Koti81
Gracjanek <3<3<3
Słodziutka ja tez mam te latające nogi
to jest strasznie wkurzające swoją drogą...Najbardziej dokuczało mi teraz na początku ciąży, ale u mnie to chyba ma podłoże "nerwowe" i pod wpływem stresu się ujawnia.
Mój gin ( a nawet moi ginowie ) oboje powiedzieli, że przy problemach z zakrzepicą i tymi zawałami zarodków tak naprawdę rzadko wychodzi coś w badaniach (poza genetycznymi) np. w przeciwciałach antykardiolipinowych i po drugim poronieniu koniecznie należy wprowadzić heparyne i acard. Szkoda, że mało lekarzy jest tego samego zdania.
to jest strasznie wkurzające swoją drogą...Najbardziej dokuczało mi teraz na początku ciąży, ale u mnie to chyba ma podłoże "nerwowe" i pod wpływem stresu się ujawnia.Mój gin ( a nawet moi ginowie ) oboje powiedzieli, że przy problemach z zakrzepicą i tymi zawałami zarodków tak naprawdę rzadko wychodzi coś w badaniach (poza genetycznymi) np. w przeciwciałach antykardiolipinowych i po drugim poronieniu koniecznie należy wprowadzić heparyne i acard. Szkoda, że mało lekarzy jest tego samego zdania.

gdyż podobało mi się wołanie Alek, ale później przeważyło Maciuś:-)
a przynajmniej pododba mu się?
i zapytał czy zamierzamy wychować dziecko dwujęzyczne, na co my, że my chcemy aby dziecko opanowało 3 języki. On nas bardzo z tym planem popierał, twierdził, że każde dziecko powinno się uczyć od razu 2 języków, bo one to chłoną jak gąbka. Jemu się wydaje, że w innych krajach wszycy mówią co najmniej 2 językami, a tylko Amerykanie są tacy leniwi i nie chcą się uczyć innego języka poza angielskim. Przyznam, że ma w tym trochę racji. Umówiłam się na 3 kolejne wizyty. Ta 3-cia to będzie rozpoznawanie płci dziecka (jak zechce pokazać), ale to dopiero 22 kwietnia. Póki co wciąż jest Matilda ;-)