reklama

Ciężarne na Wyspach

A co do mojej wczorajszej wizyty u położnej to ja nie jestem zadowolona. Mimo iż po angielsku mówię płynnie i nie mam problemów z porozumieniem się to i tak wczoraj zastanawiałam się czy ja na pewno rozmawiam z kopetentną osobą czy może z jakąś idiotką:wściekła/y: Tylko się zezłościlam. I w sumie cieszę się że podjeliśmy z mężem decyzje o tym że bedziemy rodzić w PL.
Zamiast wizyty z położną miałam jakąś studentkę która była sama bez nadzoru doświadczonej połoznej i co chwile musiała leciec pytać się położnej czy tak można. Potem położna przychodziła i z\nowu mnie się pytała co się stało a ja jak ta maszynka opowiadałam jeszcze raz na to samo pytanie.
Mam słabą krew i od 2 tygodni L4 od GP który co tydzień sprawdza mi krew. I wczoraj znowu wypadła wizyta u GP ale on powiedział że po co on ma mnie kłuć jak może to zrobić położna i wysłać mu wyniki.
Ale studentka stwierdziła że oni mki następ;ną krew pobiorą w 28 tygodniu bo 4 tygodnie temu moja krew była ok i nie ma potrzeby jej powielać.
Po konsultacji z położną i po telefonie położnej do GP jednak musiały mi tą krew pobrać.:wściekła/y: Ale co się na denerwowałam to moje.
 
reklama
NO DZIEWCZYNKI JA JUŻ PO WIZYCIE :tak: I NAWET JESTEM ZADOWOLONA POŁOŻNA JEST FAJNA. NIE BYŁO TLUMACZA ALE W CZASIE WIZYTY POLOŻNA ZADZWONIŁA DO TŁUMACZA I TE WAZNIEJSZE PYTANIA MOGŁAM ZADAĆ TAKZE JEST OK. NASTĘPNA WIZYTA ZA 8 TYGODNI I WTEDY POBRANIE KRWI. I TUTAJ NIE ROBIĄ PROBLEMÓW Z WIADOMOŚCIA JAKA JEST PŁEĆ TAKŻE MOŻE JAK DOBRZE PÓJDZIE TO JUŻ ZA TYDZIEŃ BĘDZIE WIADOMO CO SIE W BRZUSZKU SCHOWAŁO:-D TOLA RZECZYWIŚCIE TRAFIŁAŚ NA PATAFIANÓW, RĘCE OPADAJĄ I JAK TU SIĘ NIE DENERWOWAĆ:wściekła/y: BUŚKA
 
Tola rozumiem co czujesz potakiej wizycie, szok jak niekompetencja!
Olinda to tydzień został niepewności, ciekawe hihi, ale pogoda, brrr, dzis mój synek w szkole ma dzień sportu.
A Ty jutro masz urodzinki co?Jesteśmy z tego samego rocznika:)
 
WITAM SIĘ:-) ZOSTAŁ TYDZIEŃ NIEPEWNOŚCI, CHOCIAŻ JAK FASOLKA BEDZIE TAK ZŁOŚLIWA JAK OLA I BĘDZIE ODWRACAĆ SIĘ TYŁECZKIEM TO SIĘ NIE DOWIEMY:no:;-) Z OLĄ O TYLE BYŁO DOBRZE ŻE USG MIAŁAM CO MIESIĄC WIĘC WKOŃCU SIĘ UDALO:tak: TAK JUTRO MAM URODZINKI, SZYBKO TEN ROK MINĄŁ, TROSZKĘ TEN CZAS MÓGŁBY ZWOLNIĆ, CHOĆ ŚMIEJE SIE ŻE JA STANĘŁAM NA 23 I TAK JUŻ ZOSTAŁO WKOŃCU KAŻDY MA TYLE LAT NA ILE SIĘ CZUJE :-):-D PRAWDA????????:cool2:
 
No chyba tak! Ale do czasu niestety, bo później trzeba sie pogodzic z wiekiem, i cóż zrobić.
Kiedys wydawało mi się że 28 lat to barzo dużo i że juz nie jest to młodośc, uważałam,że młodość taka prawdziwa jest do 25, teraz kiedy mam 28 lat to troszkę zmieniłam myslenie hihihi
 
Dzisiaj się napracowałam wysprzątałam cały dom , a teraz odpoczywam po obiadku i nie rusze sie do wieczora z kanapy, krzyże mnie tak bolą że ho ho:-( ale odpoczne i bedzie ok. Buśka
 
Odpoczywaj terza Ci się należy:)
Ja tez zmęczona jestem i lekie nudności mam. Mąż zakupy porobił, a teraz śpi na sofie, a mały gra na playstation.
 
Witam wszystkie mamy. Jestesmy tu nowi na forum,tzn ja- Olka i moj synek Oliwierek.Pozwolcie ze dolaczymy. Mieszkamy w Plymouth. Ja rowniez rodzilam w angielskim szpitalu. Nie moge zlego slowa powiedziec o tutejszej sluzbie zdrowia. Mialam cesarke, wszystko odbylo sie bardzo fachowo i bardzo szybko doszlam do siebie. Personel byl wspanily, na prawde byl na kazde zawolanie i zawsze z usmiechem. Salke mialam wylacznie dla siebie i dziecka, w pokoiku telewizor, telefon i dostep do internetu ( bardzo mnie to zaskoczylo, bo w Polsce to mozna pomarzyc). Bardzo milo wspominam angielski szpital. Pozdrawiamy :-D
 
WITAM OLE I OLIWIERKA :-) JA TEŻ BĘDE MIAŁA CESARKE I MAM NADZIEJE ŻE TEZ BĘDE MIALA TAK MIŁE WSPOMNIENIA JAK TY, PISZ DO NAS CO TYLKO CHCESZ. POZDRAWIAM:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry