Ja osobiscie uwazam, ze ginekolog powinien zbadac ciezarna kobiete nawet, jesli nic zlego sie nie dzieje, zeby chociazby wykluczyc tylozgiecie macicy. Moje pierwsze dziecko rodzilam w PL i bylam przebadana dokladnie, ginekologicznie chyba kilkadziesiat razy, lacznie z tabunem studentow, ale dzieki temu wiedzialam, ze wszystko jest ok.
Tutaj, gdy poprosilam o badanie ginekologiczne, GP spojrzal sie na mnie, jakbym byla conajmniej zboczona, jakbym z takiego badania miala czerpac przyjemnosc
. Oczywiscie mi odmowiono, moge sie conajwyzej zglosic do Family Planning Unit - i chyba tak zrobie...
Tutaj, gdy poprosilam o badanie ginekologiczne, GP spojrzal sie na mnie, jakbym byla conajmniej zboczona, jakbym z takiego badania miala czerpac przyjemnosc
. Oczywiscie mi odmowiono, moge sie conajwyzej zglosic do Family Planning Unit - i chyba tak zrobie...
. Nie boje sie prosic o badania i robie to, ale czesto trafiam na sciane milczenia badz stwierdzenie, ze w UK sie tego nie praktykuje.
Pierwsza ciaze rowniez prowadzilam w Polsce i szczerze...?? Wolalabym zostac przy polskim systemie. Jak wiadomo ile kobiet tyle pogladów!