankę i język do d*** uciekał to zrozumie że czasem nie da się swojej zachciance odmówić -jakby była niedobra
 
Ale się wkurzyłam. Ustaliliśmy między sobą termin ślubu- 31 lipca. Dzwonię, aby zamówić salę, jest ok. Dzwonię do orkiestry, którzy mieli wolny termin- dziś podpisują umowę na 31 lipca:wściekła/y:
Ale 24 mają wolne i sala także jest wtedy wolna, więc będzie 24:-)
Na początku miał być 24, gdyż wtedy mój Tato miałby urodziny, ale zmieniliśmy na 31. A los chciał, aby jednak był 24:-D Ciekawe co K. na to jak wróci z pracy?? Gdyż już zaklepałam hihi...
Kurcze noc miałam straszną:-( Śniło mi się, że byłam w ciąży i miałam parcia jak do porodu i w pewnym momencie strasznie dużo krwi ze mnie wyleciało:-( Obudziłam się zalana potem i z płaczem:-(:-(:-(
Nie wiem co to będzie jak kiedyś będziemy się starać... Przecież ja zwariuję:-(
 
reklama
AGATA moim skromnym zdaniem masz dobre podejście do sprawy
ja też teraz inaczej się zachowuje
z Wercia było jeszcze inaczej ale i ja miałam mniej lat
nie obchodzę sie ze sobą jak z jajkiem ale też i nie wymagam od siebie nie wiadomo jakiego wysiłku
staram się robić wszystko co przed ciążą tylko czasami wolniej spokojniej
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry