Miroslava1979
Szalona Żoneczka ;-)
Oj dziewczyny, ja też miałam syndrom wicia gniazda, ale najgorszy był dzień w którym zaczęłam rodzić
Wypucowałam na błysk całą chałupę, łącznie z myciem ścian
Nie myłam tylko okien, bo sąsiadka by mnie chyba zabiła, a tak strasznie mnie denerwowały
No i tego pięknego dnia mój maluszek powiedział, że może już opuścić brzuszek i zobaczyć, co ta mama dla niego naszykowała i urodził się następnego dnia o 6 rano:-)
Wypucowałam na błysk całą chałupę, łącznie z myciem ścian
Nie myłam tylko okien, bo sąsiadka by mnie chyba zabiła, a tak strasznie mnie denerwowały
No i tego pięknego dnia mój maluszek powiedział, że może już opuścić brzuszek i zobaczyć, co ta mama dla niego naszykowała i urodził się następnego dnia o 6 rano:-)
ale nie wiem czy poprawę obiecam
;-)


ja swojemu ufam... jeśli nie miałabym zaufania do lekarza -byłoby ciężko psychicznie... jeśłi mu nie ufasz zmień Go -albo chodź do dwóch różnych nie wiem czy chodziłaś prywatnie czy nie -nie widze skąd jesteś ale może jest jakaś klinika lub lekarz który przyjmuje na NFZ -zapisz się -niech sprawdza i kontroluje, nie mówię o ganianiu co tydzień i naświetlaniu malca usg ale w razie czego można zasięgnąć czyjejś opinii