Witaski miłe dziewczynki....
kingab - witaj kochana... tulę Cię mocno ... pamiętam Cię z lutówek .. podczytywuję Was jeszcze troszkę. Przykro mi że i Ty do nas dołączylaś. Niestety nie mamy wpływu na pewne niesprawiedliwości... Tulę Cię i zachęcam do pisania do nas.. kiedy tylko będziesz mieć na to siłę i ochotę. Gdy masz ochotę to płacz śmiej się razem z Nami. Zawsze znajdzie się któraś z nas by pomóc otrzeć łzy czy towarzyszyć w dobrym humorze.. Będzie i dla Ciebie jeszcze dobrze. Wszystkie wierzymy w to że doczekamy się momentu gdy Aniołki do nas powrócą...
Gabi - jak mnie nie ma to Ty masz wtedy czas na imprezki :-

-D nieładnie;-) I jeszcze na dodatek placuszki były :-

-

-)
Miruś skarbeczku .... Ty masz krzyż pański z tym wujciem

Angeliko czemu się smutasz? Mam nadzieję że dzisiejszy dzień napawa Cię już dużo większym optymizmem. A byłaś na cemntarzu u mamy? A propos tych wymiarów - ja mam 171cm wzorstu.
dilajla - jak maż rozmasował bolące piersi???

odpoczniecie na wakacjach w pieknej hiszpani i wrócicie z małą fasoleczką!!! Tego Ci życzę!
Agula AJ - superowe zdjęcia i fajowa zapewne wycieczka.. Niezły barek masz w lodówce :-):-) ja też trzymam niektóre alkohole w lodówce ..lepiej smakują schłodzone..(jak goście przyjdą) bo osobiście pijam ostatnio tylko to malibu z mlekiem (musze chyba podpisać jakiś kontrakt z krową na mleko


:-))
Sylwia - oby ta lekarka udała się trafiona i obyś już nie musiała szukać.. i jak tam po formule? pojechaliście gdzieś? U nas dzisiaj piekna pogoda.. aż za piękna
Marzenko - i jak były dzisiaj na obiadek placuszki?
Agula Irlandia - ojjj jak Ty wpadasz jakoś wszystkie na moment uciekają..ale jak chcesz widzieć nowe posty to albo u góry w pasku menu masz "nowe posty" i tam wyskakują Ci fora które coś mają nowego napisanego (szukasz tam ciąża po poronirniu) albo cofasz stronę...niestety nie ma inaczej. Każda z Nas tak ma.
Nikt nie sądzi że jesteś nietowarzyska!!Wręcz przeciwnie...tylko jakoś nie masz szczęścia na trafenie na imprę...ale jak ma się trójkę wspaniałych dziewczyn to czasami tak bywa
szafirek - u mnie na dniach? godzinach ma pzyjść pierwsza @ zobaczymy.. i szkoda że u Ciebie jednak przyszła... ale jak to mówią jak nie tym razem się udało to następnym!! I racja ja też nie chciałabym jedynaka.. bo zawsze tłumaczę mężowi (i zrozumiał) że po naszej śmierci nasze dziecko będzie całkiem samo. Nie będzie miało nikogo... a tatko jakby nie było zawsze będzie gdzieś jego czy jej rodzeństwo.. choć wiadomo różnie może być ale nie można myśleć zawsze w najgorszym kontekście...
niusi@ - biedna pracocholiczko... ale ja piszę się na imprę w poniedziałek i nie może Ciebie kochana zabraknąć!!!
alutka - niestety takie życie, trzeba starać się o malutkie dzieciątko by nie zostać samemu ;-)

i 3 tygodnie byczenia jeszcze masz i to we wakacje...korzystaj póki możesz kochana!!!!!
mała - nie smutaj się za 3 tygodnie będziesz myśleć tylko o swoim M... nie będziesz mieć nawet czasu na siedzenie z nami...zobaczysz!!
kasiekkm - witaski ..
Nataliał - witaski :-)