• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

teraz ogolnie czuję sie kiepsko żeby wrócić, ale wiem ze jak teraz nie pójde to już potem nie będzie mi sie chciało i sama nie wiem co robić
a I mój mąż i moja pani dr najlepiej by chcieli żebym siedziała cały czas na l4
To jak kiepsko się czujesz to lepiej posiedź w domku.........odpoczniesz.....no ale to zależy tylko i wyłącznie od Ciebie, ja na Twoim miejscu posiedziałabym troszkę w domku.....;-)
 
reklama
o matko znowu sie rozpisaly, a ja dalej szukam przepisow zeby moj mial po pierwsze 26dni urlopu a po drugie zeby mu ta prace za granica wliczyli do emerytury itd... unia unią ale jak widac Polskie urzędy chyba dalej nie wiedzą ze nasz kraj tez jest w Uni... masakra ale bedzie sie ziemia trzesła w urzedzie pracy i w Zusie za złe poinformowanie nas przez co zasilku adam nie dostal...

fajna pusia :-) super zwierzaczek hihi

aga34 jak ty potem wyłapujesz te wszystkie stworki, moja jedna kosia jest tak strachliwa ze jak sie przestraszy jakiegos chałasu to sie wcisnie gdzies i nie ma szans jej wyciagnac dopuki sie nie uspokoi i sama nie wyjdzie a to czasem trwa godzinami... ona taka jest od urodzenia-mała ciamajda urodzila sie najmniejsza jak zaczela wychodzic to lapke skrecila lekko ( nie wiem jakim cudem bo cala klatka byla wylozona sciereczkami zeby nie pospadaly z pieter i nie mialy szans tego pozrywac) zawsze do jedzenia dostawala sie ostatnia i musialam jej dawac osobno papu bo by sobie nie pojadla a teraz to taka panikara ze szok, jej mamcia to jej przeciwienstwo calkiem inny charakterek jak widzi kota to tupie, piszczy a raczej warczy a jak kot nos przylozy do klatki zeby ja powachac to zostanie ugryziony i krew sie leje :-D wiec kot sie nie zbliza za bardzo ( stoi pol metra od klatki i sie gapi).. dobra to tyle o moich stworkach :-) ja uwielbiam zwierzeta ale i tak mysle ze 90% sklepow zoologicznych powinny byc zamkniete za zle warunki dla zwierzat - ciasne klatki, zly pokarm itd(aga do ciebie nie pije :-) ) jakbyscie widzieli sklep zoologiczny w irlandii to by wam oczy wyszly na wierzch tam zwierzaczki mialy swoje krolestwo, normalnie werze mialy dzungle koszatniczki i inne gryzonie mialy super tunele z pni drzew i rozne norki, wszystkie klatki byly mega wielkie i fajnie sie patrzylo jak sie zwierzaczki bawia bo zabawek tez mialy nie malo. byly oddzielne pomieszczenia dla gadow, ptakow i gryzoni i jak ktos chcial cos kupic to tylko wtedy byl tam wpuszczany wiec zwierzaczki mialy spokoj bo sie je ogladalo przez wielkie szyby jak w zoo :-) takie sklepy mi sie podobaja.

dobra uciekam dalej szukac tych przepisow
Ja właśnie robię remont, będę przenosić zoologa i właśnie chcę zrobić jeszcze bardziej wygodne miejsca, to wszystko bedzie w takim szklanym pokoju tak żeby ludzie widzieli co jest ale nie mieli możliwości wkładać do zwierzątek rąk.
 
wydaje mi sie że wole siedzieć w domu, będe miała spokojniej.Ale trochę sie marwtię pracą itd. Niestety u mnie nie mogą wziąść kogoś na zastępstwo to taki rodzaj pracy niestety
 
nie martw sie praca, ona nie zajac nie ucieknie :-D teraz masz dzidzie w brzuszku i niech dzidzius jest na I miejscu rozpieszczaj siebie i jego/ja a w pracy sobie poradza bo nie od dzis kobiety rodza dzieci, niestety bajka o bocianie i kapuscie nie byla prawdziwa

aga to cie ten remont wyniesie majatek... ale super ze tak wam interes sie kreci :-)
 
dla kobiet po stracie to choroba :-D mi lekarz powiedzial ze kazda ciaze po poronieniu lub tak jak w twoim przypadku traktuje sie jako zagrozona bo lepiej dmuchac na zimne.
ja w pn ide do urzedu pracy pewnie mnie wycisna na staz... ja mam juz dosyc pracy za niecale 700zł i szczerze powiedziawszy jak mi lekarz zaproponuje l4 jesli sie okaze ze jestem w ciazy to biore l4 bo wiem jak na stazach lubia wykorzystywac mam juz dwa za soba oba w urzedach miasta i zygac mi sie chce na sama mysl o tym ile ja pracowalam a ile te baby czesto za gruba kase.

mam nadzieje ze nie ma tu zadnej urzedniczki bo nie chcialabym nikogo urazic, ja niestety nie trafilam na zyczliwe osoby na stazach wiec jestem troche uprzedzona
 
ja póki co na L4 byłam tydzień przed świętami. teraz czasami kusi zwłaszcza jak nerwowa atmosfera w pracy się pojawia, ale w sumie osłabienie z pierwszego trymestru mi przeszło (kłopot przy dojazdach komunikacją miejską), czuję się ok, praca w sumie spokojna (tyle, ze ciągle przed kompem). I temu póki co pracuję, a co będzie potem to się okaże. Byle nie było bezwzględnych wskazań lekarskich do l4
 
według przepisow praca przy komputerze jest niewskazana w ciazy, maks 4 godziny mozna tak pracowac.. no ale wiadomo kazdy prywaciarz ma w glebokim powazaniu KP i prawa pracownikow. pozmywalam teraz szukam przepisow i znowu sie zdenerwuje eh...

pozatym mam mleczny sluz przy podcieraniu sie (czasem wiecej czasem mniej) a juz dawno powinno byc sucho, mam nadzieje ze to fasolka
 
reklama
Jak u nas był bhpowiec i powiedział moim szefom, że ja max 4h i ani minuty dłużej to jeden zareagował tak:
"jak taki przepis to ok trzeba egzekwować"
a drugi
" to jak nie można siedzieć przy kompie dłużej jak taka praca, to lepiej żeby poszła do pracy fizycznej"
bhppowiec spojrzał na niego jak na buraka, ja też i powiedziałam
"nie chciałam z tego przepisu korzystać, ale właśnie od tego momentu zaczęłam, dzisiaj zostało mi jeszcze ... a nie już przekroczyłam" i wyłączyłam kompa, a wyciągnęłam sobie papiery na biurko insze.

Nie dosyć, że pracowałam w tamtym okresie po 9h przy kompie i w ogóle w biurze, przeziębiona i robiłam swoje i częściowo za koleżankę, bo złamała nogę i jest na L4 to jeszcze taki tekst mi walnął. Na szczęście ja mogę sobie pozwolić na takie moje wariactwa jak zamknięcie kompa, bo wiem że mnie nie zastąpią :-D

Jutro idę na 1 dzień do pracy i znowu wolne, zrobię co do mnie należy i dalsze leczenie trwać musi dla bezpieczeństwa mojego maleństwa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry