Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
mezulek troszke choruje od wczoraj jakichs taki polamany,wszystko boli,kaszle itd no i jeszcze dzisiaj do pracy poszedl,uparty jest ze hejj czasem to mam ochote wbic mu na tylek pare wiekszych klapsow
Michałek już jest z nami!!!
Tak mnie proszę budzić codziennie. Dziewczyny kolejny CUD, proszę nie tracić nigdy wiary i nadziei. SMS od Pati
"Michałek jest na świecie od 2.20, zaczęło się o 0:00 odejściem wód, od razu skurcze co 3 minuty, w szpitalu byliśmy 0:40 a tam rozwarcie na 2,5 palca. Myślałam, że to potrwa do południa, poszłam na piłkę tam to już były mega skurcze i parcie na kupę, wsiadam na wc a tam mega skurcz, macam się a tam główkę czuję i ryk. Byłam nacięta ale nie popękałam, czuję się ok, ale z cyckami nie wiem co robić bo albo ja taka durna albo Michałek nie umie złapać. Aha wazy 2390 i ma 49 cm., 10 pkt. Papa miłej soboty, ja jeszcze nie spałam, gdyby nie Adam to bym pod prysznicem urodziła, taki sprint to był.

pati ales szybka kobieta gratulacje!!!!! witamy okruszka Michalka:-)
cos mi sie przypomnialo - u nas pare dni temu w nocy wpadl na izbe przyjec facet z jakims zawiniatkiem w rekach i z krzykiem "co ja zrobilem" wystraszony ze szok, wszyscy sie zerwali i podbiegli a tam dziecko dopiero co urodzone....wiozl do szpitala jakas kobiete bo zaczela rodzic na jakiejs imprezie, a ze kawalek byl do szpitala to musial odebrac porod w samochodzie, dziecko zdrowe, a mamusia byla "znieczulona", facet ledwo doszedl do siebie
milego weekendu kobiety







Onaxxx, głupoty się nie podziwia. Zachowywałam się jak książkowa bita żona - brałam w pysk, on przepraszał, przysięgał że to ostatni raz (nie pił, bił na trzeźwo), mnie się przewijało że bez niego nie damy sobie rady (co mi często powtarzał) bo przecież tylko on pracował a mieliśmy malutkie dzieci i mieszkanie było na niego (było do odzyskania jako dobro wspólne, ale...) i że dzieci powinny mieć ojca i tak do następnego razu. I wierzyłam bo chciałam wierzyć - logicznych przesłanek nie było. Głupia, zakochana paradoksalnie baba, gotująca piekło własnym dzieciom. Otrzeźwiałam kiedy stanął miedzy nami czteroletni wówczas Adam. Postawił się do ojca.
Pati - brawo!!












