slodziutka dziekuje ci za tą wiadomosc bardzo. kiedy zaczynamys ie starac?? w lutym ide na wywolanie @ jak nie przyjdzie dokladnie 11 lutego i pozniej po niej wywolujemy jajeczkowanie bo od porodu jj nie bylo

chyba ze jak pojde do gina na wywolanie @ to mi powie ze sie pecherzyk sam robi... no i tak lekarz sie zgodzil zaciazyc w polowie marca jak nam sie uda po lekach... prawdopodobnie mam pco ale moj mowil zeby sie tym nie przejmowac bo takie jajniki przynajmniej da sie ladnie stymulowac do produkcji jajeczek...
cod o badan to robilam multum zaplacilam za nie 560 zl i reszte za free -mam za gesta krew , zespol fosolipidowy i przeciwciala p. jadrowe

teraz czekam na posiewm z kanalu szyjki zeby przed ciaza wiedziec jest tam czysciutko a jak cos wyjdzie to najpierw sie wylecze z tegod ziadostwa a pozniej bedziemy dzialac boje sie jak cholera ale ale przeciez nie moge sie poddac?? :-( takze przez te 3 miesiace staralam sie zrobic wszystkie wyniki ktore trzeba na szczescie z infekcji nic nie wyszlo tyylko ten zespol mnie martwi ale lekarz powiedzial ze mam szanse na donoszenie dzidziolka do konca ciazy ... weiec to mnie trzyma na duchu.
co do sekcji zwlok nic nie wykazala procz tego ze mozliwe ze bylo zakazenie jaja plodowego od poczatku gdzie nie pisza na pewno tylkop prawdopodobnie wrodzone zakazenie... ehhh wczoraj bylam u mojego chrzesniaczka i przynajmniej troszke z moim pyasiem dwuletnim sie pobawilam i pogadalam z kuzynka o tym co sie stalo ulzylo mi a jak mi powiedziala jak moj tato byl zalamany po tym co sie stalo to moiwla ze nigdy go takiego nie widziala :-

-(
koti ja moze pokaze to mojemu ginowi i zapytam sie czy warto je zrobic.
dzieki dziewuchy za rady wszystkie
kasia trzymaj sie kochana nie poddawaj sie , pamietaj ze nadzieja umiera ostatnia!!! ja wiem ze jak ja ede w ciazy jak bede musiala ciagle lezec to bede narzekac i nie raz powiem ze mam dosc ale bede do konca wierzyla ze dam rade i ty tez kochana dasz!!! wytrzymasz wszystko a na koniec bedzie cie czekala nagroda\!
ilonka

*)(*)(*) dla Aniołków
wczoraj mama sie mnie zapytala czy do kosciola chodze... ja jej powiedzialam ze nie bo nie mam takiej potrzeby to tylko popatrzyla i spuscila glowe... wiedziala o co mi chodzi ...
