Nie zgadzam się na kleszczowy, to bardzo urazowa metoda, za dwa tygodnie wizyta i wtedy nie wyjdę z gabinetu dopóki mi nie ustalą cesarki. Teoretycznie są jeszcze jakieś szanse, że się obróci ale to jakieś 5-7%.Miliaa to trzymajcie się tam w szpitalu. Pozdrawiam i miłej niedzieli dziewczyny
)
A ja zakupy jeszcze nie wszystkie zrobiłam, zostawiam na koniec sierpnia i jakoś słabo do mnie dochodzi, że to niedługo... Może dlatego, że w pierwszej ciąży ten 8 i 9 miesiąc strasznie mi się dłużyły i założyłam, że teraz będzie tak samo... Nie mówię już o praniu i rozkładaniu łóżeczka, bo to pewnie zrobię w jakimś 37 tygodniu
Aduś, jeśli mi nic z cukrzycą się nie wykluje to Ty też będziesz przede mną, super, że lekarz zgodził się na cesarkę, skoro boisz się powikłań przy naturalnym. Ja jeszcze nie wiem, jaka będzie decyzja, w poniedziałek mam ostatnie usg oceniające rozwój, a we wtorek konsultację u mojego profesora, może wtedy coś się wyjaśni. Jej, dziewczyny, jak ten czas goni!
. Ciekawe ile Sebek już waży.