• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Hej Smutaski,
Rzeczywiście coś smutno sie zrobiło na forum, czytam czytam i mi też smutno...

Iwonka- moim zdaniem ( ale przysięgam nie chce twojego ani tym bardziej Ciebie urazić a jak to zrobie to bardzo przepraszam) twój mąż jest troche samolubny - naprawdę nie wiem co ja bym zrobiłaa jakby mój mi powiedział po mojej stracie że nie jest gotowy - wydrapałabym mu oczy chyba - ja wiem ze oni przeżywają stratę razem z nami ale to w nas to wszystko dzieje w nas rośnie maluszek i my mamy zabieg i my więcej cierpimy i to czasem głównie my od razu chcemy mieć znów w brzuszku dzidzię. Naprawdę niewiem jak bym wytrzymała taką sytuację, mój mąż tak jak ja chciał od razu działać czego efektem jest niunia w brzuszku i strasznie się cieszę że nie czekałam. Może on obawia się kolejnej straty i tzreba mu powiedzieć że nie musi zdażyć się to jeszcze raz i przytoczyć brzuchate mamuski z forum. Ty uwzględniłaś jego zdanie ale czy on zrobił to w stosunku do Ciebie. Czasem czekanie też nie jest dobre...
Przepraszam jak coś Cię uraziło.


Nie uraziłaś mnie, dziękuję, że napisałaś swoje zdanie - to dla mnie ważne:-):-)
Mogę Ci jedynie pozazdrościć męża ( w sensie Jego decyzji o ponownej próbie ;-)) Rzeczywiście nie jest to dla mnie łatwe - to, że to On nie jest gotowy, mimo że ja pragnę maleństwa. Ja już mu mówiłam o tym forum (oczywiście nie jest za bardzo zadowolony, że tu przebywam) że dziewczyny zachodzą w ciążę, że udaje się...już na różne sposoby. Nie naciskam Go, ale sam może zauważyć, płaczę, często się smuce, wtedy pyta się co mi jest to mu mówię, ale on odpowiada, że przyjdzie czas, że się boi...
 
reklama
Nie uraziłaś mnie, dziękuję, że napisałaś swoje zdanie - to dla mnie ważne:-):-)
Mogę Ci jedynie pozazdrościć męża ( w sensie Jego decyzji o ponownej próbie ;-)) Rzeczywiście nie jest to dla mnie łatwe - to, że to On nie jest gotowy, mimo że ja pragnę maleństwa. Ja już mu mówiłam o tym forum (oczywiście nie jest za bardzo zadowolony, że tu przebywam) że dziewczyny zachodzą w ciążę, że udaje się...już na różne sposoby. Nie naciskam Go, ale sam może zauważyć, płaczę, często się smuce, wtedy pyta się co mi jest to mu mówię, ale on odpowiada, że przyjdzie czas, że się boi...

To w takim razie proszę Cię o jedno: walcz i nie poddawaj się - nie czekaj w nieskończoność tylko momochodem opowiadaj o udanych próbach innych, o faktach. Pierwsze poronienie w większości przypadków to przypadek i następna ciąża jest udana - mój lekarz powiedział i też mu to powiedz - twojemu męzowi że każda ciąża to nowy twór i nowe dzieło i nie można zakładać że coś znowu będzie nie tak. Ja zaszłam po 1@ po zabiegu i jestem w 15 tyg - widiząłam już serduszko i małego brzdąca co rusza się w brzuchu a w tamtej ciązy nawet nie doczekałam serduszka.
 
To w takim razie proszę Cię o jedno: walcz i nie poddawaj się - nie czekaj w nieskończoność tylko momochodem opowiadaj o udanych próbach innych, o faktach. Pierwsze poronienie w większości przypadków to przypadek i następna ciąża jest udana - mój lekarz powiedział i też mu to powiedz - twojemu męzowi że każda ciąża to nowy twór i nowe dzieło i nie można zakładać że coś znowu będzie nie tak. Ja zaszłam po 1@ po zabiegu i jestem w 15 tyg - widiząłam już serduszko i małego brzdąca co rusza się w brzuchu a w tamtej ciązy nawet nie doczekałam serduszka.

Agusia, obiecuję, będę walczyła:-) Jak to miło czytać o udanej ciąży po poronieniu:-) Życzę abyś spokojnie i szczęśliwie donosiła maleństwo, trzymam kciuki;-)
 
Ach te chłopy - twój nie chce dzidziusia teraz a mój chcial ale za to teraz denerwuje ciężarną i został wywalony z sypialni ( dobrze że można zwalić na hormony hehe).
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry