a więc a więc wróciłam od lekarza i nie mam dobrych wiesci niestety, rozpłakałam sie u niego jak dziecko:-(
ale byl naprawde w porządu pocieszał i obiecał ze nie pozwoli bym straciła kolejne dziecko... i jakos mu uwierzyłam..
sprawa wygląda tak, obejrzał mi rany po zabiegu usunięcia kłykcin i okazało sie ze nie uesuneli mi największej i trzeba to koniecznie usunąć, oni usuwają nie pradem a inną najskuteczniejszą w tej chwili metoda, koszt 1500zł!! masakra
do tego mam koniecznie zaszczepic sie na wirusa hpv, koszt pierwszej dawk 550zł drugiej dawki 220zł a trzeciej nie pamiętam ale tez sporo, szczepienie mam we wtorek 1 lipca umówione.
zabieg jak tylko zagoją sie rany po tym co byl tydzień temu!
a teraz odnosnie ciąży!
mam niewydolnośc ciśnieniową szyjki! przy kolejnej ciaży załozą mi szew a nawet dwa i bede lezec cała ciaże..niestety!
no ala nie to mnie zmartwiło, powiedzial ze minimum pół roku! czyli w październiku ale w zwiazku z tym ze ostatnia dawka szczepienia będzie w listopadzie, nie moge zajsc wcześniej w ciąże bo nie mozna sie szczepic w ciaży.
wiec w grudniu dopiero mozna zacząć starania!! i to mnie załamało!!! rozryczałam sie jak głupia, pusciły emocje...
zrobił mi badanie pod mikroskopem i pierwszy raz w zyciu widziałam na ekranie moje wnętrze!!!moją szyjke macicy , wszystko, nawet hemoroidy mi obejrzał i powiedział ze nie mam ich usuwac przed ciażą tylko po kolejnej ciaży!!
tak więc dziewczyny wyszłam załamana! znowu zabieg, kupa kasy i mętlik w głowie!
jesli chodzi o badania mam nie robic nic! dopiero miesiac przed zajsciem w ciąże! bo nie ma to najmniejszego sensu i szkoda pieniędzy!!