• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Cześć kochane!
Do lekarza idę we wtorek. Mam nadzieję, że po wizycie i badaniach wszystko będzie ok. Co do mojego samopoczucia to wszystko po zabiegu wróciło do normy. Wszystkie objawy ciąży zniknęły i nie krwawię ani nie plamię, mam więc nadzieję, że będzie dobrze. Musi! bo się wścieknę :wściekła/y:
Teraz czekam na pierwszą @ po zabiegu. Jak będę wiedziała coś więcej to się odezwę.
Pozdrawiam wszystkie cieplutko ;-)
 
reklama
Cześć Kobietki!

Ja tylko na chwilkę z małą prośbą, jeśli któraś z Was miała by ochotę i nie będzie jej szkoda 1 zł, to proszę zagłosujcie na moją siostrzenice Asię w konkursie na twarz miesiąca, w Galerii Twarzy:)

Jej numer to 1147 można ją zobaczyć na stronie, podaje link: Galeria Twarzy Ž ATV Film

Trzeba wysłać smsa o treści
atv1147pbk

(bez spacji)

pod numer 7135

Z góry dziękuje:)

Pozdrawiam ciepło każdą z Was:)
 
Ostatnia edycja:
Czesc dziewczyny... Jestem zupelnie nowa na babyboom. Nigdy wczesniej nie probowalam udzielac sie na zadnym forum to tez mam nadzieje ze mnie tu jakos przyjmiecie. Temat znalazlam przez google i tak zaczelam czytac i postanowilam sprobowac. Moze dzielenie sie informacjami i doswiadczeniami pomoze mi zrozumiec i pogodzic sie z tym co mnie spotkalo.

Teraz widze jak wiele kobiet ten problem dotyczy - problem poronienia :(

Poronilam 3 dni temu - 17 marca :((( jest mi potwornie ciezko i mimo wsparcia przyjaciol i rodziny czuje ze moja psychika jeszcze nie jest gotowa sie z tym uporac. Zdaje mi sie ze nadal jestem w ciazy, po czym dochodzi do mnie mysl ze nie... juz nie jestem. Czuje sie pusta :((( Wiem ze to minie, trzeba tylko czasu. caly czas probuje tylko sobie odpowiedziec na to pytanie co sie stalo? Czy to rzeczywiscie byla jakas nieprawidlowosc plodu i naturalna segregacja, czy to moze cos we mnie. Nie wiem jaki badania powinnam zrobic by sie upewnic ze niczego mi nie brakuje, wszystko jest w normie aby bez obaw probowac jeszcze raz.

Dziewczyny, wydajecie sie bardziej doswiadczone. napiszcie do mnie.

Ediuk
 
Ediuk witaj. Na początku światełko dla Twojego Aniołka [*]. Nie napisałaś niczego na temat poronienia. W którym tygodniu? Czy było samoistne, czy wywoływane? Czy miałaś zabieg? Każda z nas wie co czujesz. Każda z nas to przeszła. Pustkę, ból, rozpacz, tysiąc pytań bez odpowiedzi. I każda z nas znalazła siły by próbować dalej. Wiele z nas właśnie cieszy się zielonym światełkiem. Wiele nosi pod sercem nowe życie. Wiele już tuli w ramionach swoje Skarby. Pisz tu o wszystkim i śmiało. Jesteśmy tu po to by się wspierać. Śmiać się i płakać. A przede wszystkim dawać sobie siłę i nadzieję do dalszej walki. Zwycięskiej walki.

A co do badań... Zajrzyj na ten wątek:

https://www.babyboom.pl/forum/poronienia-f33/badania-po-poronieniu-17666/
 
justa - no pustki dziś jak nie wiem

ediuk - witaj wśród nas..dla Twojego Aniołka (*) Zostań z nami , bo to forum to naprawdę najlepsza z możliwych terapii. U Ciebie wszystko jest jeszcze bardzo świeże, daj sobie czas na żałobę... ból, tęsknota nigdy nie minie, ale z czasem nauczysz się z nim żyć...

She - i jak badania tarczycowe??
 
Wiolka wizytę mam 8/04, a że mam oprócz tarczycowych zrobić morfologię, więc pójdę bliżej wizyty, by załatwić to jedną igłą. Zwłaszcza, że jeszcze nie wyleczyła się moja żyła po ostatnim pobraniu :-(

Mi to powinni dren założyć na najbliższe miesiące... ;-)
 
Dziekuje za tak szybka odpowiedz i wsparcie i za swiatelko dla mojego Aniolka... No tak nawet nie napisalam szczegolow dotyczacych poronienia. Wiec bylo chyba samoiste.
Jestem... raczej bylam w 7 tygodniu ciazy. We wtorek w pracy zaczely mi sie lekkie plamienia a poznym wieczorem bol w dole brzucha i krzyzach podobny do miesiaczkowego a zaraz potem wystopilo krwawienie. Rano na drugi dzien poszlam do gin polskiego (bo mieszkam w Angli i nie cierpie tutejszej sluzby zdrowia), lekarz mnie troche uspokoil bo zbadal mnie wewnetrznie i zrobil usg i widzialam serduszko bijace i tetno mu zmierzyl i powiedzial ze wszystko bedzie w porzadku ale musze brac hormon - Progesteron poniewaz wedlug niego byl brak wydolnosci cialka zoltego. Wybralam lek. Pierwszy czopek uzylam ok poludnia. Za kilka godzin dopadl mnie bol. Przeokropny bol... tepy, szrpiacy bol ktory nie ustepowal. Zaczelam sie zwijac blagac Boga by to sie nie dzialo, zaczelam krwawic mocniej. Maz zawiozl mnie do szpitala. Tam na izbie przyjec wyczekala sie 4 godziny az ktos sie mna zajal. Bol juz pomalu ustepowal. Zbadali mnie ale nie zrobili Usg i nie powiedzieli czy poronilam czy nie. Na drugi dzien rano dopiero mnie wezwali na usg i powiadomili ze nie ma juz zadnych oznak ciazy i ze wyglada na to ze je ma zadnych pozostalosci i potrzeby czyszczenia.
Ze szpitala wychodzialam szlochajac jakby mi ktos umarl. Nie docieralo to do mnie. Jak to mozliwe? Jeszcze dzien wczesniej widzialam ta fasolke z wielkim bijacym serduszkiem a dzis jej juz nie ma? Nie mam sily. Dostalam zwolnienie lekarskie na tydzien z pracy. Probuje dojsc do siebie, pozbierac sie mentalnie. Nie potrafie myslec nawet o pracy. Nadal krwawie, mam wciaz bole (choc juz duzo lzejsze) brzucha. Nie wiem jak dlugo to potrwa.

Mysle tak jeszcze czy to mogloby miec cos wspolnego z tym ze polroku temu mialam podwyzszona prolaktyne i torbiela na jajniku? Niby badanie usg w listopadzie stwiedzilo ze torbiela juz nie ma ale badan na prolaktyne juz nie powtorzylam.
 
Czesc dziewczynki...
Dzis mija rowno rok od straty mojego dzieciatka...Dzis w nocy prawie nie spalam...Za nic w swiecie nie moglam zasnac...Jak juz zasnelam to za chwile mala obudzila sie na jedzenie i znowu nie moglam zasnac...
Mala wypila mleczko i po 20 zasnela i smacznie spi:-)
Milego wieczorku
 
reklama
Ediuk przykro mi z powodu Twojej straty:-(
Zaraz mi sie przypomnialo jak rok temu w nocy poszlam do kibelka i kapiaca krwia zachlapalam podloge....
Jakis smetny nastroj dzis mam...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry