• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Poroniona, ja naprawde Cie nie chce nakrecac, bo jak sie czlowiek napali to ew. porazka w dwojnasob boli, ale moj pierwszy test tez byl strasznie blady. Az sie zastanawialam, czy tej kreski drugiej nie widze sila wyobrazni. I tak naprawde, dopiero jak zrobilam kolejny i ta kreska byla wyrazna, to uwierzylam. Jesli wiec widzisz cokolwiek tam, gdzie powinna byc druga kreska, to po mojemu jestes w ciazy - te kreski nie robia sie ot, tak na jaja. Z reszta, na jeden pasek kazalam mlodemu sikac - on w ciazy nie jest, jakby byl to bym go chyba zabila - i nie bylo na jego pasku ani cienia kreski. Czyli jak nie ma ciazy to cienia tez nie ma.
IZW, to calkiem nieglupie - znalazlas grob na ktorym mozesz zapalic swieczke swoim aniolkom... I opuszczonemu aniolkowi. Cholera, sie wzruszylam.

Chlebek bananowy upieklam temu oslu memu. Zamorduje go potem.
 
reklama
IZW kurde Ty nawet jakbyś swoją poranną drogę do kibelka opisała to można to czytać z zapartym tchem :-) Udana jesteś z tymi kapciami. Może specjalnie tak miało wyjść żeby wyprawa nie wyszła zbyt smutna i poważna. Twoje dzieci na pewno patrzyły na swoje światełko z góry i cieszyły się, że o nich pamiętasz :tak:
Z sobotą chodzi o to że kolejne obsikiwanie testu miało być w sobotę ;) ale zobaczymy czy już jutro nie pęknę ;)

Cholercia jeszcze jak na złość złapało mnie "upalne przeziębienie" zwykle przechodzę to w lipcu a w tym roku bach- pierwszy dzień 30C i japonki na nogi rano i od razu ból gardła i katar od popołudnia:eek: Moje giry chyba maja jakis problem, bo jak tlyko pozbawiam je skarpetek albo zakrytego obuwia to katar łapię, nawet latem muszę spać w skarpetkach :laugh2:

no jak mi sie uda zafasolkowac to kto wie :D może bede opisywać :D
no nic owijam w bawełne jak zawsze i wypisuje te swoje epopeje :D, ale juz nic na to nie poradzę :D

a ty kobitko zmykaj do wyrka i sie kuruj, a z tym testem jak uważasz ja bym nie wytrzymała jak nie masz w domu to se lepiej jutro dychnij trza o siebie dbać :D

a ja zamiast wystawiać na allegro se czytam o dzieciakach znowu na "kalendarzu ciąży", ale już sie z tym nie kryje pewno mi tak do terminu niedoszłego porodu zostanie
 
Tak agacinko, wszystko się zgadza. Jechałam z nastawieniem, że będe musiała odczekać rok, nawet tak lekarzowi mówiłam,że wiem iz nie będe mogła w najbliższym czasie zajść w ciąże, a on powiedział, że to nie prawda, że blizna po 3 miesiącach czy 5 latach jest taka sama i ryzyko rozejścia takie samo. Lekarz do którego jeżdżę ma bardzo dobre opinie, jest zastępcą ordynatora szpitala wojewódzkiego i konsultantem wojewódzkim. Na razie prowadzi mnie bardzo dobrze na początku jeździłam co dwa tygodnie, a do Olsztyna mam ok.120km. Jutro kolejna wizyta, za każdym razem mam serce w gardle tak bardzo się boję.
A tak poza tym dostałam dziś pismo z Izby Lekarskiej, że moja sprawa zostnie przedłużona do 15października, jest to dla mnie data symboliczna, DDU, więc mam cień nadziei, chociaż wiem,że walczę z wiatrakami. Ale nie popuszczę lekarzowi koszmaru jaki nam zgotował.
 
poroniona ja miałam tak samo, zrobiłam test popołudniu i "nic" nie wyszło, wyrzuciłam test pod piec, ale coś mi nie dawało spokoju bo według odczuć i samopoczucia byłam wręcz pewna dwóch kresek, i jak poszłam po niego to zobaczyłam cień ledwie widoczny drugiej kreski, na drugi dzień zrobiłam z porannego i już była widoczna bardzo ta druga:)

ja dzisiejszy dzień przeżyłam nad wyraz dobrze, ale może dlatego, że pracuje w przedszkolu i u nas jest to zawsze dzień w wielką pompą, więc potraktowałam go bardziej jako atrakcja przedszkolna, która swoją drogą dała mi tak w kość, że po wyjściu z pracy dopiero teraz odpoczęłam:)
 
ja sie dzisiejszego dnia bałam okropecznie ... ale przetrwałam jako tako i chyba nawet pozytywnie
no i w dodatku śmigam z plastrem nicorette przyklejonym na udzie
nic kobietki zmykam dobranoc wszystkim, && kciuki za was i wasze fasolunie
 
Witam nowe aniołkowe mamusie!!!(*) dla waszych aniołków
Zjola Wywołuję gdzie ty się podziewasz?????
Czarna -witaj!! i jak plany copś ruszyło?
Kłaczku tak min więcej ciebie wyobrażałam tylko ze z uśmiechem
kobietko jestem z ciebie dumna że dajesz sobie rady z chorobą
Aniunia &&&&& mega kciuki żeby nic nie wyszło wiem co przechodzisz czekając na wyniki mi raz udało się wygrać życie a ty będziesz napewno mieć pozytywne wyniki!!!
Tymira ale mknie ci ten suwaczek!! A grób - po nim widać ze bardzo ją kochaliście i jest dla Was ważna codziennie. Pozazdrościć.Bardzo ładny jak można o tym pisać.
Ja nie mam grobu dla swych aniolów bo po badaniach nikt mi nie powiedział ze mam prawo je pochować teraz nieraz mi smutno bo tak bym mogła zapalić znicz przy swoich dzieciach.
U nas ok Lena rośnie mąż zagaduje o rodzeństwie dla Lenki ja narazie muszę odpocząć po cc i tych komplikacjach ale kto wie może od grudnia znów będzie owocnie.
 
Kaira, no bo ja najczesciej jednak jestem usmiechnieta. Przewaznie. Co do grobu... Ja tez nie mam. W Polsce poszlabym na cmentarz, wyszukala najbardziej opuszczony grob malego dziecka... Nawet wiem ktory, szukac bym nie musiala - jak mialam kilkanascie lat, zorientowalismy sie z bracmi ze jest taki malenki grobek na ktory nawet na Wszystkich Swietych nikt nie przyjezdza. Zwykly bialy plotek, mala poleczka z figurka aniolka, zadnego nazwiska, tabliczki... Chwasty tylko rosly. Przez krotki czas zajmowalismy sie nim - jak to dzieciaki - wyrywali chwasty, sadzili wysepione od mamy roslinki, zapalali swieczke... Potem ktos sie nim zajal. Ten grobek stal sie dla mnie w jakis sposob wazny wlasnie dlatego, ze byl mogila malego dziecka i byl opuszczony. Pewnie teraz bym do niego wrocila... To nie jest takie glupie jak mysle - zawsze mozna zapalic swiatelko dla swojego aniolka i dla tego opuszczonego od razu tez.
 
Witam
dziewczyny
Ma prosbe opinie co to mnie sie wydarzyło.
w poniedziałek kładłam sie spokojnie spac nagle zaczeły sie mdlosci pozniej wymioty i tak cała noc myslalam ze sie wykonczepo nie przspanej nocy dalej wymiotowalam i zaczela sie gorzaczka 38.5poszłam do lekarza najprawdopodobniej grypa jelitowa.dostalam leki .caly dzien przemeczylam sie z goraczko.dzisiaj wsztstko minelo jak odjete reka ale ku mojemu zdziwieniu w 15dc dostalam plamien i boli w dole brzucha.czy przez ta chorobe moj organizm zaczal szalec ostatnio u ginekologa byłam w grudniu bylo wszysko ok cytologia 1.


Pozdrawiam
 
Moje kochane czarownice. Od dziś nie będę wierzyć ulotkim i instrukcjom, tylko WAM. Pół nocy nie przespałam bo albo śniło mi się że robię testy, albo nie mogłam oddchać bo nos mi się tym głupim upalnym katarem zapychał. Przez te przeziębienie niejako zostałam zmuszona do nasikania na plastikową wyrocznię- bo albo wynik byłby negatywny i mogłabym bez obaw kupić sobie jakiegoś gripexa żeby się zaleczyć, albo pozytywny i wtedy gripexem mogłabym ewentualne ziarenko uszkodzić. Macie jakieś sprawdzone domowe sposoby na wodnisty katar i drapiące gardło ;-) ? czosnek, miód, cytrynę i malinki już znam, ale nie bardzo to na mnie działa.
Menżu lekko skonsternowany. Na pyt czy się cieszy powiedział "spoko, będzie jeszcze czas żeby się cieszyć". W sumie ma rację- mi też na zmianę albo banan na twarzy albo łzy w oczach.
 

Załączniki

  • test.jpg
    test.jpg
    14,7 KB · Wyświetleń: 97
reklama
poroniona - super...gratulacje.....jakie piękne dwie kreseczki!!!!!!!! jejku...ja ja już chce testa robic...
co dalej, kiedy do ginka?:-D


Ewelinka - a co u Ciebie...zrobiłeś jeszcze jednego sikańca?;-)



no i mam pytanko....kto zaczyna ze mną się starać od czerwca?
przyznawać się...bedzie raźniej.....Czarna ja nadal namawiam....:cool:

As- kochana...gdzie jesteś.....mapisz co z noga, jak sobie radzisz?:confused:

Anetha - hmmmm....są dwa wyjścia, albo to fasolka zakiełkowala i dała takie solidne objawy, albo.....faktycznie czymś sie strułaś i osłabilas organizm+wymioty i pojawiły sie plamienia. ja tak mialam raz jak tak strasznie sie ściełam z Z. nie chce pisac o co poszło, ale było bardzo poważnie - zaczął sie pakować....i pamietam, że tez wtedy wieczorem pojawiło się plamienie....ot reakcja na silny stres.
ale może tak teścik...jak jest taka szansa..tzn. było bunga-bunga....to może, może...mamy nowa fasolinkę....
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry