• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Na weselu było 60 osób, na poprawinach ok 50, ale potem jeszcze dwa dni imprezowaliśmy w domu, a dzień przed ślubem jest u nas taka tradycja która nazywa sie polter abend, przychodzą wtedy zajomi, sąsiedzi .. i tłuką butelki pod domem panny młodej na szczęście i wtedy trzeba też wódeczkę postawić, ciasto i zakąski, więc u nas to wszystko trwało 5 dni:szok:

Aga Irlandia, Szafirek witajcie:-D:rofl2::laugh2:
 
Ostatnia edycja:
Mirus dobrze znam ten zwyczaj bo mój tata kociewiak:-) i u nich tez sie to robi, a czasami jak nie skutkuje to wyrzucają pod drzwiami kontener ze smieciami:-)
u mnie tez bylo 60 osób.i bylo fajowo, choc bylam tak zmeczona ze od 22 do 24 spalam a potem na oczepiny i o 1:30 do domku spac.gscie bawili sie do rana:-)

normalnie jak bylam w ciaży chodzilam o 19 spac! ciagle bylam zmęczona...
 
Hej,widzę,że wesela wspominacie.A u mnie niedługo 5 lat:szok: A razem p11,5 :szok: Wesela już za bardzo nie pamiętam.Ale jestem stara d...:baffled:
Syla,uwierz mi da się przeleżeć.Zresztą jak Cię to "pocieszy" to mnie przy ewentualnej ciąży też czeka:zawstydzona/y:Najgorsze pierwsze dni:baffled: Ale ja sumiennie leżałam,nie ma to tamto.Jejku jak mnie boki booolały.No i psychika,bo do końca nie wierzyłam,że się uda.I głupia zamiast czytać czy coś to te 3,5 miesiąca przeryczałam.Gdyby nie bb to bym zwariowała na bank.A jadłam też na leżąco.Potem po porodzie przez jakiś czas jeszcze też,bo...w pionowej pozycji nie umiałam przełykać,normalnie mi się cofało:rofl2:
Sory,ze się tak rozpisuję.Ale to było traumatyczne przeżycie.Nadal na słowo "szyjka" mam gęsią skórkę.I wiecie co....jak przy drugiej ciąży usłyszałam,że dziecko nie żyje,to pierwsza myśl,zanim zaczęłam logicznie myśleć było,że uff,nie będzie zagrożona:baffled: Absurd,ale to były pierwsze sekudy.
Ale Sylwia ogólnie,to potem nie raz sobie myślałam,jak to dobrze by było się tak pobyczyć;-)
Jak chcesz da zabicia czasu,to tu jest nasz stary "szyjkowy" wątek:-D
https://www.babyboom.pl/forum/dzieci-urodzone-w-maju-2005-f46/krotka-szyjka-macicy-301/
A po za tym zjadłam pizzę i pękam.Dziecię śpi,a prasowanie nadal kwiczy:zawstydzona/y:
Buziaki dla wszystkich.Papa.
 
A ja tu siedzę już ponad rok:zawstydzona/y:i przez ten czas "przewinęło" się kilka "ekip" gaduł.3 co najmniej.Teraz dzieci niańczą:-D Ale przejrzałam wątek wstecz i pozapraszałam,żeby napisały co u nich:tak: Ciekawe,czy się któraś odezwie.
To lecę naprawdę.Papa.
 
A Sylwia,jeszcze jeśli chcesz oczywiście to napisz jaką miałaś szyjkę na ostatniej wizycie przed:-( Bo przecież się z dnia na dzień nie skróci całkiem,chyba lekarz coś przeoczył:baffled: Przepraszam,jeśli cię uraziłam,nie musisz odpisywać.
 
Gabi a do wc mogłaś wstawac??

ja na ostatniej wizycie bylam 2 tyg.przed slubem, a urodzilam 4 dni po ślubie!
nie zbadal mnie, tylko usg zrobil, wczesniej bylm badna ginekologicznie az półtoramiesiaca wczesniej! tak wiec ponad 2 miesiace nie milam badania ginekologicznego!! lekarz uwazal ze jest ok bo wszytsko bylo na wizycie na początku marca ! ufałam mu... a teraz to mysle ze to po prostu zaniedbanie... ale wg ścisłych wskazan lekarza robilam to co mialam!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry