reklama

Ciężarne na Wyspach

reklama
JA NA POCZĄTKU SIĘ ZGODZIŁAM NAWET SIĘ UMÓWIŁAM ALE JAK PRZYJECHAŁAM DO DOMU TO MIALAM POTOK MYŚLI I WKOŃCU STWIERDZILIŚMY Z MĘŻEM ŻE JEDNAK ZREZYGNUJEMY I NIE ŻAŁUJE I MAM NADZIEJE ŻE TAK ZOSTANIE.:tak: BUZIACZKI
 
Tymbardziej,że to padanie i tak nie daje pewności tylko wylicza prawdopodobieństwo.
Miłego dnia wam życze.
75.gif
 
No ja w środe mam kolejną wizyte z położną wiec zobaczymy co będzie. A co do tego że może być synek to też tak myśle. Zresztą od samego początku na fasolkę mówiliśmy "Junior" i tak już zostało :-)
 
CZEŚĆ DZIEWCZYNKI:-) TAK SOBIE PRZYPOMNIAŁAM ŻE MY NA PIERWSZĄ FASOLKE MUWILIŚMY OLA I TAK JUŻ ZOSTALO :tak:;-):-D I TERAZ TEŻ MÓJ MĄŻ JEST PRZEKONANY ŻE BĘDZIE DZIEWCZYNKA :-D CZAS POKAŻE. MILEGO DNIA:happy2:
 
No czas pokaże, i za pare tygodni zobaczymy czy nasze przeczucia się sprawdziły.
Mnie dzidzia dziś tak ładnie kopała, ojejku jak ja to uwielbiam.
 
reklama
Tak Tolu, ale to jest moja druga ciąża, a w drugiej zawsze wcześniej sie czuję.
Tolu, a Ty robiłaś to badanko krwi na prawdopodobieństwo downa?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry