Mississ ja serduszka też nie słyszałam. Widziałam tylko jak pulsowało.
Agatko on na początku nie zobaczył zarodka, bo chyba kamerka nie dotarła tam gdzie powinna. Ja też najpierw zobaczyłam plamkę taką jak 11/12, dopiero jak ja się lekko ruszyłam a gin ruszył tą kamerką zobaczyliśmy na czarnym tle szarą plamkę.
Nie wiem czemu na chwilkę prosił bym wstrzymała oddech. Może każdy sprzęt mierzy inaczej? W każdym bądź razie jak ja oddychałam to na monitorze były duże fale, a jak się uspokoiłam i wstrzymałam oddech to fale się wyprostowały na tym wykresie i wtedy gin powiedział o tętnie Maluszka. Z całego tego zamieszania nie zapytałam o dokładną liczbę uderzeń (moja wina) i zaczęłam skakać z tematu na temat, więc i on do dokładnej cyfry nie doszedł. No nieważne... Mam nadzieję, że za 2 tyg będzie już tylko lepiej.
I póki co wieszać psów na nim nie będę, bo ani razu mnie nie zawiódł do tej pory. Bardziej martwi mnie fakt, że od 12tyg będę musiała świecić tyłkiem przed nowym obcym facetem... Bo mój gin od jakiegoś już czasu nie prowadzi ciąż do końca, a jedynie do 12tyg.
Mój progesteron jest mierzony w nmol/l.
A moje żyły nie przeżyją tak częstego kłucia... Poważnie...